Tuszów Narodowy pozywa Barta Staszewskiego. Za „strefę wolną od LGBT”

Andrzej Plęs
Andrzej Plęs
https://www.facebook.com/bartstaszewskiaktywista
W marcu radni Tuszowa Narodowego uchwalili deklarację „Samorząd wolny od ideologii „LGBT”. Z końcem lipca aktywista środowisk nieheteronormatywnych zawiesił na przydrożnej tablicy z nazwą miejscowości swoją tablicę: „Strefa wolna od LGBT”. Władze gminy właśnie pozwały aktywistę do sądu.

Pierwszy był Kraśnik, którego radni jeszcze w 2019 uchwalili „stanowisko dotyczące powstrzymania ideologii LGBT przez wspólnotę samorządową”, po nich samorządy lawinowo zaczęła przyjmować podobne stanowiska.

Na Podkarpaciu pierwszy był Tuszów Narodowy, który w marcu br. uchwalili m. in, że „Radykałowie dążący do rewolucji kulturowej w Polsce atakują wolność słowa, niewinność dzieci, autorytet rodziny i szkoły oraz swobodę przedsiębiorców. Dlatego będziemy konsekwentnie bronić naszej wspólnoty samorządowej! Nie damy narzucić sobie wyolbrzymianych problemów i sztucznych konfliktów, które niesie ze sobą ideologia „LGBT”.

Wobec wyjątkowo radykalnego w treści stanowiska tuszowskich radnych zareagował Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. W czerwcu zwrócił się listownie do władz gminy o wycofanie się z deklaracji, jako dyskryminującej mniejszości i godzącej w prawa obywatelskie.

Wójt Andrzej Głaz odpowiedział stanowczo iż, "Wycofanie stanowiska o Przeciwdziałaniu ideologii LGBT oznaczałoby opowiedzenie się po stronie tęczowej zarazy, jaką jest wspomniana diaboliczna ideologia i wyrażenie zgody na demoralizację najmłodszego pokolenia począwszy od przedszkola".

Aktywność władz gminy zwróciła uwagę Barta Staszewskiego, aktywisty środowisk LGBT, który już wcześniej podjął się akcji „znakowania” samorządów, podejmujących stanowiska anty-LGBT. Z końcem lipca na przydrożnej tablicy przy wjeździe na teren gminy, i zawierającej jej nazwę, powiesił własną. Na żółtym tle w czterech językach informowała, że gmina jest „Strefą wolną od LGBT”. Fotografię takiej instalacji umieścił na swoim profilu fb, reakcja odbiorców byłą błyskawiczna.

- Doświadczyliśmy lawiny hejtu, nazywani byliśmy rasistami, zaczęliśmy się bać, że odstraszy to potencjalnych inwestorów, którzy chcieliby się zainstalować w tworzoną przez nas specjalną strefę ekonomiczną – tłumaczy wójt gminy Andrzej Głaz. – Nie wyklucza, że być może w niektórych przypadkach ta się stało. A przecież nieprawdą jest, że dyskryminujemy jakiekolwiek osoby, my tylko występujemy przeciwko ideologii.

Władze gminy, przy wsparciu fundacji Reduta Dobrego Imienia, złożyło w sądzie pozew przeciwko Bartowi Staszewskiemu.

- Wspominamy w nim o utracie dobrego imienia gminy i jej mieszkańców, domagamy się zamieszczenia przez pana aktywistę sprostowania i przeprosin we wszystkich mediach, w których udzielał się w związku z naszą gminą.

I dodaje, że Tuszów Narodowy nie jest pierwszy, wcześniej podobny pozew złożyły władze Zakrzówka (pow. kraśnicki).

Na swoim profilu fb zareagował Bart Staszewski: „Kolejny dzień - kolejny pozew. Ledwo dwa dni temu premier przystąpił do ataku na mnie a teraz gmina Tuszów Narodowy zdecydowała się mnie pozwać. To nie ja jestem kłamcą, to nie ja wymyśliłem haniebne uchwały i nie ja je przegłosowałem. Nie mam obaw i zamierzam kontynuować projekt. Jesteśmy dumni i nie damy się zastraszyć!”


ZOBACZ TEŻ:

Protest "Stop terrorowi LGBT" Młodzieży Wszechpolskiej na Ry...

WIDEO: "Zniesławienie ze względu na orientację seksualną nie jest w Polsce karane". Protesty przeciw agresji wobec społeczności LGBT

Wideo

Dodaj ogłoszenie