U pacjentki, która przebywała w szpitalu w Przeworsku wykryto po kilku dniach koronawirusa

Beata Terczyńska
Sprawdźcie proszę czy prawdą jest, że w szpitalu w Przeworsku była pacjentka z koronawirusem. Bo krążą plotki, ale nigdzie nie ma informacji oficjalnej, a osobiście uważam, ze to bardzo ważna informacja dla mieszkańców regionu - od rana dostawaliśmy takie wiadomości. Jest już oświadczenie szpitala w tej sprawie.

"Doszły do mnie informacje, że wczoraj w szpitalu w Przeworsku został zamknięty oddział wewnętrzny. Pojawiła się tam kobieta z objawami koronawirusa. Obecnie przebywa w szpitalu zakaźnym w Łańcucie. Przypadek okazał się pozytywny. Proszę o sprawdzenie tej sprawy i poinformowaniu społeczeństwa. Proszę o szybką reakcję" - tego typu wiadomości dostawaliśmy od rana.

Sprawdziliśmy. Szpital tłumaczy, że obecnie nie hospitalizują żadnego pacjenta z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem. Żaden z pracowników szpitala również nie ma potwierdzonego pozytywnego wyniku testu na koronawirusa.

- Zgodnie z informacją uzyskaną od Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Przeworsku, u pacjentki, która przebywała w naszym szpitalu został pobrany wymaz w jednym z podkarpackich szpitali - czytamy w oświadczeniu dyrektora placówki. - Test został pobrany 4 dni po opuszczeniu naszego szpitala przez pacjentkę i wykazał wynik pozytywny.

Dyrekcja tłumaczy, że kobieta zgłosiła się do przeworskiego szpitala bez objawów wskazujących na zakażenie. Nie potwierdziłą również kontaktu z osobą zakażoną lub podejrzaną o zakażenie, powracającą z zagranicy, przebywającą na kwarantannie.

- Personel szpitala (16 osób), który miał bezpośredni kontakt z pacjentką zostal poddany kwarantannie - mówi Grzegorz Jedynak, dyrektor placówki. - Osoby te czują się dobrze i nie występują u nich objawy zakażenia. Również pacjenci (2 osoby), którzy mieli kontakt z zakażoną zostali zgłoszeni i objęci nadzorem sanepidu.

W szpitalu wykonano dekontaminację. Placówka pracuje w trybie ostro - dyżurowym.

- Ograniczyliśmy obsadę do niezbędnego minimum, gwarantującego bezpieczeństwo pacjentów i personelu - tłumaczy dyrektor Jedynak.

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Dodaj ogłoszenie