Sokół dał czadu w Lesznie i jest o krok od finału fazy play off. Łańcucianie dwa razy wygrali na wyjeździe z Jamaleksem Polonią Leszno

Tomasz Ryzner
Kamil Zywert w drugim meczu z Polonią trafił pięć rzutów zza linii 6.75
Kamil Zywert w drugim meczu z Polonią trafił pięć rzutów zza linii 6.75 Krzysztof Kapica
- Byłoby pięknie, gdybyśmy raz wygrali - mówił przed wyjazdem do Leszna Dariusz Kaszowski. Rzeczywistość przeszła oczekiwania trenera Sokoła. Łańcucianie wygrali mecz nr 1 73:66, a w drugim starciu dali jeszcze większy popis - pokonali Polonię 83:63.

W pierwszym meczu Kamil Chanas rzucił 32 punkty (5 trójek) dla ekipy z Leszna, ale innych rywali łańcucianie zatrzymali. Po III kwarcie było 57:47 dla gości. Rzut Chanasa dał remis 62:62, jednak sokoły świetnie finiszowały.

W drugim meczu Sokół odskoczył od Polonii dość szybko, prowadził nawet kilkunastoma punktami. Sprawy rozstrzygnęły się na początku IV odsłony, kiedy Kamil Zywert wycelował po raz czwarty i piąty zza łuku. Gospodarze szukali ratunku, ale byli bez szans, bo zostali pognębieni kolejnymi “trójkami”, które zaliczyli Bartłomiej Karolak, Artur Włodarczyk i Marek Zywert (dwie).

Na uwagę zasługuje skuteczność Kamila, który do specjalistów w rzutach za 3 nie należy, a potrzebował tylko 7 prób, by trafić 5 razy w meczu. Wspomniany Chanas uzbierał w tym meczu... 3 punkty.

- Zmieniliśmy system gry obronnej i udało się zatrzymać zawodnika Polonii. Sytuacja jest znakomita, ale jeszcze nie mamy finału. W swojej hali postaramy się postawić kropkę nad i - stwierdził Dariusz Kaszowski, coach Sokoła.

Portale sportowe nazywają wynik Sokoła niespodzianką, bo w sezonie zasadniczym nasz team przegrał w żużlowym mieście 49:79, a u siebie z trudem wygrał 81:77.

Polonia 1912 Leszno - Sokół Łańcut 66:73 i 63:83

Kwarty: 21:19, 21:25, 5:13, 19:16 i 14:19, 16:19, 17:21, 16:24.

Sokół: Klima 21 (2x3, 10 zb., 2 str., 3 prz.) i 10 (8 zb.), Karolak 14 (2x3) i 10 (1x3), M. Zywert 12 (2x3, 2 prz.) i 21 (4x3, 2 str., 4 prz.), Włodarczyk 11 (2x3, 3 prz.) i 3 (1x3), Kulikowski 6 (12 zb., 3 bl.) i 11 (8 zb.), K. Zywert 4 (5 as.) i 19 (5x3, 4 as.), Warszawski 3 (1x3) i 2, Parszewski 2 i 7 (1x3). Trener Dariusz Kaszowski.

W drugim półfinale: Spójnia Stargard - GKS Tychy 85:61 i 93:77 (27:25, 22:13, 19:17, 25:22).

"Hity i kity" podkarpackiego sportu [RANKING STADIONU]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie