Co za końcówka! Stal Mielec rozbija Wigry Suwałki i wraca na pozycję wicelidera tabeli Nice 1 ligi [RELACJA]

Kuba Zegarliński
Kuba Zegarliński
Stal Mielec jest nieprzewidywalna i przyzwyczaiła już do tego swoich fanów. Podopieczni Zbigniewa Smółki ledwie tydzień temu przegrali z chimerycznym Zagłębiem Sosnowiec, by teraz wręcz roznieść walczące o awans Wigry Suwałki.

Gospodarze przełamali serię trzech meczów bez zwycięstwa. W piątkowy wieczór zawodnicy z Mielca pokonali Wigry Suwałki 3:0 Golę dla biało-niebieskich zdobywali Bartosz Nowak Dejan Djermanović oraz Łukasz Wroński. Obie drużyny kończyły mecz w dziesiątkę, gdyż czerwone kartki obejrzeli Rafał Grodzicki oraz Laurentiu Iorga.

Przed meczem z Wigrami, w Mielcu panowała nerwowa atmosfera. Drużyna Zbigniewa Smółki od początku rundy wiosennej grała w kratkę, nie potrafiła ustabilizować formy, co sprawiło, że zaliczyła już wszystkie możliwe serie.

Nic więc dziwnego, że piłkarze i trener Stali zapowiadali, że w meczu z Wigrami, interesuje ich tylko zwycięstwo.

- Musimy wreszcie wygrać mecz i sprawić radość naszym kibicom – mówił Zbigniew Smółka. - Musimy wygrać. Marginesu błędu już właściwie nie mamy - wtórował trenerowi pomocnik Stali, Piotr Marciniec.

W piątek w Mielcu było więc wszystko, co kochają kibice. Na trybunach zasiadło ponad 4 tysiące zagorzałych fanów (w tym jeden z Suwałk!), była dobra pogoda, piękne akcje, wspaniałe gole, dwie czerwone i sześć żółtych kartek oraz mnóstwo emocji trzymających niemal do końca meczu.

Początek meczu nie był jednak obiecujący. Żadna z drużyn nie rzuciła się do specjalnie silnych ataków, co sprawiło, że długimi minutami z boiska wiało nudą.

Wigry Suwałki rozjechane przez Stal Mielec. Mielczanie wygra...

Taki obraz gry, dużo bardziej pasował przyjezdnym z Suwałk. Do Mielca nie przyjechały gwiazdy tego zespołu: Damian Gąska, Mateusz Radecki i Serhij Pyłypczuk, a na ławce rezerwowych Wigier usiadło tylko pięciu piłkarzy, w tym 15-letni Jakub Świątek.

Prawdziwe „meczycho” rozpoczęło się w drugiej połowie. To wtedy Stal rozpoczęła natarcie, które trwało przez całe drugie 45 minut. Wigry nie były przygotowane na taki szturm i ich mur obronny, tak dobrze spisujący się w pierwszej połowie, zaczął powoli kruszeć. Pierwsze pęknięcie nastąpiło po godzinie gry. W polu karnym Wigier, Jakub Arak ładnie podał do Maksymiliana Banaszewskiego, ten skiksował, a w powstałym zamieszaniu najlepiej odnalazł się Bartosz Nowak, który silnym strzałem wyprowadził Stal na prowadzenie.

To co się tak świetnie układało dla Stali, mogło runąć kilka minut po uzyskaniu prowadzenia. Najpierw czerwoną kartkę otrzymał Rafał Grodzicki, który chciał wykonać przewrotkę ale zamiast w piłkę, trafił w głowę przeciwnika. Sędzia początkowo chciał wlepić Grodzickiemu żółtą kartę, ale gdy zobaczył, że twarz zawodnika Wigier zalała się krwią, bez wahania wyciągnął kartkę czerwoną.

Chwilę później mogło być 1:1. Artur Bogusz wyłożył piłkę Patrykowi Klimali, ale 19-latek nie wykorzystał okazji do wyrównania mimo, że przed nim była już tylko pusta bramka.

Ta sytuacja podziała pobudzająco na Stal, która już do końca meczu niemal nie schodziła z połowy Wigier. W takim obrocie spraw pomogła również czerwona kartka Laurentiu Iorgi z Wigier, który wyleciał z boiska za dwie żółte.

Stal wrzuciła wyższy bieg, co szybko przyniosło wymierne skutki. Najpierw w 85.minucie po dwójkowej akcji z Michałem Janotą, w sytuacji sam na sam z Damianem Węglarzem na 2:0 podwyższył Dejan Djermanović, a trzy minuty później Maksymilian Banaszewski idealnie obsłużył Łukasza Wrońskiego, a ubiegłoroczny skrzydłowy Wigier pogrążył niedawnych kolegów i ustalił wynik na 3:0.

Po meczu trener Zbigniew Smółka mógł triumfować. - Dzisiaj wszyscy kibice Stali Mielec zobaczyli, co chcemy grać, jaką piłkę kocham i myślę, że w drugiej połowie nieźle zatańczyliśmy.

Teraz przed Stalą Mielec dwa, bardzo ważne mecze. W środę zagrają na wyjeździe z Chojniczanką, a w niedzielę, również na wyjeździe zmierzą się z Chrobrym Głogów.

Stal Mielec - Wigry Suwałki 3:0 (0:0)

Bramki: Bartosz Nowak 59, Dejan Dermanović 85, Łukasz Wroński 88.

Stal: Majecki 7 – Leandro 7, Kiercz 7, Grodzicki 5, Gancarczyk 7 – Dobrotka 8, Swędrowski 7 (83 Marciniec), Janota 9, Nowak 9 (80 Wroński), Banaszewski 9 – Arak 7 (75 Djermanović). Trener Zbigniew Smółka.

Wigry: Węglarz – Remisz, Żyro, Sokołowski, Klimala, Bogusz, Jurkowski (70 Kwaśniewski), Rybicki, Iorga, Spychała, Obst (89 Gużewski). Trener Artur Skowronek.

Żółte kartki: Tomasz Swędrowski, Krzysztof Kiercz, Martin Dobrotka, Bartosz Nowak - Mateusz Żyro, Laurentiu Iorga, Artur Bogusz.

Czerwone kartki: Rafał Grodzicki - Laurentiu Iorga (za dwie żółte).

Sędziował: Mateusz Złotnicki (Lublin). Widzów: 4113.

Zobacz także: Steven Gerrard zaprezentowany jako menedżer Glasgow Rangers. Na Ibrox Park przywitały go tysiące kibiców

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie