Szkwał nad Jeziorem Solińskim. 100 osób wyłowili z wody ratownicy WOPR-u

Tomasz Jefimow
Udostępnij:
Ponad 40 razy interweniowali w niedzielę po południu bieszczadzcy woprowcy. To efekt burzy, która rozszalała się nad Jeziorem Solińskim.

Wcześniej pogoda dopisywała, dlatego w weekend nad Jezioro Solińskie w miniony weekend przyjechało wielu turystów.

- Na popołudnie w niedzielę synoptycy zapowiadali burzę - opowiada Grzegorz Ostrówka, koordynator Bieszczadzkiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Polańczyku. - Obserwowaliśmy radary, ale nic nie zapowiadało, że uderzy z taką siłą.

Tuż po godz. 17 wiatr osiągnął 7-8 w skali Beauforta. Na szczęście większe jednostki przed załamaniem pogody dopłynęły do brzegu. Na jeziorze zostały kajaki, rowerki i łodzie wiosłowe. Potrzebna była pomoc ratowników.

Do akcji wypłynęło 6 łodzi z ratownikami (w tym dwa kutry), dwie motorówki policyjne i ambulans wodny.

- Podjęliśmy z wody około sto osób - relacjonuje Ostrówka. - Nie było to łatwe. Pracę utrudniał nam deszcz, który padał z taką intensywnością, że nie było nic widać. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Bieszczadzcy woprowcy dawno nie mieli do czynienia z tak trudnymi warunkami na Jeziorze Solińskim.

- Mocne wiatry zdarzają się jesienią albo wiosną - dodaje Ostrówka. - Ostatnią tak dużą akcję w czasie sezonu mieliśmy kilka lat temu, podczas regat w klasie Optymist. Szkwał położył wtedy wszystkie łodzie z dziećmi na pokładach.

Po 40 minutach burza się skończyła. Ale nie praca woprowców.

- Priorytetem byli ludzie, dlatego na akwenie zostały łodzie - mówi Ostrówka. - Do godz. 3 w nocy ściągaliśmy do brzegu pozostawione w czasie akcji jednostki, bądź te które zerwały się z cum podczas wiatru - mówi Ostrówka.

Wczoraj nad zalewem trwało wielkie sprzątanie i szacowanie szkód. Żywioł połamał stery, miecze, maszty. Nie oszczędził też przystani i kei.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sa

Na 100 żeglarzy jest może 5 co potrafią faktycznie żeglować i radzić sobie w każdych warunkach pogodowych. Reszta to aż szkoda gadać. Nie znają przepisów, zasad i co najwyżej nadają się na paradę tęczową.

G
Gość

Rowerkowcy i kajakarze to amatorzy, jak byle wiaterek zadzwoni to im się nie chce popracować i dzwonią po taxi do WOPR. Żeglarze chowający się po krzakach przed wiaterkiem, to cienkie bolki. Patałachy co tylko na silnikach potrafią pływać. Ja pływam od dziesiątków lat i w czasie burzy to jest dopiero piękna zabawa. No i pusto na jeziorze, bo te wszystkie patałachy trzęsą się ze strachu przy brzegu.

G
Gość
W dniu 17.08.2016 o 06:37, Gość napisał:

Sierpien jest durniu.

duren to twoja stara

K
Karl Krmetorzysta
W dniu 17.08.2016 o 04:02, Pinokio napisał:

Az dziwne, ze znowu "pływające" piwne bufony ocalały

Bo to potencjalni kandydaci do ,,pływania" pd wodą.Jednostka specjalna Beer Seal's są tajni więc z wody wychodzą w czarnym worku.

O
Obserwator to wibrator
W dniu 16.08.2016 o 18:08, obserwator napisał:

Dobilismy do unitry przed burzą i jedna rzecz mnie zdziwiła. O ile turyści i plazowicze mogą nie rozpoznać zagrożeń z braku doświadczenia, o tyle ratownicy oraz zarządca ośrodka powinien nie pozwalać na wpłynięcia na jezioro. A już na pewno nie wypożyczać sprzętu. A tym czasem businesses kręcił się w najlepsze.

Mistrzu wczorajszej patelni.Napisz to teraz w ojczystym języku.

B
Beka
W dniu 16.08.2016 o 21:38, Klątwa napisał:

Wracałam w niedzielę z Soliny do Rzeszowa ulewa dopadła mnie za Sanokiem w szczerych polach i tam też było dramatycznie. Ściana deszczu, wycieraczki nie nadążały. Postój na poboczu na awaryjnych trwał dobre 30 minut na drodze połamane drzewa. Jakaś Masakra!!!

Jaka?

G
Gość
W dniu 16.08.2016 o 18:12, oligejtor napisał:

trzeci rok z rzedu 14-go sierpnia, zjawisko szkwalowe uderza na podkarpaciu - dwa lata temu malawa-matysowka-kraczkowa, ub rok malawa i nienadowka ten rok solina - cos w tym jest ....


Sierpien jest durniu.
P
Pinokio
Az dziwne, ze znowu "pływające" piwne bufony ocalały
c
chłop z wąsem bujnem
W dniu 16.08.2016 o 18:12, oligejtor napisał:

trzeci rok z rzedu 14-go sierpnia, zjawisko szkwalowe uderza na podkarpaciu - dwa lata temu malawa-matysowka-kraczkowa, ub rok malawa i nienadowka ten rok solina - cos w tym jest ....

Kóniec świata panie... harmagedon jako w Bibliji stoi , a juści.. ło matko przynajświntrza... 

g
gość
W dniu 16.08.2016 o 21:38, Klątwa napisał:

Wracałam w niedzielę z Soliny do Rzeszowa ulewa dopadła mnie za Sanokiem w szczerych polach i tam też było dramatycznie. Ściana deszczu, wycieraczki nie nadążały. Postój na poboczu na awaryjnych trwał dobre 30 minut na drodze połamane drzewa. Jakaś Masakra!!!

Trzeba dodać zwalone drzewa i grube konary na poboczach

K
Klątwa
Wracałam w niedzielę z Soliny do Rzeszowa ulewa dopadła mnie za Sanokiem w szczerych polach i tam też było dramatycznie. Ściana deszczu, wycieraczki nie nadążały. Postój na poboczu na awaryjnych trwał dobre 30 minut na drodze połamane drzewa. Jakaś Masakra!!!
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Szkwał nad Jeziorem Solińskim. 100 osób wyłowili z wody ratownicy WOPR-u
G
Gość

he he polskie radio bebnilo o tym cala niedz.  pierwsza wiad. slyszalem u niemcow potem w pon. mowie sasiadowi ten patrzy na mnie jak na wariata a po dwoch dniach szanowny nowina informoje o b waznej wiadomosci powodzenia nowiny z uszanowaniem dla pana nowiny

 

o
oligejtor

trzeci rok z rzedu 14-go sierpnia, zjawisko szkwalowe uderza na podkarpaciu - dwa lata temu malawa-matysowka-kraczkowa, ub rok malawa i nienadowka ten rok solina - cos w tym jest ....

o
obserwator
Dobilismy do unitry przed burzą i jedna rzecz mnie zdziwiła. O ile turyści i plazowicze mogą nie rozpoznać zagrożeń z braku doświadczenia, o tyle ratownicy oraz zarządca ośrodka powinien nie pozwalać na wpłynięcia na jezioro. A już na pewno nie wypożyczać sprzętu. A tym czasem businesses kręcił się w najlepsze.
Dodaj ogłoszenie