2,5 roku więzienia za śmiertelne potrącenie pieszego na pasach. Zapadł wyrok w sprawie wypadku na ul. Bohaterów Westerplatte w Krośnie

Ewa Gorczyca
Ewa Gorczyca
Wyrok jest nieprawomocny. Obrońca oskarżonego zapowiedział apelację
Wyrok jest nieprawomocny. Obrońca oskarżonego zapowiedział apelację Ewa Gorczyca
Udostępnij:
2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów na okres 5 lat: taki wyrok usłyszał Mateusz H., 25-letni kierowca bmw, sprawca wypadku na ul. Bohaterów Westerplatte w Krośnie, w którym zginął 81-letni pieszy przechodzący przez pasy.

Wyrok w sprawie zapadł 10 grudnia w Sądzie Rejonowym w Krośnie. Drastyczne naruszenie zasad bezpieczeństwa, brawurowa jazda, tragiczny skutek – tak okoliczności zdarzenia opisywał sędzia Piotr Wojtowicz.

Jak zaznaczył sędzia w ustnym uzasadnieniu wyroku, najważniejszym faktem w tej sprawie jest nagła śmierć człowieka, który zginął na przejściu dla pieszych, wyłącznie z winy oskarżonego. Zdaniem sądu – kierowca jechał w sposób nieodpowiedzialny i niedojrzały. Następstwa były tragiczne.

Sąd podkreślił, że ustalenia w tej sprawie nie budzą wątpliwości. Za przesądzeniem o winie oskarżonego przemawiają dowody, zawarte w ekspertyzach biegłych, zeznaniach świadków, nagraniach z monitoringu.

Jak zeznawała jadąca za Mateuszem H. kobieta – kierowca bmw ruszając spod świateł na skrzyżowaniu ul. Bohaterów Westerplatte i Wojska Polskiego miał przed sobą pustą drogę.

- Rozwinął ogromną prędkość, a na tym odcinku, o czym oskarżony doskonale wiedział, bo mieszka w tej okolicy, znajdują się trzy przejścia dla pieszych, przystanek, skrzyżowanie. Powinien zachowywać szczególną ostrożność - mówił sędzia Wojtowicz.

Ślad hamowania bmw ciągnął się ok. 30 metrów za przejściem dla pieszych, na którym kierowca uderzył w pieszego. Kolejne 10 metrów auto toczyło się jeszcze bezwładnie, nim się zatrzymało. Ciało pieszego było bardzo pokiereszowane, przebiło szybę pojazdu.

- To świadczy o tym, że prędkość nie wynosiła około 60 km na godzinę, jak usiłował przekonywać oskarżony. Impet uderzenia był bardzo silny - argumentował sąd.

Biegli wyliczyli, że Mateusz H. prowadził samochód z prędkością 76-88 km na godzinę. Świadkowie opisywali gwałtowny styl jego jazdy.

- Czym to było spowodowane? To już sam oskarżony musi sobie odpowiedzieć na to pytanie. Z pewnością teraz będzie miał czas na autorefleksję - powiedział sędzia.

Zaznaczył, że kara ma też na celu oddziaływać na środowisko oskarżonego.

- Oskarżony hołduje „podkulturze” młodych ludzi, którzy uprawiają piractwo drogowe – mówił sędzia.

W opinii sądu – skrucha oskarżonego, który przeprosił najbliższych ofiary była nieszczera, bo negował prędkość, z jaką jechał. Dlatego jedynie dotychczasową niekaralność sąd uznał za okoliczność łagodzącą przy wymierzaniu kary dla 25-latka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mazowiecki Tydzień Bezpieczeństwa

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jaszmira hanukowna
Najsztuba sąd uniewinnił
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie