Trafiła do sądu za przejście na czerwonym świetle

Wojciech Tatara
Patrycja Kozik za przejście na czerwonym świetle trafiła do sądu.
Patrycja Kozik za przejście na czerwonym świetle trafiła do sądu. Krystyna Baranowska
Udostępnij:
15-letnia Patrycja Kozik chciała zdążyć na autobus i przebiegła przez ulicę na czerwonym świetle. Policjanci zatrzymali nastolatkę. Sprawę przekazali do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego.

Dopiero kilkanaście dni temu o całym zajściu i prowadzonym postępowaniu dowiedział się ojciec nastolatki, Adam Kozik.

- Wina córki była oczywista, ale żeby od razu kierować sprawę do sądu. To się w głowie nie mieści. Przecież za poważne przestępstwa sąd praktycznie nie karze nieletnich, a tutaj, za przejście na czerwonym świetle, uruchamia się całą machinę sądową. Patrycja chciała zapłacić mandat, jednak funkcjonariusze od razu powiedzieli, że sprawę skierują do sądu. Chyba nie na tym ma polegać rola policji - nie kryje żalu Kozik.

Chciałam zdążyć na autobus

Sąd rodzinny w Rzeszowie prowadzi postępowanie wyjaśniające wobec nieletniej. Ma ustalić, czy wykazuje ona przejawy demoralizacji polegające na tym, że "9 stycznia na skrzyżowaniu ulic Powstańców Warszawy z Graniczną nie zastosowała się do sygnalizatora SP-5 przechodząc przez jezdnię na czerwonym świetle".

- Widziałam nadjeżdżający autobus. Upewniłam się, że ulica jest pusta i przebiegłam, żeby go złapać. Policjanci mnie zatrzymali. Ani nie przeklęłam ani nie zachowywałam się wobec nich wulgarnie. Może chcieli sobie po prostu poprawić statystyki - zastanawia się nastolatka.

Pan Adam złożył zażalenie na postanowienie sądowe. Jednak sąd zlecił kuratorowi zawodowemu przeprowadzenie wywiadu środowiskowego na okoliczność przejawów demoralizacji nieletniej. Sprawa jest w toku.

- Jestem zbulwersowany, że przejście na czerwonym świetle może być powodem badania tego, w jakim stopniu zdemoralizowana jest moja córka. Przecież to czysty absurd, do którego może dojść jedynie w Polsce - denerwuje się Kozik.

Policja: takie jest prawo

Dlaczego funkcjonariusze drogówki od razu skierowali sprawę do sądu rodzinnego?

- O wykroczeniach popełnianych przez nieletnich zawsze informowany jest sąd rodzinny (…). Wykroczenia w ruchu drogowym, określane są jako przejawy demoralizacji (popełnienie czynu zabronionego (art. 4 UPN). Zawsze materiały dotyczące popełnienia czynu karalnego bądź zagrożenia demoralizacją kierowane są do sądu rodzinnego, który podejmuje działania przewidziane w ustawie. Nie twierdzimy, że nastolatka jest zdemoralizowana. Jesteśmy zobowiązani każde takie zajście skierować do sądu - informuje podkomisarz Adam Szeląg, rzecznik komendanta miejskiego policji.

To absurd

Inne zdanie ma prof. Czesław Kłak, karnista z WSPiA.

- To absurd. Podstawą skierowania wniosku do sądu w odniesieniu do nieletniego może być podejrzenie demoralizacji. W omawianym przypadku nie było takiej podstawy.

Nie sposób wykazać, że naruszenie przepisów prawa o ruchu drogowym było wynikiem szczególnie intensywnego nieprzystosowania społecznego, czy też wykolejenia jednostki. Jednorazowe zachowanie nastolatki w żadnej mierze nie pozwala wnioskować o jakiejkolwiek demoralizacji, było raczej związane z sytuacją i incydentalnym charakterem zachowania - wyjaśnia karnista.

Ryszard Soboń, dyr. Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 4 w Rzeszowie.

- Nie miałem żadnych sygnałów od nauczycieli, aby ta gimnazjalistka sprawiała jakieś problemy wychowawcze. Jak na swój wiek, jej zachowanie nie odbiega od rówieśników - mówi.

Na czym polega obecnie postępowanie wyjaśniające prowadzone w sprawie nastolatki?

- Zbiera się dane o osobie nieletniego, jego warunkach wychowawczych, zdrowotnych i bytowych oraz gromadzi się i utrwala dowody. Po przeprowadzeniu wywiadu przez kuratora i uzupełnieniu braków formalnych zażalenia przez ojca nieletniej, sprawie zostanie nadany dalszy ciąg - wyjaśnia Krzysztof Jucha, wiceprezes Sądu Rejonowego w Rzeszowie.

W III Wydziale Rodzinnym i Nieletnich zatrudnionych jest siedmiu sędziów, którzy w ubiegłym roku mieli do rozpoznania 4331 spraw. Ile z nich dotyczyło przejścia na czerwonym świetle przez nieletnich nie wiadomo. Sąd nie prowadzi takiej ewidencji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 280

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jasio p
W dniu 20.04.2015 o 10:49, Jakub1987 napisał:

jeżeli osoba nieletnia popełnia wykroczenie jest to czyn nezgodny ze stanem prawnym co przyczynia się do przejawu demoralizacji. Czyli, nieprawidłowego wychowania lub osobowego postępowania tej osoby. Należy wówczas sprawdzić czy osoba ta jest już na tyle "dorosła", że sama kieruje swoim postępowaniem ...


1. OBOWIĄZKI OSÓB I INSTYTUCJI WYNIKAJĄCE Z Ustawy o Postępowaniu z Nieletnimi
art. 4 § 3 - Instytucje państwowe i organizacje społeczne, które w związku ze swoją działalnością dowiedziały się o popełnieniu przez nieletniego czynu karalnego ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym sąd rodzinny lub policję oraz przedsięwziąć czynności nie cierpiące zwłoki, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów popełnienia czynu.
OBOWIĄZKI OSÓB I INSTYTUCJI WYNIKAJĄCE Z KPK
art. 304 § 2 - "instytucje państwowe i samorządowe , które w związku ze swoją działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu , są obowiązane zawiadomić o tym prokuratora lub policję..."

CZYN KARALNY
czyn zabroniony przez ustawę jako (art. 1§ 2 pkt. 2 UPN):
a/ przestępstwo lub przestępstwo skarbowe albo
b/ wykroczenie określone w art. :
-51- zakłócenie porządku publicznego,
-69- niszczenie znaków stwierdzających tożsamość przedmiotu,
-74- uszkadzanie napisów ostrzegających o grożącym niebezpieczeństwie,
-76- obrzucanie pojazdu mechanicznego będącego w ruchu,
-85- samowolna zmiana znaku drogowego,
-87- prowadzenie pojazdu w stanie po użyciu alkoholu,
-119- kradzież lub przywłaszczenie,
-122- paserstwo,
-124- niszczenie mienia,
-133– spekulacja biletami wstępu,
-143– utrudnianie z korzystania z urządzeń przeznaczonych do użytku publicznego,

i na koniec:
ODPOWIEDZIALNOŚĆ NIELETNIEGO ZA DEMORALIZACJĘ
(art. 4 § 1 UPN)
Demoralizacja jest to zespół różnych negatywnych zachowań manifestowanych przez nieletnich występujących systematycznie i mających utrwalony charakter ( ucieczki z domu, popełnianie czynów karalnych, prostytucja, alkoholizm, wagary).

W tym przypadku - moim zdaniem - nie było przesłanek by w tą sprawę angażować od razu Sąd !!!
L
Leszek

są kraje w Europie gdzie policja nie zwraca zupełnie uwagi na takie zachowania pieszych (nie wiem czy to dobrze czy źle) to z pozycji kierowcy, z pozycji pieszego DOBRZE :)

zresztą sami policjanci ramię w ramię z innymi pieszymi przechodzą na czerwonym gdy nie zagraża to innym użytkownikom drogi

B
Bronisław Wiech

A jaki jest ostateczny wyrok sądu w sprawie tego dziewczęcia ? Czy ktoś wie ?

X
Xynek

Ja też przebiegłem na czerwonym i złapali mnie policjancji.

Poprosili o dokumenty, potem powiedzieli, że za karę muszę przejść całe skrzyżowanie 3 razy dookoła czekając na zielone.

Po 3 kółkach dostałem dowód z powrotem.

Panowie pogrozili palcem i puścili.

Zapamiętałem to i teraz uważam! ;-)

D
Datrek

Na paryskim skrzyżowaniu było pusto a ja spieszyłem się na umówione spotkanie. Światło dla pieszych byóło czerwone, drugiej strony ulicy stał policjant, Mimo to zaryzykowałem i szybko przeszedłem. Policjant uśmiechną się - nie było problemu! Takich zdarzeń miałem w tym mieście wiele. Gdy we Wrocławiu znalazłem się w podobnej sytuacji, policjant natychmiast zarządał okazania dowodu. Mandat - 200 zł.

 

 

w
władimir

Nie rozumię waszych postów, waszego przerażenia i obużenia... skoro pani prokurator sadu apelacujnego zostaje odwołana za branie łapówek, dwóch POlicjantów jest zamieszane w porwanie biznesmena...  to czemu sądziliście że Podkarpacka POlicja to nie de***le, z***by i id***ci.... wystarczy popatrzyć na ich działania i euforię gdy dorwią nas na głupim przewinieniu... szkoda słów, psy i nic wiecej!!! A Nowiny i jej Admini to oszuści i gnojki kasujące posty... te nie wygodne dla polityków, znajomych znajomych i innych skórwieli!!! Tak tak Nowiny, niczym sie nie róznicie od PRL-wskiej cenzury!!! Podkarpacka Demokracja j****na mać!!!

t
taki tam

Oto przykład bezwzględności państwa policyjnego, po drugie policja działała bezprawnie a sąd powinien taki wniosek odrzucić gdyż przy jego sporządzaniu w sprawie nieletnich niezbędna jest obecność opiekuna a tego co widać przepisy te zostały pominięte

G
Glewe

Chcielicie bantustanu to macie! O co ten krzyk? Czy ktoś z Was napisał chociaż jedną skargę do Ministerstwa Sprawiedliwości, Zdrowia, Edukacjhi na dtym co yu się wyrabia? Założę się, że nie!

J
Jakub1987
 
W dniu 19.04.2015 o 22:18, Wacek napisał:

No ale czemu sie tu dziwić? Profesor, karnista - ten to przypuszczalnmie zna prawo. A policjanci?Nikt ich nie szkoli w znajomosci prawa, ani nie rozlicza z jego stosowania, oni maja instrukcje, pisane przez takich samych "fachowców".  To zaszlosc z czasow MO, prawo bylo potrzebne dopiero na etapie "dopasowywania wyroku" a tak na codzien obywatel mial milczec, sluchac i wykonywac polecenia "zborjnego ramienia wladzy ludowej". Milicja sama byla prawem.

Jeżeli nie znasz przepisów to się ie wypowiadaj. Jeżeli osoba nieletnia popełnia wykroczenie jest to czyn nezgodny ze stanem prawnym co przyczynia się do przejawu demoralizacji. Czyli, nieprawidłowego wychowania lub osobowego postępowania tej osoby. Należy wówczas sprawdzić czy osoba ta jest już na tyle "dorosła", że sama kieruje swoim postępowaniem a takowa 15-latka taka osobą raczej już jest, chociaż podlega pod władze rodzicielską, która wiadomo w tym wieku jest już coraz bardziej ograniczona społecznie. Owszem lepszym rezultatem w takiej sprawie byłaby rozmowa dyscyplinująca (tj. zwrócenie uwagi) aniżeli postępowanie sądowe, które generuje niepotrzebne koszta. Zwróćmy tutaj uwagę, że w przedmiotowej sytuacji rozpatrujemy sprawę nieletnich sprawców wykroczeń jednoosobowo a przecież jeżeli takowa sytuacja miałaby miejsce wobec innego nieletniego, którego rodzina faktycznie rażąco zaniedbuje swoje obowiazki rodzicielskie. Wówczas należy się nad nią nadzór kuratorki celem którego byłoby działanie zmierzajace do tego, by ten młody człowiek nauczył sie współżyć w społeczeństwie zgodnie z prawem i porządkiem prawnym! 

PS. nie czepiajcie się policjantów, oni tylko wykonują swoje obowiązku służbowe. 

Pozdrawiam 

W
Wacek

No ale czemu sie tu dziwić? Profesor, karnista - ten to przypuszczalnmie zna prawo. A policjanci?

Nikt ich nie szkoli w znajomosci prawa, ani nie rozlicza z jego stosowania, oni maja instrukcje, pisane przez takich samych "fachowców".  To zaszlosc z czasow MO, prawo bylo potrzebne dopiero na etapie "dopasowywania wyroku" a tak na codzien obywatel mial milczec, sluchac i wykonywac polecenia "zborjnego ramienia wladzy ludowej". Milicja sama byla prawem.

m
maria
W CZEstochowie kilka lat temu ,na glownej ulicy tego miasta czyli w Al,NMP do mojego syna podszedl nieznany mezczyzna .Przylozyl mu noz do szyi i kazal oproznic kieszenie ze wszystkiego.Stojacy doslownie 5 m dalej policjant odwrocil sie i udawal ze nic nie widzi i zaczal sie oddalac. Gdymezczyzna zaczal uciekac,syn podbiegl do policjanta i prosil o pomoc,gdyz zabfano mu pieniadze i nowy telefon .Policjant powiedzial : zlap go i przyprowadz na policje.
ZgloSzone bylo to natychmiast na komendzie w Czestochowie.Powiedziano tez zachowaniu ulicznego policjanta.Nie bylo reakcji ani checi jakiejkolwiek pomocy.
Taka mamy policje.Przestepcy maja sie dobrze i nic dziwnego ,ze niczego sie nie boja
M
Miłosz

No taaaaaaaaaaaaak ! DEMORALIZACJA sądy nie mają co robić ? niech cała szkoła idzie pod komisariat krzyknie du....a . podać sprawę do rozpatrzenia , spisać protokół jeszcze na sprawie jeden i drugi powie że nie powiedział trzeba będzie udowodnić w poparciu niech wszystkie szkoły w polsce zrobią to samo i do końca świata mamy zajęcie !

L
Ludomir

Cóż. Z głupotą nawet bogowie walczą nadaremnie! Mam na myśli nie głupotę dziewczyny, a polskiego prawa! Za to płacimy my podatnicy! Pań Sienkiewicz, a wcześniej Drzewiecki mieli rację w swych twierdzeniach? Nie Sądzicie Państwo?

K
Ka- m
W dniu 18.04.2015 o 12:16, Majka napisał:

Głupota sięga zenitu.Uruchamiać całą procedurę,  a kto za to płaci ? A sprawy bardziej istotniejsze zamiatane pod dywan.....

Bardziej istotniejsze to eufemizm. Pod dywan zamiata się ogromne afery, aszustwa a nawet zbrodnie

K
Ka- m
W dniu 19.04.2015 o 12:22, PP napisał:

Maks, Ziobro chciał zaostrzyć prawo dla prawdziwych przestępców. Platforma zaostrzyła je dla uczciwych obywateli, zaś tych, którzy robią przekręty za wielką skalę - ochrania.

Dokładnie tak, potwierdzam, chociaż nigdy nie byłam i nie będę zwolenniczką Ziobry, ale tym bardziej platformerskiej bandy. Mam 62 lata i wiem co mówię. Ta formacja jest najgorsza, jakie dane mi było przeżyć.

Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie