reklama

Zmniejsza się liczba studentów na Podkarpaciu. To duża strata dla miast

betaZaktualizowano 
W Rzeszowie w 2014 roku studiowało 45 801 osób, a 5 lat później już tylko 37,9 tysięcy.
W Rzeszowie w 2014 roku studiowało 45 801 osób, a 5 lat później już tylko 37,9 tysięcy. Krzysztof Kapica
Na Podkarpaciu, podobnie jak Polsce, stale zmniejsza się liczba studentów. W Rzeszowie w 2014 roku studiowało 45 801 osób, a 5 lat później już tylko 37,9 tysięcy. Ta tendencja nie jest obojętna dla gospodarki miast.

Z zestawienia Urzędu Statystycznego w Rzeszowie wynika, że w 2018 roku (stan na 31 grudnia) na Podkarpaciu studiowało łącznie z cudzoziemcami 46,1 tysięcy studentów. Pod tym względem Podkarpacie zajmowało 10. miejsce wśród województw. Najwięcej studentów było w mazowieckim - 236,4 tys. a najmniej w lubuskim - 12,6 tys. studentów.

- Zmniejszanie się liczby studentów to trend, który trwa już od kilku lat - zwraca uwagę Dominik Łazarz, ekonomista z rzeszowskiej Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania.

- Przyczyną tego stanu jest zwłaszcza demografia, czyli zmniejszająca się z roku na rok liczba młodych Polaków. Ponadto dziś już nie ma „mody” na studiowanie, którą obserwowaliśmy jeszcze kilkanaście lat temu, co wynika z faktu, że do dobrych zarobków w wielu zawodach niepotrzebne jest wyższe wykształcenie

- zwraca uwagę.

Czytaj także

Jego zdaniem, niestety, w Polsce będzie tylko gorzej w tym zakresie i wielu uczelniom pozostaje nastawiać się na studentów z zagranicy i to już nie tylko tej wschodniej.

Dla przykładu, w Rzeszowie w 2014 r. studiowało 45 801 osób, w 2015 - 43 827, w 2016 - 41 787, w 2017 - 40 016 a przed rokiem już zdecydowanie mniej, bo 37 900. W roku akademickim 2018/2019 w województwie było o 2,6 tys. mniej studentów w porównaniu z rokiem akademickim 2017/2018. Studentów cudzoziemców ubyło 77.




Obniżenie prestiżu i straty dla gospodarki

- Zmniejszająca się liczba studentów negatywnie wpływa na gospodarkę miast akademickich, m.in. na sferę usług - mówi ekonomista z WSIiZ. - Jednak nie jest to jeszcze aż tak mocno odczuwalne w dużych ośrodkach. Gorzej z mniejszymi.

Wiadomo, że studenci napędzają koniunkturę. Wynajem i sprzedaż mieszkań, perspektywy rozwoju dla ulokowanych w danym regionie firm (poszukiwanie przyszłych pracowników wśród młodych ludzi kształcących się na uczelniach), komunikacja, rozrywka, handel, gastronomia (puby, bary, kluby) korepetycje. M.in. z tym związana jest obecność żaków w ośrodkach akademickich.

Studenci Uniwersytetu Rzeszowskiego o obniżonych kwotach stypendiów

Z czego jeszcze, poza demografią oraz wyborem studiów w innych miastach i za granicą może wynikać spadek liczby studentów? Na uczelniach zwracają uwagę, że także z zamierzonej polityki ministerstwa nauki. Wprowadzony został współczynnik, który mówi, że optymalnie na 13 studentów powinien przypadać jeden pracownik naukowo-dydaktyczny.

Ale co ciekawe, np. na Uniwersytecie Rzeszowskim w porównaniu do ubiegłego roku liczba studentów zwiększyła się o prawie 400. Dr Maciej Ulita, rzecznik UR podaje, że w 2018 r. na studiach stacjonarnych na UR studiowało 13 227 studentów, a na niestacjonarnych - 3 328. Razem - 16 555. W tym roku na stacjonarnych jest 13 220 osób, na niestacjonarnych - 3664, czyli razem - 16 884.

Mniej studentów, mniej stypendiów

Urząd Statystyczny w Rzeszowie podlicza, że maleje też liczba studentów pobierających stypendia. Przed rokiem ten spadek wynosił 15 procent. Na podkarpackich uczelniach (publicznych i niepublicznych) stypendia socjalne otrzymywało 10,4 tys. studentów, rektorskie dla najlepszych studentów - 4,4 tys. osób, a specjalne dla osób niepełnosprawnych - 1 tys. Poza tym 549 studentów otrzymywało zapomogi, 129 studentów dostawało stypendia fundowane, a 23 studentów - cudzoziemców było stypendystami strony polskiej.

Czytaj także

- Jeśli chodzi o stypendia, nie ma tu prostej zależności ilościowej - mówi dr Maciej Ulita, rzecznik UR. - Stypendium rektora jest wypłacane dla określonego procenta najlepszych, natomiast liczba studentów ma pośredni wpływ na zapomogi i stypendia socjalne. Mniej studentów to mniejsza dotacja ministerialna, a więc mniej pieniędzy.

Łącznie uczelnie w województwie podkarpackim dysponowały 18 domami studenckimi, posiadającymi 4,9 tys. miejsc. Zakwaterowanych w nich było 3171 studentów z uczelni macierzystych i innych.

Trzeci i ostatni dzień Rzeszowskich Juwenaliów 2019 [ZDJĘCIA]

POLECAMY: Mieszkanie na kredyt. To chcesz (i musisz) wiedzieć

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 15

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
pl

DOMINIK ŁAZARZ - podziwiam tyle co facet robi i gdzie jest... nie jeden by w trzech nie obstawił :P

S
Stanley B.

Im mniej tych darmozjadów, tym lepiej dla miasta.

s
spragniony
27 listopada, 06:58, Loleknb:

Ludzie dobry hydraulik , budowlaniec czy elektryk bije kase taką że wy po studiach nie macie szans na takie zarobki. Co ci z papierka jak sie ma dwie lewe rece.

Brawo !

Bardzo mądry komentarz, ale można też inaczej.

Narobić bachorów i niech nas PiS i prezes Kaczyński utrzymuje.

Po co pracować ?

NO PO CO ?

L
Loleknb

Ludzie dobry hydraulik , budowlaniec czy elektryk bije kase taką że wy po studiach nie macie szans na takie zarobki. Co ci z papierka jak sie ma dwie lewe rece.

G
Gość

Beznadziejny Rzeszów

G
Gość

Nic nie ma w tym rzeszowie wiec nie ma co sie dziwic ze studentów mniej

G
Gość

Nic dziwnego. Sama gdybym miala placic za wynajem pokoju 800 zł wolałabym tą sumę zapłacic w duzym miescie z mozliwosciami. A nie w Reszowie. Błagam

m
mniej discopolo
26 listopada, 09:26, ciupinski:

beda mniejsze korki :)

... i mniejsze ceny wynajmu mieszkań.

p
pislandia
26 listopada, 10:51, podatnik:

Gdyby jeszcze tak bylo jak jest w krajach zachodnich ze student placi za swoje wyksztalcenie i sam musi sie utrzymywac to by dopiero nastala sprawiedliwosc w Polsce.

A tak to stada pijakow baluja za pieniadze ciezko pracujacych i sie smieja w twarz tym za ktorych pieniadze sie ucza i baluja.

..że co?

Studenci balują za twoje?

Hahahaha!

.. i co?

Na niedzielną tacę nie masz i ksiądz bez butów chodzi?

D
DT

3/4 tych studentów powinno trafić "do łopaty" bo obsługa tego sprzętu jest maksimum ich zdolności intelektualnych. te szkoły gotowania na gazie służą ich właścicielom do konsumowania dotacji państwowych i unijnych a nie do uczenia kogokolwiek czegokolwiek. nawet na WSP/Uniwersytecie Rz i Politechnice tworzy się jakieś idiotyczne kierunki po których ukończeniu ta młodzież nie ma żadnej szansy na zatrudnienie - ci młodzi ludzie zamiast wchodzić wcześniej na rynek pracy są przechowywani na bezsensownych kierunkach studiów na które państwo łoży niepotrzebnie miliony zamiast dać tym młodym tanie kredyty na własną działalność gospodarczą

p
podatnik

Gdyby jeszcze tak bylo jak jest w krajach zachodnich ze student placi za swoje wyksztalcenie i sam musi sie utrzymywac to by dopiero nastala sprawiedliwosc w Polsce.

A tak to stada pijakow baluja za pieniadze ciezko pracujacych i sie smieja w twarz tym za ktorych pieniadze sie ucza i baluja.

r
romek

Jest taka uczelnia prywatna gdzie wykładali wykładowcy-przestępcy oskarżeni i skazani przez sad nie tylko za łapownictwo.Jeden taki wykładowca rencista mimo wypadku samochodowego był podobno bardzo aktywny w zaliczeniach.Te studentki które były żle przygotowane do zaliczenia kierowane były na dodatkowe rozmowy edukacyjne i podobno stosowne zabiegi.

G
Gość

na zachodzie Polski jest dużo dobrej pracy więc ludzie nie tracą lat na zdobywanie bezwartościowych dyplomów w trzeciorzędnych pseudouczelniach, może w końcu i tutaj tak będzie

c
ciupinski

beda mniejsze korki :)

J
Jola

Poziom niektórych uczelni prywatnych jest zaniżany bo liczy się tylko to aby utrzymać nabór na studia studentów których będzie ubywać.Tworzone są kierunki których gospodarka albo nie potrzebuje albo jest naprodukowanych studentów za dużo.I tak brakuje medyków ale za to filozofów,politologów czy prawników jest za dużo.Na niektórych uczelniach można zrobić doctora szybciej i większego trudu wystarczy mieć znajomości.Sa przypadki że zdobywa się tytuł bez przebywania na uczelni wystarczy promotora zmotywować materialnie albo przez układ polityczny.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3