Wolą płacić kary niż zatrudniać inwalidów

Wojciech Malicki
Niewidomy Stanisław Bożek szuka pracy od 13 lat: - Technika tak poszła do przodu, że nawet osoby słabo czy niewidzące mogą korzystać z komputera. Brakuje dobrej woli
Niewidomy Stanisław Bożek szuka pracy od 13 lat: - Technika tak poszła do przodu, że nawet osoby słabo czy niewidzące mogą korzystać z komputera. Brakuje dobrej woli Krzysztof Łokaj
W Europie połowa osób niepełnosprawnych pracuje zawodowo, w Polsce tylko 16 procent.

Wśród instytucji, które mają opory przed przyjmowaniem do pracy niepełnosprawnych są m.in. rzeszowski ZUS, Urząd Marszałkowski i Urząd Miasta Rzeszowa.

W państwowych i samorządowych urzędach oraz instytucjach 4 proc. załogi powinny stanowić osoby niepełnosprawne. Za nie spełnienie tego wymogu muszą płacić kary (nazywane wpłatami), które trafiają do kasy Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Rekordzistą na czarnej liście jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który w roku ubiegłym zapłacił aż 24 mln zł, a w tegorocznym budżecie zaklepał sobie na ten cel… o trzy miliony więcej.

To niepojęte!

Rzeszowski oddział ZUS dołożył swoją cegiełkę do tego rekordu, bo na 1601 pracowników, zatrudnia tylko 25 osób, czyli 1,5 proc.

- To niepojęte! Przecież ZUS, który zajmuje się głównie przetwarzaniem danych, powinien być wymarzonym miejscem pracy dla osób niesprawnych ruchowo. A jednak woli płacić kary. Urzędnicy nie maja skrupułów, bo przecież płacą z naszych, podatników pieniędzy - mówi poseł Sławomir Piechota (PO), który od 12 roku życia porusza się na wózku inwalidzkim.

Małgorzata Bukała, rzecznik rzeszowskego ZUS-u tłumaczy, że przy naborze do pracy pod uwagę są brane jedynie kompetencje kandydatów, sprawność fizyczna nie ma znaczenia...

Dwa urzędy

4-procentowego wskaźnika inwalidów nie osiągnął także Urząd Marszałkowski, który na 352 pracowników zatrudnia tylko 5 niepełnosprawnych (1,4 proc.). Zapłacił za to do PFRON-u 75,9 tys. zł. Jeszcze więcej, bo 83 tys. zł wydał Urząd Miejski w Rzeszowie, który na 461 etatów utworzył tylko 13 miejsc pracy dla niepełnosprawnych (2,8 proc.).

- Chcielibyśmy zatrudnić więcej osób niepełnosprawnych. Nie zgłaszają się jednak one do konkursów, które musimy ogłaszać przy naborze na każde stanowisko, albo nie spełniają wymagań - mówi Marcin Stopa, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.

Chlubne wyjątki

Państwowe instytucje i firmy zapłaciły w zeszłym roku do kasy PFRON-u przeszło 82 mln zł.

- W Polsce pracuje tylko 16 procent inwalidów. To dramat, bo średnia europejska to 50 procent. Efekt? Łamanie praw człowieka osób niepełnosprawnych i gigantyczne obciążenie budżetu państwa - dodaje poseł Piechota.

Chlubnymi wyjątkami z Podkarpacia, które zamiast płacić, zatrudniają przepisową liczbę inwalidów są m.in. Podkarpacki Urząd Wojewódzki, Uniwersytet Rzeszowski i dwa największe po Rzeszowie Urzędy Miasta - w Stalowej Woli i Przemyślu.

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie