Stal Stalowa Wola rozgromiła ROW Rybnik. Klasyczny hat-trick Sebastiana Łętochy

Krzysztof Nowaliński
Stal Stalowa Wola rozbiła na Izo Arenie w Boguchwale ROW 1964 Rybnik aż 4-0
Stal Stalowa Wola rozbiła na Izo Arenie w Boguchwale ROW 1964 Rybnik aż 4-0 Krzysztof Nowaliński
Udostępnij:
Stal Stalowa Wola rozbiła na Izo Arenie w Boguchwale ROW 1964 Rybnik aż 4-0 i zrobiła milowy krok w osiągnięciu celu jakim jest utrzymanie się w II lidze. Klasycznym hat-trickiem popisał się Sebastian Łętocha, który wszedł na boisko w 58 minucie. Stal w ostatnich 4 spotkaniach zdobyła 10 punktów i strzeliła 13 bramek.

Stal Stalowa Wola - ROW 1964 Rybnik 4:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Trąbka 27, 2:0 Łętocha 79, 3:0 Łętocha 90+1, 4:0 Łętocha 90+4

Stal: Frątczak 7 – Janiszewski żk 7, Mistrzyk 7, Jarosz 7, Stelmach 7, Sobotka 7, Hirsky żk 6 (41. Bukowiec 7), Trąbka 8, Dziubiński 7, Gębalski 7 (83. Żołądź), Trubeha (58. Łętocha 8). Trener Krzysztof Łętocha

ROW: Rosa (82. Łubik) - Krotofil, Jary, Polok [żżcz 66], Kalisz, Wasiluk [żżcz 64], Spratek, Muszalik (73. Siwek), Musiolik, Gojny, Brychlik. Trener Marek Koniarek

Sędziował Kuźma (Białystok). Widzów 150.

Już w 1 minucie Stal groźnie zaatakowała i po dośrodkowaniu Trąbki, Trubeha nieznacznie chybił posyłając po strzale głową piłkę tuż nad poprzeczką Rosy. Goście pierwszą groźniejszą akcje przeprowadzili w 19 minucie ,jednak strzał Brychlika doskonale wybronił Frątczak. Chwile później bramkarza Stali próbował sprawdzić Kalisz oraz ponownie Brychlik, jednak bramkarz Stalówki z łatwością bronił strzały zawodników gości.

W 27 minucie wynik spotkania został otwarty. Trąbka ograł Kalisza i z ok. 20 metrów pięknym strzałem pokonał bramkarza ROW-u.

Po przerwie ton wydarzeń nadal nadawali zielono-czarni dążąc do podwyższenia rezultatu. W 50 minucie Trąbka przy końcowej linii boiska z łatwością ograł obrońcę, dograł do Bukowca, jednak ten będąc w dogodnej sytuacji oddał niecelny strzał. W 64 minucie na połowie boiska, wychodzącego na czystą pozycję Gębalskiego faulował były gracz Stali, Wasiluk za co został ukarany drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartką osłabiając tym samym blok defensywny swojego zespołu. Od 66 minuty goście grali już osłabieni brakiem dwóch zawodników. Polok „pozazdrościł” Wasilukowi i również za drugi żółty kartonik opuścił plac gry. Zdekompletowany zespół gości w 69 minucie za sprawą Jarego popełnił kolejny błąd i po faulu obrońcy z Rybnika sędzia wskazał na „jedenastkę”. Rzut karny zmarnował jednak Gębalski uderzając zbyt lekko futbolówkę, nie sprawiając tym samym problemów bramkarzowi. W końcowych minutach spotkania swój show rozpoczął Sebastian Łętocha i w ciągu 15 minut trzykrotnie umieścił piłkę w siatce rywala pieczętując zdecydowane i zasłużone zwycięstwo Stali.

Nie pamiętam kiedy ostatnio ustrzeliłem hat-tricka,chyba to było parę lat temu, grając jeszcze w Mielcu- powiedział po spotkaniu zadowolony Sebastian Łętocha. Zadanie miałem nieco ułatwione, gdyż po czerwonych kartkach na boisku było już więcej miejsca. Doskonałe podania od kolegów, trzykrotnie znalazłem się sam na sam bramkarzem i fajnie,że to wpadło. Zagraliśmy dziś ofensywnie, gdyż musieliśmy ten mecz za wszelką cenę wygrać. Udało się i teraz mamy 40 punktów, złapaliśmy większy oddech i w dużo lepszych nastrojach pojedziemy do Koszalina. Nie patrzymy jednak na innych i walczymy punkty, które są nam jak wiadomo bardzo potrzebne

W podobnym nastroju po spotkaniu był trener Stali, Krzysztof Łętocha. Chłopaki zasłużyli na pochwały i gratulacje – powiedział. Dążyliśmy do strzelenia bramek, ale do przerwy strzeliliśmy tylko jedną. To nie przesądzało jeszcze o końcowym wyniku dlatego też po dokonaniu zmiany stwarzaliśmy w drugiej połowie kolejne sytuacje. Przeciwnik zaczął popełniać błędy, które zamieniły się na czerwone kartki i dało nam to niewielki luz i komfort gry. Szkoda niestrzelonego karnego, gdyż strzelona bramka dałaby nam więcej spokoju. Fajnie ,że w końcówce padły bramki i zwyciężyliśmy. Zostały dwie kolejki i piłka nadal jest jeszcze w grze. Na te ostatnie spotkania musimy być mocno skoncentrowani i nie możemy sobie pozwolić na odrobinę luzu. Brakuje nam kilku punktów, które musimy wywalczyć w tych ostatnich niełatwych spotkaniach i wierzę w to,że zrealizujemy swój cel i na zakończenie sezonu będziemy wspólnie cieszyć się z utrzymania.

Piłkarska sobota na Podkarpaciu - WYNIKI 1, 2, 3 i 4 ligi

POPULARNE NA NOWINY24/SPORT:

Derby Rzeszowa: Resovia - Stal 2:1 [ZDJĘCIA, WIDEO]

Mecz na szczycie 4 ligi dla Sokoła Sieniawa [ZDJĘCIA, WIDEO]

W Arłamowie mają boisko jak Real Madryt! [ZDJĘCIA]

ZOBACZ TAKŻE - STADION Hity i Kity kwietnia 2018

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie