Bieszczady > Drogi są przejezdne

KP
W Bieszczadach drogi są przejezdne, jednak miejscami jest ślisko. Bez zimowych opon lepiej nie wybierać się w podróż.

W nocy najwięcej śniegu spadło w wysokich Bieszczadach. Pługi i piaskarki doprowadziły drogi do porządku, jednak kierowcy powinni uważać na zalegające miejscami błoto pośniegowe. W okolicach Mucznego, Tarnawy Niżnej i Stuposian jezdnie pokryte są zajeżdżonym śniegiem.

- Wszędzie bez większych problemów można dojechać, tym bardziej że od rana pada deszcz i zmywa pozostałości nocnego ataku zimy - mówi Jacek Ozga, kierownik Powiatowego Zarządu Dróg w Ustrzykach Dolnych.

Najtrudniejsza sytuacja panuje na drodze wojewódzkiej z Ustrzyk Górnych do Wetliny. Leży na niej od 20 do 30 cm śniegu.

- Około południa będzie odśnieżona - informuje Jacek Wojtasik, dyżurny Rejonu Dróg Wojewódzkich w Ustrzykach Dolnych.

Serpentyny są miejscami oblodzone. Bez zimowych opon nikt nie powinien nawet pomyśleć o podróży tą trasą.

Nie najlepsze warunki są na odcinku Zahoczewie-Baligród, ale za godzinę lub dwie znacznie się poprawią.

- Już skierowałem tam ciężki sprzęt - mówi Wojtasik.

Niewielkie problemy kierowcy mogą napotkać jeszcze na drodze od kamieniołomu w Czarnej do Lutowisk i dalej (20 cm błota pośniegowego) oraz na trasie Krościenko-Kuźmina i Uherce-Wołkowyja (zwłaszcza w miejscach zalesionych i zacienionych).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie