Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Natalia Mędrzyk, Aleksandra Rasińska i Stephane Antiga. Opinie po meczu Developres Rzeszów - Chemik Police 3:2

Łukasz Pado
Łukasz Pado

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
- Cieszę się, że mamy taki zespół, bo to pokazuje, że możemy ich jednak jeszcze czymś zaskoczyć - mówił Zuzanna Efimienko-Młotkowska z Developresu Rzeszów. Siatkarki z Rzeszowa wygrały pierwsze spotkanie finału Tauron Ligi z Chemikiem Police 3:2 i w rywalizacji do 3 wygranych prowadzą 1:0.

Natalia Mędrzyk, Chemik Police

Naszą słabą stroną była zagrywka, totalnie nie ustawiłyśmy sobie tego meczu. Przede wszystkim nie wykorzystałyśmy wszystkich naszych szans. Myślę, że każda z nas potrafi więcej niż to, co pokazała w tym meczu i myślę, że w swojej hali to pokażemy. Gra toczy się dalej, a my mamy jeszcze sporo do wygrania. Na pewno można spodziewać się takiej rywalizacji w następnych meczach.

Pierwszy mecz finałowy dla Developresu. Rzeszowianki wygrały...

Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Developres Rzeszów

Wyszarpane, to zwycięstwo. Było ciężko emocjonalnie i fizycznie i myślę, że psychicznie też. Straciłyśmy gdzieś po drodze Kierę i to na pewno nie pomogło, choć w sumie pomogło, bo wygrałyśmy, a Ola Rasińska weszła świetnie w mecz, szacunek dla niej. W ogóle to zmienniczki zagrały super mecz, robiły dziewczyny robotę, bo Alexandra Lazić też. Cieszę się, że mamy taki zespół, bo to pokazuje, że możemy ich jednak jeszcze czymś zaskoczyć. To jest jednak finał i nikt tu się nie położy. Nie ma co liczyć, że Chemik się załamał i w Policach powiedzą, to wy gracie super i na pewno wygracie. O nie. Tam będzie ciężka walka, może nawet dwa razy cięższa niż u siebie. Na pewno taktycznie będą chciały nas czymś zaskoczyć. Zresztą my ich też.

Stephane Antiga, Developres Rzeszów

Wygraliśmy pierwszy mecz finału i było fajnie, walczyliśmy i wygraliśmy tę walkę. Police prowadziły 2:1, ale wróciliśmy. W ważnych momentach byliśmy obecni, walczyliśmy. Dawno nie widziałem, żeby aż tak dobrze każda dziewczyna była gotowa mentalnie do meczu, jak dzisiaj. To jest super. Świetne zmiany, jak choćby Lazić, zrobiła świetną robotę, Rasińska po kontuzji Van Ryk. Blokowała, zagrywała, broniła i atakowała. Nie jestem jednak tym zaskoczony, bo Ola, choć grała mniej oczywiście od początku sezonu, bo Van Ryk jest rewelacją roku, ale jak wchodziła, to grała wspaniale. Nasz atut, to drużyna. Wiem, to tylko pierwszy krok, ale ważny pierwszy krok.

Developres Rzeszów gra z Chemikiem Police. Historia spotkań ...

Aleksandra Rasińska, Developres Rzeszów

Byłyśmy po trzech setach w bardzo trudnej sytuacji, dlatego cieszę się, że udało nam się z tego wybrnąć. Szkoda, że trochę kosztem zdrowia Kiery, ale wyciągnęłyśmy ten wynik i to jest najważniejszy. Działo się. Jeszcze nie cieszmy się za mocno, bo to dopiero pierwszy krok, a przed nami jeszcze dwa do zrobienia.

Piękna strona Polskiej Ligi Siatkówki. Zobacz zdjęcia uroczy...

Piękna strona Polskiej Ligi Siatkówki. Zobacz zdjęcia uroczy...

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rzeszowiak

Brawo dziewczyny pokazałyście Rysi pazur i pomimo osłabienia kontuzją Kiery. Ola przejęła pałeczkę i razem jako drużyna wygrałyście. Jeżeli w następnych meczach będziecie drużyną to wygracie upragnione złoto.

Dodaj ogłoszenie