Więcej kultury, panie Tejkowski

Małgorzata Froń
Przemysław Tejkowski, nowy dyrektor teatru zafundował dziennikarzom wycieczkę po budynku, nie odpowiedział na żadne pytanie i poszedł do wojewody.
Przemysław Tejkowski, nowy dyrektor teatru zafundował dziennikarzom wycieczkę po budynku, nie odpowiedział na żadne pytanie i poszedł do wojewody. Fot. Krzysztof Łokaj
Pierwsza konferencja nowego dyrektora Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie przypominała sceniczną groteskę.

Przemysław Tejkowski wygłosił mowę, nie odpowiedział na żadne pytanie i wyszedł.

- Po analizie dokumentów, stwierdzam, że zastałem teatr z wynikiem ujemnym - oświadczył Tejkowski na wstępie. - Jutro jest ostateczny termin odbioru budowy. W takim stanie nie mogę tej inwestycji odebrać. Muszę iść do wojewody i prosić o przesuniecie terminu. Inaczej teatr będzie musiał oddać 10 mln zł, które dostał z UE.

Proszę obejrzeć usterki

Po tym wystąpieniu dyrektor zaprosił dziennikarzy do obejrzenia usterek budowlanych, za które odpowiada jego poprzednik Zbigniew Rybka.

- Ale to miała być konferencja prasowa, a nie wycieczka po teatrze - zauważyła jedna z dziennikarek.

- Bardzo państwa proszę, trzeba zobaczyć, na co poszło 10 milionów - odparł dyrektor.

Dziennikarze ruszyli za dyrektorem, żeby obejrzeć usterki. Zobaczyli niedomalowaną ścianę, zabrudzoną ściana, krzywą ścianę, krzywy filar.

- Nie jesteśmy budowlańcami, niech nam pan powie o tych usterkach - mówili dziennikarze. - Nie będziemy biegać po całym teatrze.

- Jeszcze tylko na scenę pójdziemy - stwierdził dyrektor.

Kto to jest ta pani?

Wówczas do dziennikarzy podeszła kobieta i zaczęła wręczać kartki papieru.

- Co to jest? - dopytywali.

- To artykuł Jagienki Wilczak sprzed czterech lat, tam jest wszystko opisane - odparła.

- Mamy cudze artykuły czytać - oburzyła się dziennikarka Gazety Wyborczej.

- Proszę czytać, może się pani nauczyć jak się pisze.

- Kto to jest? - dopytywali dziennikarze.

- To Ewa Bazaniak, suflerka - wyjaśnił jeden z pracowników teatru.

Żegnam państwa

Próbowaliśmy zadać dyrektorowi, choć jedno pytanie.

- Czy to prawda, że pana nominacja jest nominacją polityczną? - zapytał Adam Mokrzycki z TVP Rzeszów.

- A pana, panie Adamie? - odparł dyrektor Tejkowski.

Usiłowaliśmy jeszcze zapytać, z iloma inspektorami nadzoru dyrektor rozmawiał, i na jakiej podstawie twierdzi, że żaden budowy nie odbierze. Jednak dyrektor oświadczył krótko: - Muszę iść do wojewody, nie odpowiem na żadne pytanie. Żegnam państwa.

I wyszedł.

Na tym pierwsza konferencja prasowa nowego dyrektora teatru została zakończona.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie