reklama

Wygrał proces z "Wartą"

#Bartosz GubernatZaktualizowano 
Artur Kondrat i Wojciech Lubas są przekonani, że ich sądowa wygrana pomoże wszystkim kierowcom.
Artur Kondrat i Wojciech Lubas są przekonani, że ich sądowa wygrana pomoże wszystkim kierowcom. Fot. Tadeusz Poźniak
W Rzeszowie zapadł pierwszy w Polsce wyrok nakazujący firmie ubezpieczeniowej wypłacić kierowcy pełne odszkodowanie za rozbity samochód.

Sprawę w imieniu mieszkańca Rzeszowa wygrał z Wartą Artur Kondrat, Miejski Rzecznik Praw Konsumentów.

Wojciech Lubas z Rzeszowa trzy lata temu spowodował stłuczkę. Swoim daewoo matizem na jednym z rzeszowskich skrzyżowań uderzył w opla corsę. Niestety, jako sprawca wypadku nie mógł liczyć na wypłatę odszkodowania z obowiązkowej polisy OC.

Odszkodowanie tak, ale nie całe

Dlatego pan Wojciech zwrócił się do Warty z prośbą o wypłatę odszkodowania z polisy Auto-Casco, którą płacił przez cztery lata.

- Ubezpieczyciel pokrył koszty naprawy auta - mówi Wojcieh Lubas.

- Niestety, odszkodowanie pomniejszył o równowartość podatku VAT, czyli 22 proc. W ten sposób straciłem ok. 560 zł. Po naprawie auta próbowałem jeszcze nakłonić Wartę do wypłaty tej kwoty, ale firma odmówiła.

Dwa i pół roku później pan Wojciech przeczytał w Nowinach rozmowę z Arturem Kondratem, miejskim rzecznikiem praw konsumentów w Rzeszowie. Wywiad zbiegł się z wyrokiem Sądu Najwyższego, który zakazał firmom ubezpieczeniowym pomniejszać odszkodowania z polisy OC o wysokość podatku VAT.

Sprawa dla rzecznika konsumentów

Kierowco masz pytania? Zadzwoń

W najbliższy wtorek, 22 stycznia, Artur Kondrat będzie dyżurował w godz. 13-14 przy naszym redakcyjnym telefonie: 017 867-22-45.

- Chociaż w moim przypadku nie chodziło o OC, ale Auto-Casco, długo się nie zastanawiałem. Już następnego dnia zaniosłem panu Arturowi wszystkie dokumenty i poprosiłem, żeby pomógł wywalczyć mi pieniądze - mówi W. Lubas.

Jeszcze w sierpniu Artur Kondrat wystąpił do sądu z pozwem przeciwko Warcie.

- Domagałem się, aby firma zapłaciła panu Wojciechowi naszym zdaniem niesłusznie zabrane pieniądze. Ubezpieczyciel odwołał się, co prawda od nakazu zapłaty, ale mimo tego 7 stycznia Sąd Rejonowy w Rzeszowie przyznał nam rację.

- Warta ma zapłacić mi nie tylko sporne 560 zł, ale także ponad 200 zł odsetek - wylicza pan Wojciech.

Skorzystają wszyscy kierowcy

Artur Kondrat jest pewien, że wyrok z Rzeszowa pomoże kierowcom w całej Polsce.

- Ta sprawa to precedens w skali całego kraju, bo otwiera wszystkim kierowcom możliwość dochodzenia pełnego odszkodowania nawet w przypadku, gdy pieniędzy domagają się na podstawie polisy Auto-Casco - mówi A. Kondrat.

Czy Warta odwoła się od decyzji sądu? Rzecznik towarzystwa nie potrafił nam wczoraj odpowiedzieć na to pytanie.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 37

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
aktywista

Ja miałem niedawno z nimi potyczkę. Za samochód o wartości 3000 (za tyle został kupiony) wyliczyli OC 2200 zeta. A to wszystko dlatego, że właściciel nie miał prawa jazdy (jaki inny ubezpieczyciel o to pyta?). Trzeba było przepisać samochód na teścia. Jak tylko roczna umowa OC będzie się miała ku końcowi - wypowiadam umowę.

k
koala

Na zachodzie wykupujac ubezpieczenie w firmie np XYZ nic mnie nie obchodzi gdzie i w jakiej firmie ma ubezpieczonie inny samochod bioracy udzial w kolizji. Zglaszam szkode w swojej firmie i podaje jezeli wiem nazwiska i numery innych bioracych udzial w kolizji. Zglaszam gdzie i czy Policja byla na miejscu wypadku oraz numer zarejesrowanej kolizji w rejestrze policyjnym. Reszta to juz sprawa MOJEJ FIRMY ubezpieczeniowej XYZ. Po to place aby nie miec klopotow i to oni maja obowiazek szukania sprawcy poprzez policje. Jezeli ja jestem winien to tylko podczas odbioru auta z naprawy musze zaplacic udzial wlasny w warsztacie naprawczym. Jezeli policja ustalila ze winien jest inny pojazd nic mnie wiecej nie obchodzi i odbieram auto z warsztatu po naprawie. Gdyby wartosc naprawy przekraczala wartosc pojazdu firma XYZ wyplaci mi wartosc rynkowa mojego pojazdu. Gdybym to ja byl winien spowodowania wypadku a wartosc naprawy przekraczalaby wartosc rynkowa pojazdu firma XYZ wyplaci mi ta wartosc pomniejszona o udzial wlasny.
Ot i cala filozofia ubezpieczenia na zachodzie. Nic mnie nie obchodzi gdzie mial ubezpieczenie inny pojazd bedacy w kolizji z moim pojazdem. Po to place aby to nalezalo do firmy ubezpieczeniowej i ona znalazla sposob w jaki sciagnie pieniadze ze sprawcy lub jego ubezpieczenia. Dla mnie istnieje tylko moja firma XYZ i nic wiecej. Oczywiscie jak napisalem powyzej MUSZE podac nazwisko drugiego kierowcy ktory ze mna kolidowal lub numer raportu policyjnego.
Niestety jest tylko jeden mankament sprawy, ato gdy nie wiem kto spowodowal szkody w moim pojezdie i mimo zgloszenia na policje ta nie ustalila sprawcy. W takim przypadku niestety to ja ponosze koszty udzialu wlasnego podczas naprawy pojazdu.
Nie ma wyplat na naprawy pojazdow. Naprawy tylko w zakladach autoryzowanych przez firmy ubezpieczeniowe.
Zaklady naprawcze bija sie aby miec autoryzacje i wierzcie mi nie tak latwo ja dostac od firm ubezpieczeniowych, a bardzo latwo mozna ja stracic jezeli klijenci nie sa zadowoleni z jakosci naprawy pojazdow.

m
misiek

Warta to firma porażka. To bandyci są i nie powinni w ogóle prowadzić działalności w cywilizowanym kraju. Pół roku trwała moja zabawa z tymi pajacami. Mam dosyć dobry samochód który uszkodził mi człowiek ubezpieczony u nich. I wtedy się zaczęło. Rzeczoznawca- jakaś firma zewnętrzna - pajac który w ogóle nie wiedział z jakich części składa się samochód. Wycenili na 3000 - części to miały być jakieś zamienniki z chin albo bóg wie skąd. Np oryginalny błotnik kosztuje prawie 1200 zł a oni chcieli mi wcisnąć zamiennik za 119 zł, zderzak oryginalny 2500zł , oni - 223 zł. itd. I Pan rzeczoznawca powiedział że mogę zapomnieć o ASO i oryginałach bo oni tak nie robią. Likwidator to też firma zewnętrzna CLAIM CONSULTING która w rozmowach telefonicznych nic nie może zrobić. Mało tego chcieli mi na siłę wypłacić te 3 tys przesyłając przekaz. Pół roku walki ale im sie nie udało. Auto naprawione w ASO na oryginałach. KOSZT prawie 15000zł. Chcieli zniżyć odszkodowanie prawie 5cio krotnie. TO SĄ ZŁODZIEJE a nie ubezpieczyciel. Wystrzegajcie się wszyscy, a szczególnie AUTOCASCO bo oni mają w przepisach wewnętrznych , które akceptujecie podpisując z nimi umowę , że będą w razie co tylko zamienniki. Ja miałem to szczęście, że nie byłem ich klientem (OC sprawcy) a i tak była wojna, telefony , korespondencja itd. Moja rada taka , jeśli ktoś chce komuś zatruć życie to niech kupi sobie trabanta za 200 zł wykupi oc w warcie i uderzy mu w samochód. Kaplica jest od razu. Powtarzam się ale to jest skandal. Powinni zakazać takim firmom działalności.

M
Milator

Witam wszystkich WARTO-holików. 14.04.2010. Zatrzymałem sie na przejezdzie kolejowym strzezonym, gość za mną zatrzymał sie równierz ale w moim bagażniku, zrobił to tak zgrabnie i delikatnie ze szlaban opuscił sie na moje przednia szybe. Wszystko pieknie, wymiana dokumentacji, i widze polisa w WARTA, zadzwonilem do nich zgodnia z zalecona w umowie procedura, Tu pierwszy problem, Nie jestem właścicielem auta (moje lepsza połowa jest), pochwili rozmowy nie bylo to juz problemem, jako ze moje "lepsza połowa" wraz z dzieckiem zostali przewiezieni do szpitala na ogledziny (tego sie juz nauczylem, nawet jezeli nic nie widać zawsze wizyta w szpitalu i zgłoszenie), poruszyłem temat braku NNW u sprawcy, pani grzecznie wytłumaczyła (nic z tego nie zrozumiałem). Na rzeczoznawce nie moge nazekac (na obecnym etapie) nastepnego dnia chciał podjechac na ogłedziny, niestety nas nie było. Umówilismy sie na następny wtorek, Przyjechał nawt wczesniej dzwoniąc, że jest juz w drodze do nas. Pierwszy raz byłem przy ogłedzinach i gość zrobił na mnie "prawie" dobre wrażenie, znalazł uszkodzenia których ja nie dostrzegłem (podłoga w bagażniku, klapa bagażnika w okolicy zamka), no i tu sie dobre wrazenia kończą- Pan rzeczoznawca mimo wspomnienia o uszkodzonym wydechu nie poprosil o odpalenie silnika, nie wiem na jakiej zasadzie bedzie to uwzglednione, i czy wogóle bedzie. Po ostatnim telefonie do TU WARTA, usłyszałem ze niestety nie mogą mi podać zadnych informacji bo nie ja jestem właścicielem i to nie ważne ze ja zgłaszałem szkode, ze wszelkie dane kontaktowe w zgłoszeniu są ze mną, uprzejmy pan powiedział że jest potrzebne upoważnienie właściciela, może być pisemne, jak równierz telefoniczne (teoretycznie), wiec "moja piekniejsza połowa" dzwoni by złożyć upoważnienie, a pani że ona nic na to nie poradzi ale to musi być w formie pisemnej (ja już wrzałem), powiedziałem Pani grzecznie na jakim poziomie maja wiedze i komunikacje wewnętrzną (powstrzymałem sie i nie wspomniałem o wyrywaniu kończyn z pewnego miejsca), po załatwieniu sprawy upoważnienia dowiedziałem się że nadal nie maja wyceny od rzeczoznawcy (hm troche to dla mnie zaskakujace), mam zadzwonic dzisiaj i "się dowiadywać", coś czuje że to przedsionek piekła.

~mama~

Witam serdecznie 15 lutego miałam kolizję z autem ubezpieczonym w WARCIE!!!!!!!!!!!!Na pierwszy rzut ucha, bo całą sprawę załatwia się przez telefon rewelacja , Pan mówi że bez żeczoznawcy mogą wypłacić mi 2100 zł / Po wyliczeniu mówię ok, Pan mówi że w czwartek 19.02 zadzwoni i omówimy szczegóły i tak do dziś dnia ani widu ani słychu inny Pan z tejże samej firmy był tak miły i chociaż powiedział mi jakie dokumenty muszę jeszcze przesłać no i dalej czekamy:( Pozdrawaim nieserdecznie Pana Pawła Z. z WARTY

a
aaaa

Jestem pracownikiem Warty i mam widok również z drugiej strony. Jezeli chodzi o AC to klienci pomimo tego że maja polisę dla siebie chyba nigdy do niej nie zaglądają i po wyliczeniu szkody robi się wielka afera. podpisanie polisy powinno traktować się jak każdą inną umowę, ponadto ogólne warunki sa dostępne dla klientów, polecam lekturę (nie tylko warunków Warty, warto wiedziec na czym sie stoi). Najgorzej jest ze szkodami całkowitymi.... Poza tym likwidatorowi zależy na "puszczeniu" szkody do wypłaty, mamy ich ponad 100 na koncie i chetnie sie ich pozbywamy, ale procedury sa procedurami, większość z nich wynika z ustaw. Jakby wgłębić się w zagadnienia odpowiedzialności cywilnej, połowa spraw nie byłaby wypłacana. Praca z ludźmi zawsze była i bedzie ciężka, tym bardziej jezeli chodzi o pieniądze, kazdy czlowiek uważa że mu się należy. Z opinii wielu klientów wynika, że nie jest tak źle, każde TU pozostaawia po sobie niezadowolonych klientów. Wydaje mi się że Warta traci tyle samo klientów co zyskuje nowych.
Co do tematu OC to jesteśmy w głównej mierze uzależnieni od innych instytucji np. policji, banków, leasingodawców itd. czego klienci nie chcą brac pod uwagę, a czasy kiedy trzeba było czekać tydzien na rzeczoznawcę juz dawno minęły, srednia realizacji zlecenia to 3 dni (bez wysokiego priorytetu). Każdy chcialby, żeby sprawa odszkodowania sama sie rozwiązała i to w kilka dni, ale niestety życie to nie bajka.

a
agent
W dniu 20.12.2009 o 23:30, taki sobie napisał:

A moher co tutaj ma do rzeczy? Jeśli są to tylko życzenia, to jestem jak najbardziej ZA! Moi znajomi zostali już uświadomieni co to za towarzystwo, jeśli to samo zrobią inni byli klienci ze swoimi znajomymi, to myślę, że wystarczy, żeby ten twór padł. Przy okazji dzięki za info, że - skoro ma tego samego właściciela- Kredyt Bank również należy omijać szerokim łukiem.


Wszystko to racja. Pracowałem kilka lat temu dla Warty i była to całkiem inna firma (wtedy w polskich rękach). Odkąd właścicielem stało się KBC tragedia. Sam czekam na odszkodowanie 3 miesiące i postanowiłem, że nie popuszczę. Wkurzyło mnie, że tak naprawdę mają to gdzieś. Jak pracowałem wypłacano odszkodowania do 2 tygodni a teraz..... Przykro jak ta firma się stoczyła. Oczywiście napisałem skargę do Rzecznika Ubezpieczonych oraz Komisji Nadzoru Finansowego. Będę również pisał odwołanie od decyzji o wypłacie odszkodowania, bo na razie przyznano mi prawdopodobnie (wypłaty jeszcze nie ma) część bezsporną a różnicę wartości po szkodzie i przed samochodu (samochód 10 miesięcy - sprawca z Warty), odsetki za zwłokę itd przemilczano. Pan Prezes mógłby przyjrzeć się procesowi likwidacji szkód. Zlecanie firmom zewnętrznym kompletowania dokumentacji to jakaś bzdura wydłużająca niepotrzebnie czas likwidacji. Oczywiście rozważam też skierowanie sprawy do sądu i zapewne na tym się skończy. Szkoda, że nie ma stałego programu w telewizji lub innych mediach o tej tematyce. Chętnie podzielił bym się swoimi doświadczeniami.Życzę wszystkim wiele cierpliwości i piszcie skargi do instytucji, które wymieniłem.
t
taki sobie
W dniu 20.07.2009 o 18:59, anthon napisał:

Warta nie upada i ma się świetnie ( zwolnienia są jak wszędzie i to jest nieuniknione w czasach kryzysu...), inwestuje i się rozwija, a KB po drobnych wahaniach ma się świetnie ( na GPW ceny akcji wzrosły o ponad 9% w okresie miesiąca).Jak można pisać takie plotki???Moherowy beret czy jak???


A moher co tutaj ma do rzeczy? Jeśli są to tylko życzenia, to jestem jak najbardziej ZA! Moi znajomi zostali już uświadomieni co to za towarzystwo, jeśli to samo zrobią inni byli klienci ze swoimi znajomymi, to myślę, że wystarczy, żeby ten twór padł. Przy okazji dzięki za info, że - skoro ma tego samego właściciela- Kredyt Bank również należy omijać szerokim łukiem.
t
taki sobie
W dniu 17.07.2008 o 13:33, anula napisał:

Jestem pracownikiem biura ubezpieczeń, a nie snobem zza biurka. Niestety nie mam wpływu na wysokość wypłacanych odszkodowań i sposób postępowania przy ich obliczaniu . Obliczaniem odszkodowań zajmują sie firmy zewnętrzne, niezależne od nas. Ubezpieczając klienta i zapewniając go o zakresie ubezpieczenia nie mogę być pewna, czy likwidator nie zinterpretuje przepisów nieco inaczej niż ja. Dlatego konieczne jest by firmy ubezpieczeniowe prowadziły połączone szkolenia dla agentów i likwidatorów- byśmy mogli wzajemnie poznawać metody naszego działania i nie podawać klientom sprzecznych informacji.


Oto właśnie WARTA w pigułce! Dokładnie tacy jesteście: niestety, przykro nam, powody od nas niezależne, tak wyliczył likwidator, program komputerowy, nie z naszej winy, nie mamy wpływu itp, itd, ble, ble... W głowie się nie mieści, że taki twór ma jeszcze prawo bytu na rynku. Wasze hasło przewodnie powinno brzmieć: W MOMENCIE PODPISANIA UMOWY... ZAPOMNIJ O NAS! Coś na potwierdzenie? - Plik korespondencji i obliczenie odszkodowania. Majstersztyk.
G
Gość

to jest jakies nieporozumienie zeby ta banda (czytaj WARTA) byla bezkarna i robila co chce dzis mija 142 dzien od powstania szkody i 40 od wyslania skargi do rzecznika nistety zadnych rezultatów. jesli masz jakiegos wroga doradz mu ubezpieczenie w WARCIE.

~Damian~

Witam, kolego we mnie wjechał w tył koleś 8 lipaca, mamy 1. grudnia i nadal nie mam odszkdowania !! To skandal ! Piszcie wszyscy do Komisji NAdzoru Finansowego może tych krętaczy pozamykają !

d
dams

Warta to oszyści najwyższych lotów !!!!!, odszkodowanie wypłacają mi już 5 miesięcy, nie życzę nikomu likwidacji szkody u nich , unikajcie jak możecie tego ubezpieczyciela WARTA to dno !

n
nikoś

Witam prześlij wskazówki jak też będę walczył z Wartą niko1977@wp.pl

W dniu 24.09.2009 o 18:57, DOCIA31 napisał:

WITAM!!!Niestety, nie mam dobrych wiadomości. 03.07.2009 kierowca ubezpieczony w Warcie wjechał mi w tył samochodu. Dziś mamy 24.09.2009, a ja nie mam ani pieniędzy z owej firmy, ani nawet pisemnej decyzji. Właśnie mija termin wezwania do zapłaty, które porozsyłałam do kogo tylko uzyskałam emaila. Trzeba będzie napisać pozew do Sądu... Zastanawiam się jeszcze nad nagłośnieniem sprawy w mediach. Może dołączy do mnie jeszcze kilka poszkodowanych osób? Razem wskóramy więcej. Pozdrawiam

D
DOCIA31

WITAM!!!
Niestety, nie mam dobrych wiadomości. 03.07.2009 kierowca ubezpieczony w Warcie wjechał mi w tył samochodu. Dziś mamy 24.09.2009, a ja nie mam ani pieniędzy z owej firmy, ani nawet pisemnej decyzji. Właśnie mija termin wezwania do zapłaty, które porozsyłałam do kogo tylko uzyskałam emaila. Trzeba będzie napisać pozew do Sądu... Zastanawiam się jeszcze nad nagłośnieniem sprawy w mediach. Może dołączy do mnie jeszcze kilka poszkodowanych osób? Razem wskóramy więcej. Pozdrawiam

d
docia31
W dniu 26.08.2009 o 11:08, xyz napisał:

Mieszkam w zachodniej czesci Polski i niestety miałem kolizje w ktorej zostalem poszkodowany jak sie okazało przez Pana który jest ubezpieczony w s.....j firmie ktora nazywa sie TU WARTA!!!! rzeczoznawca przyjechał po tygodniu czasu tłumacząc się tym ze miał mnóstwo pracy : ) (nie trzeba komentować !!!) .Pierwszej oceny szkody dokonał bez mojego udziału-wiedział gdzie znajduje się auto i poinformował mnie tylko telefonicznie ze już jest po oględzinach auta : ) (nie musze chyba komentować : ) !!!) To była moja pierwsza kolizja w życiu i mam nadzieje że ostatnia-co się okazało-właściciel warsztatu do którego zostało zaholowane moje auto zadzwonił do mnie i powiedział ze ten rzeczoznawca z WARTY który był-porobił tylko zdjęcia nadwozia nie rozbierając zderzaków (przód i tył) i nie porobił zdjęć podwozia(właściciel warsztatu uprzedził mnie ze będą chcieli mnie zrobić w …….!!! ) Pojechałem do warsztatu w którym znajduje się moje auto i pracownicy warsztatu podnieśli auto podnośnikiem i co się okazało: sanie pogięte, chłodnica wody uszk. chłodnica od Klimy uszk. intercooler uszk. i jeszcze mnóstwo rzeczy ale już nie będę wymieniał – zadzwoniłem do tego ku…….. z WARTY i zj…….. go przez telefon tak ze już następnego dnia był na kolejnych oględzinach i oczywiście kolejny raz "odwalił fuche" jeszcze byly jedne ogledziny ale juz nie bede opisywal bo szkoda gadac!!! Zgłosiłem szkode 12.07.2009 r mamy juz 26.08.2009 r i nadal nie dostalem przelewu "a podobno maja na to 30 dni......." moze ktoś wie jak mozna skutecznie odzyskać pieniadze od tych KRETACZY ???

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3