Wojciech Babski, członek zarządu Ciech Sarzyna: rozwijamy się, jak jeszcze nigdy do tej pory. Przewidujemy wzrost działalności

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Wojciech Babski, członek zarządu Ciech Sarzyna.
Wojciech Babski, członek zarządu Ciech Sarzyna. Archiwum Ciech Sarzyna
Rozmowa z Wojciechem Babskim, członkiem zarządu Ciech Sarzyna, o obecnej sytuacji firmy, jej szybkim wzroście, planach na przyszłość. Także o pracownikach firmy i współpracy Ciech-u z lokalną społecznością.

Ciech Sarzyna w ostatnim okresie przechodzi duże zmiany. Jakie to zmiany?
Zmiany są efektem realizacji strategii Ciech, której jednym z koronnych założeń jest podział zróżnicowanej działalności naszej grupy na tzw. business unity, czyli niezależne od siebie jednostki biznesowe specjalizujące się w danych obszarach. Dotyczy to całej działalności Ciechu, a przypadku Ciech Sarzyna sytuacja jest specyficzna, ponieważ w Nowej Sarzynie mamy dwa zupełnie różne biznesy. Z jednej strony są to żywice, a z drugiej środki ochrony roślin. W jednym i drugim obszarze działalności mamy bardzo silne tradycje, Sarzyna jest największym i najstarszym polskim producentem środków ochrony roślin, a także krajowym liderem w obszarze produkcji żywic, produktów wykorzystywanych m.in. do produkcji farb, lakierów, laminatów czy elementów samolotów, pociągów, samochodów czy jachtów.

Jaki jest cel takiego rozdziału działalności?

Wynika to z faktu, że te biznesy są diametralnie różne, wymagają innych sposobów zarządzania. Mają zupełnie innych klientów oraz dostawców, inną specyfikę produkcji, dystrybucji i sprzedaży, a także potrzebują innych surowców, technologii czy specjalistów. Zarządzanie nimi jako oddzielnymi spółkami będzie bardziej przejrzyste. Chodzi o uwolnienie i wykorzystanie całego potencjału, który jest w tych obu biznesach i dopasowanie do nich warstwy formalno-prawnej, tak aby maksymalnie ułatwić ich funkcjonowanie w konkurencyjnym otoczeniu.

Mówiąc inaczej, odchodzimy od patrzenia na spółki jako podmioty prawne, a kierujemy nasze działania na zespoły, które zajmują się konkretnym rynkiem. Warto wspomnieć, że działalność zwana przez nas AGRO, czyli segment środków ochrony roślin, dotyczy nie tylko Sarzyny, ale innych podmiotów z Grupy CIECH. Jest to m.in. hiszpański Proplan, który przejęliśmy w zeszłym roku. To jest również nasze laboratorium badawcze w Warszawie, które uzyskało niedawno prestiżowy certyfikat GLP („Good Laboratory Practice”), czyli dobrej praktyki laboratoryjnej. To bardzo cenna certyfikacja dla naszego obszaru badań i rozwoju. Potwierdza ona jakość, wiarygodność i niezależność prowadzonych przez nas badań. To są także pracownicy obszaru badań i rozwoju ze spółki Ciech R&D.

W jaki sposób będzie działała druga jednostka, zajmująca się żywicami?

Ciech Żywice będzie też funkcjonował jako osobny podmiot, specjalizujący się w żywicach. Instalacje i linie produkcyjne zostaną przypisane do tej spółki i będzie ona nadal funkcjonować na terenie zakładów.

Jakie korzyści grupa chce odnieść z takiego podziału?

Przede wszystkim jest to przejrzystość w zarządzaniu biznesami, uporządkowanie, chociażby kwestii związanych z zatrudnieniem. Trudno jest pozyskać kogoś, kto się bardzo dobrze zna na żywicach i na środkach ochrony roślin, ale dużo łatwiej jest pozyskać specjalistów, którzy zajmują się tylko jednym obszarem, robią to od wielu lat, i zatrudnić ich w danej spółce, przypisanej do tego konkretnego biznesu. Zależy nam na rozwoju, na najlepszym wykorzystaniu zarówno wiedzy ludzkiej, jak i innych zasobów, takich jak kapitał czy instalacje. Musimy zrobić wszystko, aby pracować jak najefektywniej, jak najskuteczniej, bo inaczej rynek globalny – a na takim działa zarówno biznes AGRO, jak i żywiczny – nam ucieknie.

Dotyczy to także zarządzania kosztami i jasnego podziału tych kosztów między oba biznesy. Chodzi o to, aby nie było „szarych stref”, które są źródłami niskiej efektywności, a tym samym osłabiają naszą pozycję konkurencyjną. Pracujemy nad poprawą efektywności, lepszą koncentracją na kliencie, na rynku. To są kluczowe motory tych zmian, które obecnie zachodzą u nas w grupie, a którymi objęty jest także zakład w Nowej Sarzynie.

Ciech jest jednym z największych pracodawców w powiecie leżajskim i regionie. Nie tylko pracownicy, ale również inni mieszkańcy bacznie obserwują firmę. Takie działania, jak podziały zawsze wywołują niepokoje, że może firma gaśnie, redukuje działalność, że ma jakieś kłopoty się, a w Ciechu jest wręcz odwrotnie.

Chciałbym podkreślić, że rozwijamy się, jak jeszcze nigdy do tej pory i mam nadzieję, że widać to na zewnątrz naszej firmy. Patrząc np. na AGRO, to jeszcze do niedawna żyliśmy głównie z rynku polskiego. Jednak to się diametralnie zmieniło. Od 2015 roku bardzo mocno inwestujemy w rynki zagraniczne. Ten poziom przychodów zwiększył się ponad 3,5-krotnie w ciągu czterech lat. Dodatkowo CIECH kupił spółkę Proplan z Hiszpanii, która dodatkowo generuje dosyć duże przychody. Nagle z gracza lokalnego, z jednym z najmocniejszych brandów na rynku polskim, staliśmy się globalnym graczem. Działamy od Australii przez Tajlandię, Rosję, Amerykę Północną, Kanadę, Amerykę Łacińską, Brazylię i Argentynę. To jest naprawdę olbrzymia skala działalności.

Zapleczem tego wszystkiego jest niewielka Sarzyna. Tu jest centrum działalności tego biznesu i chcemy powoli przenosić produkcję dla spółki hiszpańskiej do Nowej Sarzyny. Inwestujemy olbrzymie środki w badania i rozwój, rzędu dziesiątek milionów złotych, a także w ludzi. Pozyskujemy najlepszych specjalistów. Udoskonalamy warunki pracy, dodajemy benefity, szkolimy kadrę. Skoncentrowanie grupy na rozwoju segmentu organicznego jest naprawdę duże. Dla Grupy CIECH to kierunek strategiczny. To, co charakteryzuje naszą działalność, to poziom inwestycji i ogólnoświatowy zasięg. Na pewno nie ma wielu producentów polskich, którzy mogą pochwalić się tak dużym zasięgiem globalnym, jaki mamy my.

Czy te zmiany wpłyną na poziom zatrudnienia?

Nie planujemy na razie dużego dodatkowego zatrudnienia, ale też nie planujemy redukcji. Nie widzimy takiej potrzeby. Przewidujemy wzrost działalności, ale też wierzymy, że dzięki inwestycjom jesteśmy w stanie poprawić skuteczność i wydajność tego zespołu, który już mamy.

Jakie były minione lata dla spółki, w jaki sposób przebiegały zmiany?
Nasza podstawowa działalność się nie zmieniła - w Nowej Sarzynie produkujemy żywice epoksydowe, poliestry nasycone i nienasycone, środki ochrony roślin, regulatory wzrostu. To, co się zmieniło, to sposób, w jaki funkcjonujemy. Przebudowaliśmy zupełnie marketing i siły sprzedażowe. Wprowadzamy nowoczesne rozwiązania informatyczne, które pozwalają skuteczniej prowadzić biznes – od produkcji przez logistykę, aż po sprzedaż. Zbudowaliśmy zespół sprzedażowy, który dociera do niemal wszystkich zakątków świata i robi to z sukcesem. Do takich sukcesów można zaliczyć m.in. zdobycie rynku australijskiego, dla substancji produkowanej w Sarzynie, w jednej z najnowocześniejszych instalacji na świecie – mówię tu o MCPA, bezpiecznym i skutecznym herbicydzie, czyli środku chwastobójczym. We wspomnianej Australii, w segmencie MCPA, osiągnęliśmy prawie 40 procentowy udział.

Jakie są najbliższe plany, te zauważalne dla pracowników, ale również dla mieszkańców.

Przede wszystkim, nie planujemy żadnych rewolucyjnych zmian. Przewidujemy lepsze wykorzystanie tego, co mamy, tych zasobów, które kryją jeszcze duży potencjał. Dużo inwestujemy w rejestrację nowych produktów. Spodziewamy się tego, że dzięki bliskiej współpracy z dostawcami z Azji, będziemy w stanie szybciej pozyskiwać substancje aktywne do naszych produktów. I też skuteczniej je komercjalizować i dostarczać do rolników polskich i w innych krajach europejskich, a także na innych rynkach. Z perspektywy lokalnej społeczności dostrzegalny mam nadzieję, będzie stabilny rozwój biznesu, wsparty inicjatywami skierowanymi właśnie do regionu. Stąd jesteśmy, tu rośniemy – to hasło, które nam przyświeca i to się nie zmieni. Aby być dobrym sąsiadem, Ciech Sarzyna musi się zmieniać, bo działa na konkurencyjnym rynku, a nasi rywale nie śpią. Stąd właśnie konieczność zmian, udoskonalania każdego aspektu działalności biznesowej.

W regionie Ciech znany jest z licznych akcji skierowanych do lokalnej społeczności.

Od kiedy Kulczyk Investment przejął Ciech to widać duży wzrost, jeśli chodzi o nakłady na działania związane ze współpracą z lokalną społecznością. Pomiędzy rokiem 2012 i 2019 wydatki te rosły średniorocznie o 12 proc. Chcemy być dobrym sąsiadem, świadomym roli jakie zakłady miały, mają i będą mieć dla miasta. Jesteśmy sponsorem ważnych dla miasta uroczystości, fundowaliśmy oznaczenia reklamowe na granicach gminy, objęliśmy patronatem klasę chemiczną, którą m.in. wyposażaliśmy w doskonałej jakości sprzęt naukowy, wykonaliśmy rewitalizację terenów zielonych wokół ośrodka kultury. Wspieramy kluby sportowe, sponsorujemy biegi organizowane w mieście. Pomogliśmy w budowie placu zabaw dla dzieci niepełnosprawnych. Organizujemy warsztaty dla dzieci dotyczące bezpieczeństwa. Na bieżąco wspieramy osoby niepełnosprawne, m.in. dofinansowaliśmy zakup specjalnego busa, a także sali zabaw oraz kompleksu boisk sportowych.

Mogę zdradzić, że przygotowujemy też konkurs grantowy, w którym lokalna społeczność będzie mogła aplikować o wsparcie na projekty, które będą poprawiały jakość życia w środowisku lokalnym. Jesteśmy firmą odpowiedzialną, dla której dobre sąsiedztwo z lokalnymi władzami i mieszkańcami to element strategicznie ważny. To nierozerwalny czynnik naszej bytności. Pamiętajmy, że wiele lat temu miasto w dużej części zostało zbudowane na potrzeby zakładu. Bezpośrednio i pośrednio dajemy pracę ok. 800 osobom w powiecie leżajskim. Chodzi o zakład i podmioty świadczące dla nas usługi.

Dobra firma to taka, która dba o pracowników. Jak jest w Ciechu Sarzyna?
Bardzo mocno pracujemy nad tym, aby naszym pracownikom było u nas dobrze. W ostatnich miesiącach podjęliśmy wiele inicjatyw w ramach działań w całej grupie Ciech. To np. karta multisport, ubezpieczenia, za które płaci pracodawca, czy szkolenia i kursy. Ostatnio wdrożyliśmy program podwyżek i taryfikator. Średnia podwyżka wyniosła ok. 11 procent, a objętych nimi były 422 osoby. Wzrosty wynagrodzeń były największe od kiedy największym akcjonariuszem Ciechu stał się Kulczyk Investment.

Minimalna płaca w górę. Wzrośnie przynajmniej o 184 zł

Wideo

Dodaj ogłoszenie