Złodziej komórek wpadł

Jerzy Leniart, KPP łańcut
Archiwum
Kobieta na chwilę położyła swój telefon na stoliku. Wstała i wyszła. Gdy wróciła po kilku minutach komórka zniknęła.

W połowie maja do Komendy Powiatowej Policji w Łańcucie zgłosiła się mieszkanka Łańcuta i zawiadomiła o kradzieży jej telefonu komórkowego wartego 700 zł. Do przestępstwa doszło, gdy dziewczyna wraz z koleżanką przebywały na terenie jednego z łańcuckich lokali. Zawiadamiająca po zakończonej rozmowie telefonicznej odłożyła swój telefon na stolik i zapominając o nim - wyszła. Kiedy wróciła telefonu już nie było.

Policjanci wydziału kryminalnego łańcuckiej komendy w trakcie przesłuchań ustalili, że związek z kradzieżą może mieć 44-letni mieszkaniec Łańcuta. Przesłuchany przyznał się do zarzucanego mu czynu. Policjanci ustalili, że mężczyzna, po kradzieży sprzedał telefon w komisie.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
no_nie_zwytrzymie

Haha jakie dno :D artykuł niemal jak relacja z obławy :D:D "złodziej komórek" który ma na sumieniu jedną komórkę :D i wziął w ją posiadanie w taki sposób, że się dużo nie namęczył :D a ta laska to musi mieć niezłe IQ skoro w "jakimś lokalu" zostawia komórkę w widocznym miejscu na stoliku i... wychodzi :D:D:D no pogratulować tylko zostaje chyba :D:D:D ciekawe cz ją policjanci wyśmiali :D pewnie jakaś pani prokurator by jeszcze stwierdziła, że sama jest sobie winna i umorzyła postępowanie :D:D:D 

Dodaj ogłoszenie