Zdunek Wybrzeże Gdańsk przerwało kapitalną serię Cellfast Wilków. Goście nieoczekiwanie, ale zasłużenie odczarowali tor w Krośnie

bell
Po raz pierwszy w historii żużlowy mecz w Krośnie odbył się w świetle jupiterów
Po raz pierwszy w historii żużlowy mecz w Krośnie odbył się w świetle jupiterów Cellfast Wilki/Facebook
Udostępnij:
Cellfast Wilki Krosno po siedmiu zwycięstwach z rzędu zanotowały porażkę. Nasza drużyna walczyła ambitnie do końca, ale uległa w poniedziałek na swoim torze bardzo dobrze dysponowanemu zespołowi Zdunek Wybrzeża Gdańsk 44:46. Cellfast Wilki wciąż są samodzielnym liderem. Rewanż w niedzielę w Gdańsku.

- Niemal w każdym meczu dzieje się w Krośnie historia. Dziś po raz pierwszy jedziemy przy sztucznym oświetleniu – mówił Andrzej Lebiediew.

Po pierwszej serii startów był remis 12:12, co wróżyło ogromne emocje w kolejnych wy ścigach. Wybrzeże po niemrawym początku sezonu wyraźnie dodało gazu. Cellfast Wilki trzymały fason od siedmiu meczów i nie ukrywały chrapki na kolejną wygraną. Zaczęły za sprawą Musielaka i Wojdyły od 5:1. Na 6:6 wyrównali juniorzy z Gdańska, którzy górowali doświadczeniem i objeżdżeniem na swoimi rówieśnikami z Krosna.

Wilki cały czas w pogoni

Kibice, którzy przyszli na stadion licząc na kolejny sukces swojego lidera po szóstej gonitwie nie mieli nie mieli wesołych min, bo rywale po trzech wygranych z rzędu prowadzili 20:16. Wilki musiały ścigały ekipę z Gdańska, która świetnie dopasowała się do warunków na torze. Liderzy gości świetnie wychodzili spod taśmy i ani Lebiediew, ani Milik, ani Szczepaniak nie dawali rady, aby ich dopaść przed metą. Po siódmym biegu, w którym najmocniejsza para Winner 1 ligi: Musielak – Szczepaniak przegrała z Wiktorem Kułakowem, team z Gdańska prowadził 23:19. Gospodarze musieli szukać sposobu, jak na twardym torze, jeździć szybciej, lepiej niż bardzo dobrze dysponowany przeciwnik.
Duńczyk Rasmus Jensen, nowy kapitan Wybrzeża nie tracił rezonu i powiedział wyraził nadzieję nadzieję, że jego rozpędzona ekipa będzie dalej tak dobrze jechać. Jechała. W ósmym biegu para Gruchalski – Jamróg niespodziewanie ograła dubletem Lebiediewa. Goście przeważali 28:20. To była niespodzianka dużego kalibru. W teamie z Krosna zaczęły grać nerwy. Był najwyższy czas, aby odrabiać straty. Po długiej przerwie, wreszcie w biegu 10. zwyciężyła para z miejscowych. Milik i Wojdyło pokonali Kułakowa i Szczotkę 4:2. Do odrobienia pozostawało dużo – bo 6 oczek.

W poniedziałek kapitalne znaczenie miał start. Przyznał to Alan Szczotka, twierdząc, że udany start to 70 procent sukcesu. Wilki koniecznie musiały poprawić ten element. W 11. odsłonie groźnie wyglądający upadek zanotował z własnej winy Gruchalski, który odbił się od bandy, ale na szczęście nic mu się nie stało. Został on wykluczony. – To był mój błąd, moja wina – przyznał zawodnik. W powtórce Jensen po świetnym starcie ograł Milika i Musielaka.

W poszukiwaniu sposobu i lepszych ustawień

- Cały czas szukamy różnych rozwiązań. Jesteśmy słabsi, ale nie szukamy winy w torze – przyznał Mateusz Szczepaniak.
Kierownictwo Wilków robiło roszady, stosowało rezerwy taktyczne. Zawodnicy starali się, wychodzili ze skóry. Nie pomagało. W 13. wyścigu Lebiediew z Musielakiem jechali na 5:1, ale Kułakow najpierw minął Musielaka, a następnie Lebiediewa. Za chwilę Jamróg wyprzedził Musielaka. Był to niesamowity wyścig. Wygrany po równie niesamowitej walce przez duet gości 4:2.
Wybrzeże wykorzystało swoją szansę. Jako pierwsze w tym sezonie odczarowało krośnieński tor. Dzięki podwójnemu zwycięstwu w ostatnim biegu Cellfast Wilki zmniejszyły rozmiary porażki i w rewanżu w Gdańsku, który już w niedzielę o godzinie 14, zapowiadają walkę o zwycięstwo.
- Nie jesteśmy zadowoleni. Nie spasowaliśmy się do toru, ale nie ma co zwalać winy na tor – stwierdził mocno niezadowolony Tobiasz Musielak, który zaliczył słabszy występ.
- Cały czas szukaliśmy ustawień. Nie było spokoju w drużynie, jaki zawsze jest. Gdańsk szybciej się dopasował. Mamy nadzieję, że w Gdańsku będzie odwrotnie – powiedział m.in. na antenie nSport+ - Vaclav Milik.
- Nikt na nas nie stawiał, nikt w nas nie wierzył. Wszyscy nasi zawodnicy jechali, byliśmy drużyną – mówił w tej stacji Wiktor Kułakow.
Jednym radość, drugim smutek.

Cellfast Wilki Krosno – Zdunek Wybrzeże Gdańsk 44:46

Cellfast Wilki:
9. Tobiasz Musielak 9 (3,2,2,1,0,1)
10. Mateusz Szczepaniak 4+2 (2,1*,1*,-,-)
11. Patryk Wojdyło 3+1 (2*,0,1,-)
12. Vaclav Milik 13+1 (1,2,3,2,3,2*)
13. Andrzej Lebiediew 14 (3,2,1,3,2,3)
14. Bartosz Curzytek 1 (1,0,0,0)
15. Jakub Janik 0 (0,0,-)
15. Aleks Rydlewski ns
Trener Ireneusz Kwieciński

Zdunek Wybrzeże:
1.Rasmus Jensen 7 (1,3,0,3,0)
2.Krystian Pieszczek 6 (0,1,3,2,0)
3. Jakub Jamróg 8+1 (0,3,2*,1,2)
4. Michał Gruchalski 7 (3,1,3,w)
5. Wiktor Kułakow 11 (2,3,2,3,1)
6. Alan Szczotka 4 (3,1,0)
7. Piotr Gryszpiński 3+2 (2*,0,1*)
8. Lukas Frienhage ns
Menedżer Eryk Jóźwiak
NCD – 68,96 s. – uzyskał w 3. wyścigu Andrzej Lebiediew. Sędziował Jerzy Najwer.

Wyścigi:
1.Musielak, Wojdyło, Jensen, Jamróg 5:1
2.Szczotka, Gryszpiński, Curzytek, Janik 1:5 (6:6)
3.Lebiediew, Kułakow, Milik, Pieszczek 4:2 (10:8)
4.Gruchalski, Szczepaniak, Szczotka, Curzytek2:4 (12:12)
5.Jamróg, Milik, Gruchalski, Wojdyło 2:4 (14:16)
6.Jensen, Lebiediew, Pieszczek, Janik 2:4 (16:20)
7.Kułakow, Musielak, Szczepaniak, Gryszpiński 3:3 (19:23)
8.Gruchalski, Jamróg, Lebiediew, Curzytek 1:5 (20:28)
9.PieszczekMusielak, Szczepaniak, Jensen 3:3 (23:31)
10.Milik , Kułakow, Wojdyło, Szczotka 4:2 (27:33)
11.Jensen, Milik, Musielak, Gruchalski (w/u) 3:3 (30:36)
12.Lebiediew, Pieszczek, Gryszpiński, Curzytek 3:3 (33:39)
13.Kułakow, Lebiediew, Jamróg, Musielak 2:4 (35:43)
14.Milik, Jamróg, Musielak, Pieszczek 4:2 (39:45)
15.Lebiediew, Milik, Kułakow, Jensen 5:1 (44:46)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie tylko Stal Rzeszów przegrywa. Wina Sousy.

Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie