Takich pieniędzy na zabytki jeszcze nie było

Norbert Ziętal
Z puli pieniędzy przeznaczonych na ochronę zabytków skorzysta m.in.  budynek przemyskiego klubu sportowego Czuwaj.
Z puli pieniędzy przeznaczonych na ochronę zabytków skorzysta m.in. budynek przemyskiego klubu sportowego Czuwaj. NORBERT ZIĘTAL
Udostępnij:
Na tegoroczne ratowanie zabytków województwo podkarpackie ma 9,5 mln złotych. To rekord ostatnich lat. Większość pieniędzy trafi do Przemyśla i Jarosławia.

- To mistrzostwo świata, że dostaliśmy dodatkowe 7 mln złotych. Do tego "normalny" budżet w wysokości 2,5 mln zł. Pieniędzy jest naprawdę sporo - cieszy się wicewojewoda Dariusz Iwaneczko.

Do 9,5 mln złotych dojdą również dotacje na zabytki z innej puli, z Ministerstwa Kultury.

Maksymalna liczba budynków

- Otrzymaliśmy 114 wniosków na konserwację zabytków ruchomych i 117 na nieruchomości. Z powodów formalnych odrzuciliśmy tylko 26. Chcieliśmy dofinansować maksymalnie dużo obiektów - mówi Mariusz Czuba, wojewódzki konserwator zabytków.

Remontowane będą zabytki należące do państwa, samorządów, kościołów oraz osób prywatnych. Warunkiem jest, aby właściciele pokryli 50 proc. kosztów prac. Pieniądze mogą pochodzić z innych źródeł, np. innych programów.

Najcenniejsze Przemyśl i Jarosław

Najwięcej pieniędzy zostanie przeznaczonych na zabytki w Przemyślu, Jarosławiu i okolicach tych miast. Powód? Jest ich tutaj najwięcej i są najcenniejsze.

W Przemyślu chodzi m.in. o Zamek Kazimierzowski, kamienicę Rynek 1, czyli obecny magistrat - zostanie tam odnowiona sala narad, drewniany budynek klubu sportowego Czuwaj, kościół Salezjanów. W Jarosławiu kamienica Orsettich, ratusz, hala targowa, opactwo benedyktyńskie.

Pieniądze przeznaczone będą również m.in. na drobnomieszczańskie domy i dawną organistówkę w Pruchniku, kaplicę z dzwonnicą przy kościele w Chłopicach, klasztor Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia w Przeworsku.

Pora na przetargi

Pieniądze mają być wykorzystane w tym roku. Inaczej mogą przepaść.

- Samorządy czeka sporo pracy. Już trzeba zacząć rozpisywać przetargi. Prace mają być ukończone pod koniec października lub w połowie listopada - mówi wojewódzki konserwator.

Obawy są związane z brakiem siły roboczej. O ile nie będzie problemów z fachową kadrą, o tyle może być gorzej z budowlańcami. Wielu wyjechało za granicę i dzisiaj trudno o dobrych robotników.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie