Syndyk sprzedaje Autosan "z wolnej ręki"

    Syndyk sprzedaje Autosan "z wolnej ręki"

    Ewa Gorczyca

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Syndyk sprzedaje Autosan "z wolnej ręki"

    ©Tomasz Jefimow

    Nie powiódł się żaden z pięciu dotychczasowych przetargów na sprzedaż Autosanu - zakładu znajdującego się w upadłości likwidacyjnej.
    Syndyk sprzedaje Autosan "z wolnej ręki"

    ©Tomasz Jefimow

    Kolejnego przetargu na sprzedaż Autosanu nie będzie. Syndyk Ludwik Noworolski chce teraz sam rozmawiać z inwestorami. Skontaktował się z wszystkimi, którzy do tej pory wyrazili jakiekolwiek zainteresowanie kupnem zakładu. Dostał pięć odpowiedzi od potencjalnych oferentów.

    - Prowadzę już pierwsze rozmowy, z dwoma firmami. W środę wystosuję zaproszenie do trzech kolejnych - mówi Noworolski.

    Syndyk tłumaczy, że pierwsza wymiana pism nie zawierała konkretów, chodziło jedynie o potwierdzenie, czy inwestor podtrzymuje chęć zakupu Autosanu.

    - Teraz musimy to uszczegółowić, już w trakcie odrębnych rozmów z każdą z zainteresowanych firm. W tym tygodniu zakończę część tych rozmów, w przyszłym planuję kolejne spotkania - zapowiada Ludwik Noworolski.

    Syndyk na tym etapie nie zdradza, o jakie firmy chodzi. Mówi jedynie, że są to polskie spółki, w tym inwestorzy brażowi. Nie ujawnia też, co przynoszą wstępne negocjacje. Wiadomo jednak, że strony muszą ustalić pewne warunki.

    Dotyczą one m.in. zatrudnienia i tego, czy potencjalny inwestor jest gotów kupić cały zakład czy tylko wydzieloną część produkcji. - Muszę mieć z czym pójść do sędziego komisarza - tłumaczy Noworolski.

    Sanocki Autosan w upadłości likwidacyjnej jest od października 2013 roku. Syndyk dość szybko przygotował zakład do sprzedaży. Jego wartość wyceniono na 56 mln zł. Pierwszy przetarg odbył się w czerwcu ub. roku. Nie było chętnych.

    Od tamtej pory Autosan był wystawiany w przetargach jeszcze czterokrotnie za każdym razem za niższą cenę (ostatnio za 37 mln zł). Tylko raz wpłynęła oferta, ale została odrzucona, bo zainteresowany nie wpłacił w terminie wymaganego wadium.

    Po ostatniej nieudanej próbie syndyk złożył do Sądu Gospodarczego w Krośnie wniosek o pominięcie procedury przetargowej. Sędzia komisarz nadzorujący proces upadłościowy zgodził się, by syndyk mógł sprzedać firmę "z wolnej ręki" ale postawił kilka warunków.

    Dwa najważniejsze dotyczą terminu i ceny. Sprzedaż ma nastąpić nie później niż 30 września za cenę nie niższą niż 33 mln zł.

    Syndykowi zależy na szybkim znalezieniu nabywcy. Autosan bez płynności finansowej ma ograniczone możliwości startowania w przetargach na dostawę kilkunastu czy kilkudziesięciu autobusów, gdzie wymagane są wysokie zabezpieczenia finansowe. Nowy inwestor miałby nowy kredyt zaufania: i u banków, i u dostawców.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (2) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo