Spłonęło clio w centrum Stalowej Woli

Zdzisław Surowaniec
Po akcji gaszenia pożaru auta.
Po akcji gaszenia pożaru auta. Fot. Zdzisław Surowaniec
Kiedy kierowca starego typu renault clio ruszył sprzed supermarketu Tesco w centrum Stalowej Woli, spod maski zaczęły się wydobywać kłęby dymu. Ogień ugasiła dopiero straż pożarna, auto spłonęło doszczętnie.

Dochodziło południe w sobotę, kiedy doszło do pożaru pod maską renault clio na tarnobrzeskich numerach rejestracyjnych, należącego do mieszkańca Grębowa

Jak się dowiedzieliśmy, właściciel zatrzymał się, otworzył maskę i zaczął gasić ogień gaśnicą samochodową. Ale pożar był tak intensywny, że nic to nie dało i trzeba było wezwać straż pożarną.
Pożar ugasiła piana, jaką strażacy wylali na auto. Pojazd wypalił się doszczętnie, na szczęście nikomu z osób, które przebywały we wnętrzu nic się nie stało.

- Właściciel popełnił błąd, kiedy podniósł na całą szerokość maskę auta. Spowodowało to nagły dopływ powietrza i zwiększyło ogień. W takim przypadku należy delikatnie podnieść maskę i skierować środek gaśniczy na miejsce pożaru - powiedział nam jeden ze strażaków.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kicikici

Piany nie żałowali jak widać

G
Gość
W dniu 24.04.2010 o 20:06, miras napisał:

Nie pierwszy raz pali się francuski złom.


odezwał się król szos z golfa 3 po tjuningu
m
miras

Nie pierwszy raz pali się francuski złom.

Dodaj ogłoszenie