Wolą kablówkę od komornika

Zbigniew Nowak, KaT
Pan Andrzej od kilku miesięcy na bieżąco płaci rachunki za  czynsz, bo boi się utraty ulubionej "kablówki”.
Pan Andrzej od kilku miesięcy na bieżąco płaci rachunki za czynsz, bo boi się utraty ulubionej "kablówki”. Fot. Katarzyna Sobieniewska - Pyłka
Groźba odłączenia telewizji kablowej i Internetu, to najlepszy sposób na zmuszenie lokatorów do zapłacenia zaległego czynszu.

Tylko w zeszłym roku, wskutek wysłanych monitów, aż 346 lokatorów Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, uregulowało zaległy czynsz.

O tym, że lokatorzy boją się utraty dostępu do telewizji kablowej i Internetu mówią liczby. Dług Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z tytułu zaległych opłat czynszowych zmniejszył się w ostatnim roku o cztery miliony złotych. Zarząd największej spółdzielni w mieście, nie ukrywa, że tak dobry wynik finansowy, to przede wszystkim sukces pracowników działu windykacji.

Pomysł z kablówką

Bardzo dobrą metodą na odzyskanie przez spółdzielnię swoich wierzytelności jest pozbawienie dłużnika dostępu sygnału odbioru telewizji kablowej oraz Internetu. W ubiegłym roku odłączono aż 274 gniazd.

- Okazuje, że nagle lokatorzy mają pieniądze, na to by uregulować dług - mówi Janusz Kłos, prezes Rady Nadzorczej TSM. - W ten sposób odzyskaliśmy zaległości aż od 346 osób. Są wśród nich także dłużnicy z lat poprzednich.

Aby trafić na listę dłużników, lokator musi zalegać spółdzielni z płatnościami za trzy miesiące. Pierwszym sygnałem dla dłużnika, mówiącym o wszczęciu wobec niego procedury windykacyjnej jest dostarczone mu wezwanie do zapłaty.

- Jeśli nie ureguluje długu, jego nazwisko trafia do Krajowego Rejestru Długów - mówi Janusz Kłos. - Takie działanie ma aspekt psychologiczny, gdyż będąc w rejestrze, osoba taka nie może zaciągnąć kredytu i dokonywać zakupów ratalnych.

Strach przed eksmisją

Jeśli lokator nie reaguje na pierwsze wezwanie, otrzymuje przedsądowne wezwanie do zapłaty.

- W ubiegłym roku skierowaliśmy do sądu aż 108 spraw - wylicza prezes Kłos. - W porównaniu do roku 2005 było ich o 85 mniej. Świadczy to o tym, że większość spraw załatwiana jest polubownie.

Postępowania sądowne najczęściej kończą się pozytywnym wynikiem dla spółdzielni. Strach przed eksmisja powoduje, że większość dłużników zgadza się na ratalną spłatę zaległości.

Są i tacy, na których słowo eksmisja, nie robi wrażenia. Dlatego w ubiegłym roku, trafiło do sądu aż 13 spraw o wydanie wyroku eksmisyjnego. Wykonano aż 29 eksmisji. Lokatorzy ci zamieszkali w bloku socjalnym przy ulicy Moniuszki, który spółdzielnia wykupiła od władz miasta.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie