Stan Borys powoli wraca do zdrowia. Artysta miał udar...

    Stan Borys powoli wraca do zdrowia. Artysta miał udar niedokrwienny

    Arkadiusz Iskierka

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Stan Borys jest w dobrych rękach - zapewnia jego partnerka i menadżerka Anna Maleady.

    Stan Borys jest w dobrych rękach - zapewnia jego partnerka i menadżerka Anna Maleady. ©Slawomir Mielnik

    Stan Borys powoli dochodzi do siebie w szpitalu. Jego życiowa partnerka i menadżerka Anna Maleady dba o to, żeby pochodzący z Rzeszowa artysta miał najlepszą opiekę.
    Stan Borys jest w dobrych rękach - zapewnia jego partnerka i menadżerka Anna Maleady.

    Stan Borys jest w dobrych rękach - zapewnia jego partnerka i menadżerka Anna Maleady. ©Slawomir Mielnik

    Po tym jak Stan Borys trafił do szpitala lekarze oceniali jego stan jako ciężki. Nie wiedzieli co jest przyczyną pogorszenia zdrowia artysty.

    - Początkowo medycy, którzy zostali wezwani, nie mogli dokonać oceny zdrowia Stana. Wzięli go do szpitala na własną odpowiedzialność, a tam po paru dniach lekarze postawili diagnozę. Był to udar niedokrwienny - mówi Anna Maleady, partnerka Stana Borysa.

    Przez pierwsze dni po zdarzeniu Anna Maleady kontaktowała się z lekarzami w Stanach Zjednoczonych.
    Ci, instruowali ją jak ma się zachowywać, by stan zdrowia artysty się nie pogorszył. Jedną z kluczowych decyzji było zapewnienie rehabilitacji w jak najszybszym momencie po udarze. W Polsce wygląda to tak, że pierwsze ćwiczenia z rehabilitantem odbywają się po paru tygodniach.

    - Stan nigdy nie stracił przytomności, był świadomy tego co się dzieje. Według lekarzy to bardzo dobry znak. Postarałam się, żeby Stan miał rehabilitanta od razu, by jego mózg dostawał informacje, że poszkodowana lewa strona ciała pracuje. To dało efekty - kontynuuje Anna Maleady.

    Moment udaru


    - Cały czas byłam w kontakcie telefonicznym ze Stanem. Nie mógł uwierzyć w to co się dzieję. Mówił, że przecież on jet taki zdrowy. Najbardziej żałował dzieci, z którymi miał spotkać się podczas swojej trasy koncertowej i Polonii dla, której miał śpiewać. Oprócz koncertów, zaplanowane miał także spektakle "Norwid z młodzieżą". Dzieci przygotowywały się na jego przyjazd, uczyły się tekstów, a on nie będzie mógł do nich dotrzeć. Był smutny, że ich wszystkich zawiódł. Mówiłam mu, że wszystko będzie dobrze. Trasa koncertowa miała przebiegać przez Stany Zjednoczone i Kanadę. Odwołałam wszystkie koncerty i przyleciałam do Stana, by być przy nim - mówi Anna Maleady.



    Zagrożenie wciąż istnieje


    Stan Borys jest w dobrych rękach, jego partnerka znalazła szpital, w którym będzie miał najlepszą opiekę i pod ciągłym okiem rehabilitanta. Nie zmienia to faktu, że artysta będzie musiał zmienić tryb życia. Z życia zawodowego choroba wykluczy go na kilka miesięcy.

    - Stan pozdrawia fanów z Rzeszowa i ma nadzieję, że szybko wróci do zdrowia i będzie mógł zagrać koncert w Rzeszowie - mówi Anna Maleady.



    Sentymentalny spacer Stana Borysa po Rzeszowie

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Zapytaj lekarza

    1 3 4 5 ... 28 »
    28 stycznia

    Światowy Dzień Trędowatych

    zobacz więcej »