Zagęszczone pierwszaki

Zbigniew Nowak, Kat
Trzecioklasiści z Gimnazjum nr 3, którzy dziś uczą się w klasach 26-osobowych, nie wyobrażają sobie nauki od września w klasach o 10 osób liczniejszych.
Trzecioklasiści z Gimnazjum nr 3, którzy dziś uczą się w klasach 26-osobowych, nie wyobrażają sobie nauki od września w klasach o 10 osób liczniejszych. KLAUDIA TAJS
Po 36 uczniów będą liczyły pierwsze klasy w szkołach ponadgimnazjalnych w Tarnobrzegu od pierwszego września.

Lokalny samorząd szukając oszczędności zdecydował, że w ten sposób zlikwiduje kilka, nauczycielskich etatów.

- Tak duża liczba młodzieży w klasie sprzyja rozwojowi patologii - ostrzega podkarpacki kurator Maciej Karasiński.

O nowym limicie do klas pierwszych, dyrektorzy dowiedzieli się kilkanaście dni temu. Wszystko po to, by wraz z naborem do klas pierwszych, zaplanowali liczbę oddziałów.

Uczeń na dostawce

W Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3, dawnej "budowlance" zarządzenie limitowe, przyjęto ze śmiechem.

- Jak mamy się dostosować do przepisu, skoro w klasach maksymalna liczba miejsc wynosi 32 - wylicza Zofia Brzezicka wicedyrektor szkoły. - Ten 33 zawsze siada na dostawce. Skąd wziąć pozostałe trzy miejsca? Ale nie zastanawiam się nad tym. Od pierwszego września odchodzę na emeryturę. Uważam, że nauczyciele nie przyjmą tego pomysłu bez negatywnej krytyki.

Na emeryturę nie odchodzi Marzena Jarosz, dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2, dawnego "rolnika". Zarówno dla niej, jak i grona pedagogicznego, wprowadzenie limitu 36 uczniów będzie zadaniem trudnym.

- Już dziś, w klasach gdzie mamy po 32 uczniów, pojawia się problem z miejscami - mówi dyrektor Jarosz. - Dlatego opracowując plan lekcji, dopasowujemy liczniejsze klasy do większych pomieszczeń. Ale klasa 36-osobowa, przysporzy nam nie lada problemu.

Urzędnika przed klasę

Dyrektorzy zwracają uwagę na jeszcze jeden ważny problem. Według nich w klasach zawodowych i technikach, przeprowadzenie zajęć, będzie graniczyło z cudem.

- Chętnie postawię urzędnika na 45 min. przed męską klasą, gdzie część uczniów to młodzież patologiczna - mówi jeden z nauczycieli. - W tak licznej grupie nie będzie pracy z jednostką. Trudno będzie ich zdyscyplinować, a gdzie tu mowa o realizacji materiału.

Za główny powód wprowadzenia 36-osobowych klas, Józef Michalik, rzecznik prezydenta Tarnobrzega, podaje argument oszczędnościowy.

- Subwencja oświatowa z roku na rok jest niższa - przekonuje rzecznik. - Co roku dokładamy do szkół od siedmiu do ośmiu milionów. Obliczyliśmy, że przy takim rozwiązaniu oszczędzamy około osiem etatów nauczycielskich.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie