Wilk z Bieszczadów zastrzelony, myśliwi skazani

Ewa GorczycaZaktualizowano 
Oskarżeni nie przyjechali na ogłoszenie wyroku
Oskarżeni nie przyjechali na ogłoszenie wyroku Tomasz Jefimow
W Sądzie Okręgowym zapadł dziś prawomocny wyrok w głośnej sprawie zabicia chronionego drapieżnika w Bieszczadach, w styczniu ubiegłego roku.

O zabicie młodej wadery i spowodowanie tym istotnej szkody w środowisku został oskarżony Szymon G. 37-letni myśliwy z woj. śląskiego, który przyjechał na polowanie w Bieszczady. Pozwolenie załatwił mu znajomy - Miosław W, także myśliwy, pracujący jako leśnik w jednym z bieszczadzkich nadleśnictw.

Nad ranem, po nocy spędzonej w ambonie, Szymon G. zauważył wilka i zabił go jednym strzałem. Potem zadzwonił do Mirosława W. i nakłonił go do pomocy w uzyskaniu trofeum. Ten uczynił to ściągając skórę z martwej wilczycy i zabierając do swojego samochodu razem z tuszą i głową. Po drodze jednak wyrzucił je do rowu, gdy zauważył policyjny radiowóz.

Wyrok w I instancji wydał sąd w Lesku.

Skazał Szymona G. - na 10 miesięcy pozbawienia wolności, grzywnę - 5 tys. zł i zapłatę odszkodowania na rzecz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska - 2,2 tys. zł (na tyle wyceniono wartość trofeum).

Mirosław W. za pomoc w przestępstwie dostał 8 miesięcy i 3 tys. zł grzywny.

Sąd obu zawiesił warunkowo wykonanie kary na 2 lata.

Mężczyźni nie przyznali się do winy. Szymon G. tłumaczył, że znalazł martwego wilka a Mirosław W. że skórował go, żeby sprawdzić przyczynę na śmierci i że miał zamiar dostarczyć tuszę wadery odpowiednim służbom. Jednak sąd dał wiarę świadkowi, który widział myśliwych w lesie, rozmawiał z nimi i usłyszał, kto zastrzelił wilka.

Obrońcy odwołali się od wyroków, chcieli uniewinnienia, wytykając błędy w procesie.

Dziś Sąd Okręgowy w Krośnie uznał, że apelacja nie ma dobrych argumentów a tłumaczenie myśliwych jest naiwne. Podtrzymał decyzję sądu z I instancji. Podkreślił, że sąd dokonał bardzo szczegółowych ustaleń i przeprowadził wiele dowodów.

Wyrok ma być podany do publicznej wiadomości w Nowinach.

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 21

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
M
Mk ultra Wilk

Pojebańcy !!!

w
wscibski Bronek

Czy pan podlesniczy Mirosław Wanat zostal w jakikolwiek sposob ukarany przez nadlesnictwo Lesko za popelnione przestepstwo?

Prosze rzecznika RDLP w Krosnie pana Edwarda Marszalka o informacje na ten temat tutaj w komentarzach.

 
k
kinia

To dostali prawie tyle samo co myśliwy morderca rowerzysty- roczek w zawiaskach- te sądy to parodia sprawiedliwości. PANIE ZIOBRO wyczyść tych kieckowych z łańcuszkiem na szyi.Bo zamiast orła tam jakaś wyona dynda( nie obrażając wrony) Kiedyś dla kłusowników była kula w łeb..., a teraz- pogłaskanie po zwyrolskich główkach. Pewnie sedziowie też kłusownicy z pzł.

P
Przyjaciel myśliwego
W dniu 08.11.2017 o 14:30, Grzegorz napisał:

Gdyby nie mysliwi to nie mialby Pan co do garnka włożyć.I nie mowie tu o miesie, ale i o chlebie.Bo z upraw rolnikow nic by nie zostalo, gdyby nie bylo regulacji populacji.

Doinformuj się o sztucznie podtrzymywanej populacji na rzecz gospodarki łowieckiej. Myśliwi specjalnie utrzymują zwierzęta ponad stan normalny. Szcztuczne dokormianie poduje przyrost populacji np. dzika, który rozmnaża się bez żadnej kontroli i jest przyzwyczajany do nieodpowiedniego dla tego gatunku pożywienia. "Kto hoduje ten poluje"- słowa z pewnego forum myśliwskiego.

 

Dokształć się, bo żyjesz w świecie mitów kreowanych przez szlachetnych myśliwych. Najpierw trzeba poruszać się w tym środowisku, by mieć o tym jakiekolwiek pojęcie. 

g
geru
W dniu 09.11.2017 o 11:16, ekolożka wszystkożerna napisał:

Żeby ciągać po sądach i skazywać ludzi za zabicie szkodnika. To skandal. Dokąd ta Europa z Polską zmierza?

Pojecie o ekoststemie to masz zerowe. Żenada.

A
Anty-Cebula

Do ekolożka wszystkożerna, ty jesteś szkodnikiem. Wilk to piękne zwierzę, jeśli nie stanowił zagrożenia bezpośredniego to kara jest za mała. A skoro nie potrafią ochronić zwierząt domowych to ich problem. Nie mieszkamy jedyni na tej planecie

m
myśliwy
Jestem członkiem Polskiego Związku Łowieckiego i jednocześnie jestem etycznym bieszczadzkim myśliwym. Zdałem wszystkie niezbędne egzaminy, zostałem zbadany przez uprawnionego psychiatrę i jednocześnie przeszedłem wszelkie testy psychologiczne, w wyniku których nie wykryto u mnie żadnych skłonności do nadużywania alkoholu, czy innych anomalii i odchyleń od normy, co było zasadniczą przesłanką do bezproblemowego wydania mi pozwolenia na kilka sztuk myśliwskiej broni palnej. Mówiąc wprost – umiem rozróżniać dobro od zła, co jest niepodważalną zaletą każdego członka PZŁ, autentycznego przyjaciela zwierząt. Należy też wyraźnie zaznaczyć – myśliwi to twardzi faceci, prawdziwi mężczyźni, a nie jacyś tam impotenci, czy onanistyczni pseudoekolodzy siedzący całymi dniami przed komputerami lub telewizorami z pilotami w rękach.
Kiedyś udając się na indywidualne polowanie, do którego miałem prawo na podstawie imiennego upoważnienia łowczego koła do pozyskania konkretnej sztuki, zgodnie z określonym prawem łowieckim terminem polowań na dane gatunki zwierząt łownych, to w pierwszej kolejności dokładnie lustrowałem teren łowiska przy pomocy lornetki (lub noktowizora bądź termowizora w zależności od warunków pogodowych), czy nie ma w nim jakiegoś wałęsającego się psa (mógł być to wilczur bądź wilczak) pozostającego bez opieki jego potencjalnego właściciela, czy jakiegokolwiek innego człowieka.
Noktowizora lub termowizora używałem wyłącznie do namierzania zdziczałych psów, a nie do polowania, ponieważ byłoby to niezgodne z etyką łowiecką, no i oczywiście z regulaminem polowań. Wałęsający się beztrosko w łowisku pies musiał wykazywać wyraźne oznaki zdziczenia, czyli uciekać od ludzi, gonić zwierzynę, trzymać się z dala od dróg itp., a co najważniejsze (a to zdarzało się bardzo rzadko), myśliwy na wszelki wypadek musiał mieć zgodę, wystawioną przez łowczego koła, na odstrzał szkodników.
A gdy zauważyłem takiego włóczącego się psa, np. wilczura, czy wilczaka i bez cienia wątpliwości stwierdziłem, że jest bezpański, to oddawałem zazwyczaj skuteczny strzał do tego szkodnika, po którym nie miał prawa się już podnieść. Potem brałem padlinę do samochodu i wywoziłem do zakładu utylizacyjnego na przemiał. Ustawa o ochronie zwierząt, która obowiązywała do dnia 31 grudnia 2011 roku, zezwalała na odstrzał bezpańskich psów na terenie obwodu łowieckiego, a ustawa o lasach nadal zabrania puszczania w lesie psa luzem. Zdziczałe psy są poważnym zagrożeniem dla dzikich zwierząt. Niestety, znowelizowana ustawa o ochronie zwierząt, obowiązująca od dnia 1 stycznia 2012 r. zabrania likwidacji w drodze odstrzału bezpańskich psów, a jedynie zezwala na odłów w łowisku w celu przekazania ich właścicielom. Już widzę oczyma wyobraźni, jak moi koledzy po strzelbie stadnie uganiają się w swoich łowiskach za bezdomnymi i bezpańskimi psami, ustalają właścicieli, aby następnie takie psy im oddać.
W ten oto, zgodny z obowiązującym prawem do dnia 31 grudnia 2011 roku, sposób wyeliminowałem z obwodu łowieckiego, dzierżawionego przez moje koło łowieckie kilkanaście tych niebezpiecznych szkodników, bez zwracania uwagi na to, czy to jest pies rasowy, wilczur, wilczak, czy zapchlony kundel. Czasami jednak gryzły mnie wyrzuty sumienia, ponieważ jestem miłośnikiem zwierząt, co jest charakterystyczną cechą cywilizowanych, antyklerykalnych i postępowych Europejczyków, a nie jakichś tam zakompleksionych zwolenników politycznych frustratów. Nigdy też nie zabiłbym zwierzęcia przy pomocy niedozwolonego narzędzia, np. siekiery lub trucizny.
Niemniej jednak muszę podkreślić, iż w naszym kole w odstrzale wałęsających się bezpańskich psów wszelkich ras, w tym psów rasy husky, czy owczarków alzackich, wyspecjalizowali się przede wszystkim moi towarzysze łowów, którzy kiedyś należeli do PZPR lub byli członkami ORMO, funkcjonariuszami MO, ZOMO i SB oraz emerytowani oficerowie LWP. Oni, a szczególnie oficerowie polityczni, nie mieli i prawdopodobnie do tej pory nie mają z tego tytułu jakichkolwiek wyrzutów sumienia i walili do piesków, w tym wilczurów i wilczaków, z przysłowiowych dwóch rur. Mówili, że w ten oto prosty sposób ćwiczyli oko, żeby nie wyjść ze strzeleckiej wprawy. A my wszyscy członkowie naszego koła mieliśmy spokój ze zdziczałymi psami i nie odnotowywaliśmy już z tego powodu w naszym obwodzie żadnych ubytków w zwierzynie drobnej i płowej.
Myślę, tak jak inni moi racjonalnie myślący koledzy myśliwi, że będą przywrócone przepisy zezwalające, tak jak kiedyś, na bezproblemowy odstrzał wszelkich szkodników w obwodzie łowieckim.
Z myśliwskim pozdrowieniem - Darz Bór.
A
As

Renatko w domu siedź.

R
Renata

teraz strach wyjść na wioche bo wilki niedźwiedzie pchają się pod domy. strach pójść do lasu na spacer. kiedys tak.nie było.

P
Piotrek

Do Grzegorz - zgadzam się z Tobą w 100% regulacja populacji powinna być. Dziwię się tylko że jeszcze Ciebie ktoś nie odstrzelił

W
Wojtek

Chyba Bieszczad powinno być

G
Gość

Te wyrok to kpina.
Powinni dostać kulę w potylice.

G
Grzegorz

Gdyby nie mysliwi to nie mialby Pan co do garnka włożyć.I nie mowie tu o miesie, ale i o chlebie.Bo z upraw rolnikow nic by nie zostalo, gdyby nie bylo regulacji populacji.

G
Grzegorz

Gdyby nie mysliwi to nie mialby Pan co do garnka włożyć.I nie mowie tu o miesie, ale i o chlebie.Bo z upraw rolnikow nic by nie zostalo, gdyby nie bylo regulacji populacji.

G
Grzegorz

Gdyby nie mysliwi to nie mialby Pan co do garnka włożyć.I nie mowie tu o miesie, ale i o chlebie.Bo z upraw rolnikow nic by nie zostalo, gdyby nie bylo regulacji populacji.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3