Zacytował arcybiskupa i stracił pracę

Dorota Wilk
Jan Miszczak od ponad 30 lat pracował jako przemyski korespondent PAP. Był też dziennikarzem etatowym Nowin, nadal współpracuje z naszą redakcją.
Jan Miszczak od ponad 30 lat pracował jako przemyski korespondent PAP. Był też dziennikarzem etatowym Nowin, nadal współpracuje z naszą redakcją. Fot. Dariusz Delmanowicz
W relacji z homilii abp. Michalika zabrakło krytyki pod adresem opozycji - uznało szefostwo PAP. Jan Miszczak musiał pożegnać się z pracą.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp. Józef Michalik, podczas homilii wygłoszonej w Boże Ciało w Przemyślu w czerwcu tego roku, wytknął m.in. PiS, że nie promuje życia i rodziny. Pochwalił natomiast byłego marszałka Sejmu, Marka Jurka, za rezygnację z tego stanowiska i wyjście z PiS w imię swoich przekonań i obronę życia poczętego.

Burza w PiS po homilii

Jan Miszczak, wieloletni pracownik Polskiej Agencji Prasowej w Przemyślu, w relacji przekazanej do Warszawy skupił się na krytyce pod adresem partii braci Kaczyńskich.

- Wybrałem najistotniejszy fragment homilii i news z punktu widzenia dziennikarza - tłumaczy.

Newsa przekazały stacje telewizyjne i dzienniki. Rozpętała się burza. Słowa arcybiskupa nie spodobały się politykom PiS. Jolanta Szczypińska i Tadeusz Cymański nie ukrywali rozgoryczenia.

Wypowiedź arcybiskupa Józefa Michalika, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski: -
Partia, i która rządzi, i która się w opozycji deklaruje, nie zdały egzaminu moralnego i etycznego. Nie broni, nie promuje życia, nie promuje rodziny w należyty sposób…

Są jeszcze uczciwi politycy, jak były marszałek Sejmu, druga osoba w kraju po prezydencie, który odchodzi, bo jego przekonania zostały podeptane. Chcemy otoczyć go modlitwą…

Pożegnanie za relację

Dwa tygodnie po pamiętnej relacji Miszczak dostał pismo, w którym szefostwo agencji postanowiło pożegnać się z nim za porozumieniem stron. Powodów rozstania nie podano.

- Nieoficjalnie usłyszałem, że nie napisałem, iż arcybiskup skrytykował też opozycję - mówi Miszczak.

Agencja ma zasady

Jak komentuje rozstanie z dziennikarzem kierownictwo agencji? Prezes PAP Piotr Skwieciński wczoraj był dla Nowin nieosiągalny. Jagience Wilczak z tygodnika "Polityka" powiedział, że dziennikarz podając niekompletny cytat dopuścił się działania, które stawia pod znakiem zapytania jego przydatność zawodową.

Podkreślił, że kierownictwo agencji troszczy się o dokładność relacji, a w przypadku relacji Miszczaka "nastąpiło bolesne odstępstwo od tej zasady".

Dziennikarze PAP są zaskoczeni zwolnieniem kolegi. Nie chcą mówić pod nazwiskiem, co myślą o działaniach szefostwa.

- Nawet, jeśli Janek popełnił błąd, wymierzona mu kara jest zbyt surowa - słyszymy od jednego z dziennikarzy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie