"Co w nas zostało z przodka, co na Turka chadzał". Posłów greckich odprawiono na dziedzińcu Polskiego Radia Rzeszów [ZDJĘCIA]

Andrzej Piątek
Joanna Baran-Marczydło, Zuzanna Romańska, Małgorzata Pruchnik-Chołka i  Adrianna Kieś.
Joanna Baran-Marczydło, Zuzanna Romańska, Małgorzata Pruchnik-Chołka i Adrianna Kieś. Fot. Tomasz Fałat
Udostępnij:
Czy ktoś z oglądających "Odprawę posłów greckich", na dziedzińcu radiowym, wątpił, że cytując Kochanowskiego: z przymiotów "przodka, co dzielnie na Turka chadzał", zostało w nas żałośnie mało? A nadmierne poczucie godności bywało przyczyną klęsk? Songi Jacka Kaczmarskiego dolewały tu oliwy do ognia.

Oparty na dramacie Jana Kochanowskiego „Odprawa posłów greckich” spektakl Sławomira Gaudyna siłowo działał na emocje. Wymuszał nieobojętność i emocjonalny współudział. Skala przeżywania była tak wielka, że scena i widownia stanowiły jedność. O co przecież w teatrze chodzi i powinno.

Gaudyn udanie skonfrontował ze współczesnymi realiami tekst Kochanowskiego. Odnosząc sukces nie tylko dzięki piosenkom charyzmatycznego barda Jacka Kaczmarskiego, ale również metaforycznie dobranym kostiumom - mężczyźni na początku i w finale spektaklu używają białych, przydłużonych koszul, co mogło być wizualnym nawiązaniem do chóru w greckiej tragedii, potem przez większą część przedstawienia noszą staropolskie żupany i kontusze, uosabiające narodowo charaktery Polaków.

Kobiety ucharakteryzowano na pośmiertne zjawy. Ich powierzchowność korespondowała z portretami trumiennymi, wyświetlanymi w tle sceny i na budynku obok. Satanistyczna gra ciałem Adrianny Kieś (świetnej w kwestii Kassandry!), Joanny Baran-Marczydło, Małgorzaty Pruchnik-Chołki i Zuzanny Romańskiej była dosadną ilustracją słów wypowiadanych też przez inne postacie. Te cztery kobiece demony słowa te potępiały, aprobowały bądź wyśmiewały.

Małgorzata Pruchnik-Chołka, Zuzanna Romańska, Joanna Baran-Marczydło  i Adrianna Kieś.
Małgorzata Pruchnik-Chołka, Zuzanna Romańska, Joanna Baran-Marczydło i Adrianna Kieś. Fot. Tomasz Fałat

Spektakl był czytelny dzięki współczesnej naturalności w mówieniu renesansowym wierszem przez aktorów, rzeszowskich i występujących gościnnie: Roberta Żurka, Kornela Pieńkę, Pawła Gładysia, Marka Kępińskiego, Józefa Hamkałę, Mateusza Mikosia, Mateusza Marczydłę, Michała Chołkę, Piotra Napieraja, Roberta Chodura, Grzegorza Janiszewskiego, Jacka Ombacha, Jakuba Portasa, Łukasza Midurę i Łukasza Wolaka.

Trafnie i wyrazistą kreską charakteryzowali oni w postaciach infantylizm, zacietrzewienie, megalomanię i bezsensowny upór. Nie oskarżając i nie pouczając. Naturalnie mówiąc o tym, pięknym tekstem Kochanowskiego.

Ważna była muzyka, czy też szerzej pojmowany dźwięk –Jarosław Babula umiał skorzystać z naturalnej muzyczności wiersza Kochanowskiego. Scenograf Jerzy Rudzki, rozumiejący w lot intencje Gaudyna, zagospodarował scenę ławami, którym powierzył różne sytuacyjne role, dobitnie podkreślające zasadnicze przeslanie o polskich przywarach. A sam Gaudyn mogąc stworzyć prosty zapis obojętnej lektury szkolnej, o co było najłatwiej, ambitnie przygotował w sumie prawdziwy „Polaków portret własny”.

Na pierwszym planie Robert Żurek i Kornel Pieńko.
Na pierwszym planie Robert Żurek i Kornel Pieńko. Fot. Tomasz Fałat

Scenę Polskiego Radia Rzeszów powołał prezes Przemysław Tejkowski, człowiek mediów z aktorskim doświadczeniem (występował na deskach teatrów w Tarnowie, Rzeszowie i Krakowie, aktualnie odnosi krajowe i zagraniczne sukcesy monodramem o Witoldzie Pileckim).

Przed „Odprawą posłów greckich” scena radiowa gościła spektakl „Lunapark”, złożony z piosenek Grzegorza Ciechowskiego, reżyserowany przez Annę Srokę – Hryń, aktorkę teatrów stołecznych, pochodzącą z Rzeszowa. Przedstawienie to było dyplomowym zwieńczeniem letniej sesji trzeciego roku aktorstwa w Akademii Teatralnej w Warszawie. Firmowane przez Teatr Narodowy.

„Lunapark” okazał się niezwykle wrażliwą opowieścią piosenkami o oczekiwaniach, marzeniach, rozterkach, lękach i pragnieniach ludzi młodych. Słuchaliśmy znanych, i mniej eksploatowanych przez stacje radiowe utworów Ciechowskiego: m.in. były to „Śmierć w bikini”, „Nieustanne tango”, „Nie pytaj o Polskę”, „Arktyka” czy „My lunatycy”. W interpretacjach świeżych, starannych, perfekcyjnych i wrażliwych.

Andrzej Piątek
Andrzej Piątek

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Samsung

Samsung QE55QN85A

6 359,10 zł3 948,00 zł-38%
miejsce #2

LG

LG 50UP78003LB

2 604,00 zł1 629,00 zł-37%
miejsce #3

Philips

PHILIPS 43PFS5505

1 593,00 zł1 099,00 zł-31%
miejsce #4

Kruger & Matz

Kruger&Matz KM0224

732,00 zł540,00 zł-26%
miejsce #5

TCL

TCL 50P615

1 799,00 zł1 543,42 zł-14%
miejsce #6

Samsung

Samsung QE65Q64TA

2 990,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Polskie szanse na Oskary

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie