Ten mecz był do wygrania

Grzegorz Lipiec
Grzegorz Lipiec
Adrian Gębalski (z piłką) otworzył wynik meczu swojej Stali Stalowa Wola z Wartą Poznań. Skończyło się remisem 3:3.
Adrian Gębalski (z piłką) otworzył wynik meczu swojej Stali Stalowa Wola z Wartą Poznań. Skończyło się remisem 3:3. Grzegorz Lipiec
Stal Stalowa Wola z każdym kolejnym spotkaniem wygląda coraz lepiej. Potwierdzenie miało przyjść w Poznaniu w mecz z miejscową Wartą. Stalówka nie przegrała, ale też nie może być w pełni zadowolona.

Warta Poznań - Stal Stalowa Wola 3:3 (1:2)
Bramki
: 0:1 Adrian Gębalski 12, 0:2 Mohamed Essam 34, 1:2 Alain Ngamayama 39, 2:2 Filip Brzostowski 51, 3:2 Jan Paczyński 55, 3:3 Konrad Korczyński 66.

Warta: Laskowski – Siwek, Dejewski, Nganayama, Fiedosewicz (38 Biegański) – Białożyt, Marciniak – Kiełb, Brzostowski, Ciarkowski (82 Chromiński) – Paczyński (74 Szynka).

Stal: Koncki – Korczyński, Jarosz, Kolbusz, Wójcik – Mistrzyk (61 Dobkowski), Wasiluk (90 Stelmach), Gębalski (69 Piechniak), Żołądź, Dziubiński (73 Argasiński) – Essam.

Żółte kartki: Paczyński, Siwek, Marciniak - Kolbusz, Jarosz, Żołądź, Argasiński.

Sędziował: Konrad Aluszyk z Gorzowa Wielkopolskiego.

Stal Stalowa Wola z każdym kolejnym spotkaniem wygląda coraz lepiej. Potwierdzenie miało przyjść w Poznaniu w mecz z miejscową Wartą. Stalówka nie przegrała, ale też nie może być w pełni zadowolona.

Od pierwszych minut spotkania Stalówka rzuciła się do ataku. I już w 12 minucie zielono-czarni objęli prowadzenie. Strzeleckim kunsztem błysnął Adrian Gębalski, który wcześniej jednak świetnie się zachował, kiedy wyłuskał piłkę w polu karnym Warciarzy. To było mało, bo w 15 minucie dobrze z rzutu wolnego uderzył Michał Mistrzyk, ale Laskowski dobrze interweniował. W 22 minucie blisko wyrównania była Warta. Ogromne zamieszanie w polu karnym Stali. Kilka razy starał się strzelać Filip Brzostowski, lecz był dobrze blokowany. Potem dobrze interweniował Bartosz Koncki. W 34 minucie Stalówka wyszła na dwubramkowe prowadzenie. Z 17 metrów strzelał Mohamed Essam. Było to uderzenie przy słupku, po którym bramkarz Warty musiał wyjmować piłkę z bramki.

Nasza drużyna miała rywala "na widelcu", ale stało się najgorsze. Szybko poznaniacy strzelili kontaktowego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w polu karnym Stali o piłkę powalczył Tomasz Dejewski. Tę ostatecznie przejął Alain Ngamayama i nie dał szans bramkarzowi Stali. Na początku drugiej połowy Warta już remisowała. Fatalne zachowanie obrony Stali wykorzystał Brzostowski i pokonał Konckiego. Katastrofa trwała nadal. Po chwili Jan Paczyński nie trafił w bramkę z pięciu metrów, ale po 60 sekundach się zrehabilitował. Po rajdzie prawą stroną boiska znalazł się sam na sam z bramkarzem, będąc w polu karnym oddał strzał przy dalszym słupku i dał prowadzenie Warcie, po raz pierwszy w tym spotkaniu. Trener Wójcik cały czas reagował na wydarzenia boiskowe. Na szczęście Stalówka nie złożyła broni i w 66 minucie był remis. Tym razem dobrze zamknął całą podbramkową akcję Konrad Korczyński. Od tego momentu mecz przypominał walkę bokserską. Każda z drużyn za wszelką cenę chciała znokautować rywala. Najpierw Laskowski w ostatniej chwili wygarnął piłkę Mohamedowi Essamowi. To byłaby świetna okazja dla Stali. Essam miał jeszcze jedną szansę, ale w ostatniej chwili zabrał mu piłkę Ngamayama. Zielono-czarnym dopisało też szczęście. Już w doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Michał Cywiński z metra trafił w słupek. Po chwili Krzysztof Biegański w znakomitej sytuacji oddał niecelny strzał. Sędzia zakończył spotkanie, a piłkarze obu ekip czuli niedosyt i padli na murawę. Stal mogła i powinna ten mecz wygrać, ale w sytuacji kiedy przegrywała 2:3 strzeliła gola wyrównującego i dowiozła remis do końca.

Wideo

Materiał oryginalny: Ten mecz był do wygrania - Echo Dnia Podkarpackie

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mareky

Mimo wyniku wydaje mi się, że coś zgnęło. Gra mi się podobała nie wiem jak komu.

G
Gość
W dniu 05.09.2016 o 08:38, Gość napisał:

Menda z wielowsi nie może miec KLASY :P

Strzał w kolano pryszczu z pławo.

G
Gość
W dniu 04.09.2016 o 14:39, kibic podkarpackiej piłki napisał:

   o wypraszam sobie, Wielowsi piszemy z dużej litery, jak już trolujesz to rób to z klasą 

Menda z wielowsi nie może miec KLASY :P

k
kibic podkarpackiej piłki
W dniu 04.09.2016 o 12:51, ks jadachy 1957 napisał:

Złośliwa MENDA z wielowsi... :angry:

 

o wypraszam sobie, Wielowsi piszemy z dużej litery, jak już trolujesz to rób to z klasą

k
ks jadachy 1957
W dniu 04.09.2016 o 10:49, Gość napisał:

brawo TIRÓWKI

Złośliwa MENDA z wielowsi... :angry:

G
Gość

Obydwie drużyny to główni kandydaci do spadku.No może jeszcze Zambrów i siarka do nich dołączy.Obrona to jakaś katastrofa.Trener w 2 połowie wpuszcza dwóch bezproduktywny graczy(Piechniak i Argasiński co się potyka o własne nogi i piłki nie potrafi wybić w zagrożeniu z własnego pola karnego)Wygrywac 2-0 i zremisować to tylko pan trener Wójcik potrafi.Żenada.

G
Gość

brawo TIRÓWKI

a
alibaba

mecz średniaków z 4 ligi, cieniasy jedni i drudzy, strach pomyśleć co będzie jak będą grać z czołówką

a
asdasd

szkoda pkt... jeżeli jest 0-2 i sie remisuje to jest porażka. Ale progres widać.

p
pyza

Dwie ostatnie sytuacje Warty sugerują, że mecz był do wygrania ale przez Wartę. Więcej wiatru robili gospodarze i z niego padły trzy gole, dobrze, że tylko trzy.

Dodaj ogłoszenie