Zła sytuacja w Miejskim Zakładzie Komunikacji w Przemyślu. Prezes spółki Leszek Radoń złożył rezygnację

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
UM Przemyśl
W Miejskim Zakładzie Komunikacji w Przemyślu panuje zła sytuacja finansowa, którą pogłębiła obecna pandemia koronawirusa. Dotychczasowy prezes Leszek Radoń, złożył rezygnację "z przyczyn osobistych".

Sytuacja w MZK w Przemyślu od dłuższego czasu jest zła. Pandemia koronawirusa dodatkowo pogłębiła ten stan.

Od wtorku, 12 maja, prezesem przemyskiego MZK przestanie być Leszek Radoń. Sam złożył rezygnację, jako powód podał względy osobiste. Rezygnację z pełnionej funkcji złożyła też prokurent spółki.

- Od środy, 13 maja do czasu powołania nowego prezesa, obowiązki szefa MZK w Przemyślu obejmie Dariusz Łapa. Przez ten okres sekretarz miasta przebywać będzie na urlopie — informuje Agata Czereba, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Przemyślu.

Miejski Zakład Komunikacji w Przemyślu to spółka miejska. Od dawna zmaga się ona z wieloma problemami. Są różne. Jak podaje Urząd Miejski "od sposobu funkcjonowania zakładu po rozmaite, niezależne od jednostki czynniki zewnętrze. Trudną sytuację zakładu pogłębiają skutki ogłoszonego w marcu stanu pandemii z powodu koronawirusa SARS-CoV-2".

Pracownicy MZK, gdy dowiedzieli się o rezygnacji złożonej przez prezesa Radonia, napisali do niego list otwarty, w którym zaapelowali o przemyślenie decyzji i powrót na stanowisko.

"Biorąc pod uwagę Pana wiedzę, zaangażowanie w sprawy spółki i długoletni staż pracy możemy tylko domniemywać, że powodem pana decyzji jest zupełny brak zrozumienia i chęć wykazania pomocy spółce ze strony jej właściciela oraz brak akceptacji podejmowanych przez Pana działań dla dobra spółki."

Jednak zła sytuacja w miejskiej komunikacji panuje już od wielu lat. Przez co najmniej kilka, jak nie kilkanaście lat, słychać było narzekania mieszkańców na zły rozkład jazdy, który uniemożliwiał sprawne poruszanie się po mieście publiczną komunikacją. Z drugiej strony przewoźnik psioczył na spadającą frekwencję w autobusach i spadek opłacalności przejazdów. Dopiero w październiku ubiegłego roku, po audycie wyspecjalizowanej firmy doradczej, udało się zmienić rozkład jazdy MZK. Jakie efekty zmian? Na pewno zmiany nie wpłynęły na poprawę kondycji spółki. Jednak być może upłynął jeszcze zbyt krótki okres, aby reorganizacja mogła przynieść planowane efekty.

O wiele gorsza sytuacja związana jest z epidemią koronawirusa. W połowie marca liczba pasażerów gwałtownie spadła, co jeszcze bardzo pogorszyło sytuację spółki.

W lutym przemyscy radni miejscy zwrócili się do prezydenta miasta Wojciecha Bakuna o podjęcie odpowiednich działań, których celem byłaby poprawa sytuacji Miejskiego Zakładu Komunikacji. Wówczas, podczas sesji, prezydent Przemyśla przekonywał, że robi wiele dla poprawienia kondycji MZK i zadeklarował, że nadal będzie tak postępował. - Nie dam upaść MZK — deklarował wtedy Bakun. Jednak podczas dyskusji pojawiły się pojedyncze głosy radnych, że pomoc nie może oznaczać jedynie dofinansowywania spółki i że należy również przyjrzeć się sposobowi zarządzania nią. Pojawiły się głosy, że z powodu znacznie wyższych kosztów, sąsiednie samorządy rezygnują z usług przemyskiego MZK na rzecz innych firm.

Obecnie MZK w Przemyślu stara się o kredyt, który ma poprawić sytuację w firmie.


Flesz: Złodzieje nie próżnują. Uważaj na voice phishing!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie