"Dekalog Grzegorza Brauna". Tymi przykazaniami kandydat Konfederacji będzie się kierował, jeśli wygra wybory w Rzeszowie [ZDJĘCIA]

Kinga Dereniowska
Kinga Dereniowska
Krzysztof Łokaj
Po wielu tygodniach Grzegorz Braun zaprezentował swój program kampanii wyborczej w Rzeszowie. Nawiązując do "Dziesięciu Przykazań", najważniejsze założenia umieścił w "Dekalogu Brauna". Będzie się nim kierował podczas swojej prezydentury. Oprócz tematów związanych z gospodarką, budownictwem, nie zabrakło sportu i kultury. Wśród pomysłów jest talon opiekuńczy, "Fort Maczek", czy dyscyplinę mieszkaniową.

O programie wyborczym Grzegorza Brauna mieszkańcy wiedzieli dotąd niewiele. To zmieniło się w sobotę, kiedy kandydat na prezydenta Rzeszowa zaprezentował główne założenia swojej wizji.

- Czy prezydent miasta to Św. Mikołaj, który ma dla każdego coś miłego? Nie. To figura polityczna, jak na mój gust, o mocno ograniczonych kompetencjach - wyjaśnił na wstępnie Grzegorz Braun. - Prezydent nie może wszystkiego. Ale wiele powinien chcieć. Nie może podejmować decyzji w wielu kwestiach, które zależą od innych władz, prezydent musi być jednak rzecznikiem interesu mieszkańców.

Dodał, że prezydent "musi być świadom historii" i opierając się na niej "mocno wybiegać w przyszłość". Zwrócił uwagę, że "fetyszem nie może być poszerzenie granic", a Rzeszów musi "nadążyć za rozwojem granic".

Konferencja programowa Grzegorza Brauna kandydata na prezyde...

Powiedział też "nie" dla "rzeszowskiej republiki deweloperów". Choć poseł Braun nie chce z nikim iść na wojnę. Jego działania będą podyktowane interesem mieszkańców, a "każdy biznes należy rozpocząć od audytu". Dlatego swoje rządy zacznie od cięć - finansów, kadr i struktur administracyjnych.

- Mamy tu niejedno do poprawienia przez oszczędności, ale nie kosztem mieszkańców - zapowiedział Grzegorz Braun.

Brauna boli też, że Rzeszów jest jedynym miastem wojewódzkim, z którego nie da się "prostą drogą i linią kolejową dojechać do Warszawy". I, nawiązując do wielkiej literatury, nazwał miasto "podkarpackim hobbitonem".

Podkreślił, że jego celem jest to, aby jego mieszkańcy pozostali "sobą, u siebie, na swoim'. Następnie jego doradcy zaprezentowali kolejne założenia jego programu, który został nazwany "Dekalogiem Grzegorza Brauna"

I. Rzeszów - obszar zintegrowany

Założenia pierwszego punktu zaprezentował Wiesław Walat, były wiceprezydent Rzeszowa. Zapowiedział koniec poszerzania granic Rzeszowa.

- Trzeba zmienić kierunku myślenia w tym mieście. Chcę puścić w świat hasło, że nigdy więcej nie będziemy odbierać sąsiadom, ich ziem. Dotychczasowe poszerzenia są wystarczające - mówił Wiesław Walat.

Dodał, że z otaczającymi Rzeszów gminami należy współpracować. A przez ciągłe poszerzanie miasta, zostały one osłabione ekonomicznie i gospodarczo.

II. Polityka przestrzenna

Jacek Kiczek, inżynier budownictwa i wieloletni radny Rzeszowa wymieniał, że w Rzeszowie buduje się dużo, dzięki czemu miasto się rozwija. Budowa ta odbywa się jednak, jego zdaniem, nieco chaotycznie.

- Budujemy na podstawie decyzji o warunkach zabudowy, a nie według miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego - wskazywał.

W tym pierwszym przypadku o przestrzeni publicznej decyduje głównie inwestor, o w drugim - współdecyduje miasto.

W Rzeszowie niespełna 20 proc. terenów ma uchwalony taki plan. To powoduje, że przy osiedlach domków jednorodzinnych powstają blokowiska, czy stacje benzynowe. Dlatego za kadencji Brauna takie plany zagospodarowania się pojawią, a do współpracy zaproszeniu zostaną architekci. Powołany zostanie także urząd architekta miejskiego.

Jacek Kiczek zwrócił też uwagę, że Rzeszów nie może opierać komunikacji publicznej wyłącznie na autobusach, a stworzyć aglomeracyjną kolej miejską.

III. Polityka gospodarcza i rozwój infrastruktury

Tomasz Buczek, lider Ruchu Narodowego na Podkarpaciu, opowiedział o problemach komunikacji z jakimi mierzy się stolica Podkarpacia. Zwrócił uwagę na temat budowy mostu łączącego ul. Dworaka i Batorego, rozbudowę ul. Dworaka i połączenie jej z ul. Ciepłowniczą, a także na przejścia podziemne przy Cieplińskiego i Piłsudskiego, skrzyżowania dwupoziomowe na Cieplińskiego i Piłsudskiego, Krakowskiej i Witosa. Lwowskiej i Witosa.

Konfederacja bardziej niż za "smart city", jest za "smart people".

- Nie jesteśmy przeciwnikami nowych technologii, ale nie wierzymy we wszystkie skopiowane z zachodu pomysły - powiedział Tomasz Buczek. - Chcemy postulować o to, aby Rada Miasta za wstawiennictwem prezydenta, utworzyła Biuro Przemysłu Polsko-Chińskiego i Biuro Przemysłu Polsko-Indyjskiego.

IV. Zarządzanie majątkiem miasta

- Majątek Rzeszowa jest wyceniany na 3,5 miliarda złotych - mówił Krzysztof Mazur, ekspert finansów i publicysta. - Z drugiej strony jego zadłużenie, na koniec roku, wyniosło ponad miliard złotych. Progres zadłużania jest coraz większy.

Według finansisty majątek Rzeszowa nie jest wykorzystywany efektywnie. Dlatego audyt przeprowadzany przez nowego prezydenta będzie bardzo szczegółowy. On i jego ludzie zamierzają np. zrewidować, czy urzędy rzeczywiście potrzebują tak dużej liczby budynków.

Podkreślił też, że za kadencji Grzegorza Brauna podatki się nie zwiększą.

V. Polityka edukacyjna

Teresa Pracownik, pedagog opowiedziała o potrzebie odbudowania szkolnictwa zawodowego i techników. Ma się to odbyć we współpracy ze zakładami pracy oraz szkołami wyższymi.

- To od rodziców ma zależeć, do jakich liceów pójdą ich dzieci. To rozwiązanie będzie zawierać się w postaci "rzeszowskiego bonu dla szkół" - powiedziała.

Oprócz tego Grzegorz Braun chce rozwijać też "przedszkola domowe", na które też będzie można dostać bon. Dziećmi mają zająć się m.in. babcie i ciocie. Warunkiem ma być to, że zostanie ono zarejestrowane w Kuratorium Oświaty.

VI. Kultura i sztuka

W "dekalogu Brauna" nie zapomniano także o kulturze i sztuce. O planach w tej kwestii poinformowała Joanna Suska, prezes partii Korwin na Podkarpaciu.

I tak, w teatrze miejskim mają "zostać zamówione" spektakle, które będą prezentowały klasykę literatury, wsparte zostaną muzea, gdzie zostaną wprowadzone także "funkcje komercyjne" i pojawią się ciekawe prezentacje multimedialne.

Powstaną też Wielofunkcyjne Centra Kultury, w których będą zajęcia dostępne dla wszystkich mieszkańców.

VII. Sport i rekreacja

Arkadiusz Rakoczy, prezes Fundacji "Polskie Veto" opowiedział o sporcie. Zauważył, że są ciągłe problemy ze stadionami.

- W pomyśle na Rzeszów należy wspomóc rozwój infrastruktury sportowej dla mieszkańców, uporządkować zielone tereny miejskie - stwierdził.

W planach jest też utworzenie programów wsparcia dla młodych zawodników oraz trudnej młodzieży.

Na koniec nie zabrakło marzeń na temat sprowadzenia do Rzeszowa "większych imprez sportowych"

VIII. Polityka społeczna

Powstaną indywidualne programy dla poszczególnych rodzin. W planach jest współpraca z Kościołem, Caritas, czy szkołami.

Ma też wejść w życie "dyscyplina mieszkaniowa". Zakłada ona, że płacenie czynszu sprawi, że będzie można otrzymać leszy standard mieszkania socjalnego. Program "Praca za czynsz" zakłada, że - mieszkanie socjalne będzie można sobie odpracować.

A za opiekę nad seniorami będzie można uzyskać "bon senioralny".

IX. Bezpieczeństwo

Na ten temat głos zabrał Andrzej Zapałowski, parlamentarzysta. Chce utworzyć "Fort Maczek" oraz 5. Dywizję Operacyjną (na bazie 21. Brygady Strzelców Podhalańskich).

X. Sprawne i przyjazne zarządzanie miastem

W ostatnim punkcie głos zabrał sam kandydat, który podsumował przemówienia swoich współpracowników i zaprezentował hasło wyborcze - "Nowy impuls dla Rzeszowa".

Zaprosił też do debaty mieszkańców, społeczników i kontrkandydatów. Sam przyjął już zaproszenie do debaty publicznej, które wystosowało "Razem dla Rzeszowa". Każdy mieszkaniec może zadać pytanie kandydatowi Konfederacji poprzez jego stronę internetową.

Na koniec spotkania Grzegorz Braun życzył wszystkim Wesołych Świąt.


Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Edmund Dyło

,,O kulturze i sztuce"juzto słyszałem ze trudno zachowac kulture gdy widzi sietaka sztuke.

s
stary
27 marca, 17:44, Mieszkaniec:

Z tym niezabieraniem ziem gmin sąsiadujących to dał ciała.Rzeszów się rozwija i musi się powiększać.

Poza tym same ogólniki.

Dokładnie. Walat się martwi, że gminy (rzekomo, bo to nie jest prawda) osłabły a Rzeszów wzmocnił się ich kosztem.

Czy ten gospodarz może wolałby, żeby było odwrotnie? Jaki byłby dziś Rzeszów, gdyby Walata rodzinnej wsi Pobitno nie włączono w 1951 do Rzeszowa i czy zdaniem Walata Pobitno i okolica jak i sam Rzeszów by na tym zaniechaniu wtedy suma sumarum zyskały? Czy Rzeszów i region bez tego powiększania i wzmacniania kosztem innych" były tym, czym stał się przez blisko już 80 powojennych lat?

Jak można wyplatać na starość takie horrendalne bzdury?!

Proces powiększania miasta jest bardzo zaawansowany, ale nie jest zakończony. Dlatego nie mają racji ani Dec, ani Walat, ani Braun, ani (Konrad) Fijołek. Na razie struktura przestrzenna miasta nie jest jeszcze czytelna ani funkcjonalna. Rzeszów jest "trochę w ciąży".

Dlatego na razie wersji absolutnego minimum prócz wnioskowanej w tym roku Kielanówki i przysiółka Doły z Racławówki do przyłączenia pozostały jeszcze: Rudna Mała, Rudna Wielka i Zaczernie oraz Świlcza-Dworzysko z terenem pod kliniczny szpital uniwersytecki i po przyszły węzeł północnej obwodnicy Rzeszowa z DK 94 w Świlczy. Zmiany przestrzenne wymuszają zmiany granic i możliwe są tylko pod tym warunkiem, że miasto zyskuje teren na którym może realizować swój rozwój, wytyczać i realizować drogi i dzielnice oraz decydować planami zagospodarowania i innymi środkami prawnymi i finansowymi o przeznaczeniu, funkcji, formie i kształcie włączanych obszarów. Bez tego jest bierność i stagnacja. Bez tego jest regres a nie rozwój. Wszystkie miasta polskie i zagraniczne powiększały i powiększają swój obszar i tak było, jest i będzie zawsze. Niech p. Walat nie próbuje zawracać Wisły kijem. Grzegorzowi Braunowi współczuję takiego "doradcy".

p
pchlebow
27 marca, 18:54, pchlebow:

Rzeszów łyknął za dużo i teraz sobie z tym kompletnie nie radzi, co gorsze przyłączył nie te tereny, które powinien był przyłaczyć. Nieudolnie próbuje zapewnic infrastrukture dla terenów bardzo odległych, co jest bardzo kosztowne, zaniedbując tereny w okolicach centrum i na starych osiedlach. To co mówi pan Braun jest całkiem sensowne, aczkolwiek lepszym rozwiazaniem był by zwrot tych terenów i starania o przyłaczenie tych które miastu naprawde sa potrzebne.

27 marca, 21:22, Mieszkaniec:

Rzeszów przyłączył te tereny,które nie stawiały dużego oporu.Wartościowsze ziemie broniły się i bronią nadal,czyli Trzebownisko z lotniskiem,Krasne,Świlcza.Opór jest i tak bezsensowny,bo siłą rzeczy te tereny i tak będą przyłączone.Resztki okrojonyvh gmin powinny być przyłączone do sąsiednich gmin.

Nie zgodzę się,że miasto nie radzi sobie z nowymi dzielnicami.Sam w jednej z nich mieszkam i zrobiono wiele dla poprawy jakości życia mieszkańców.

Zwrot niepotrzebnych terenów?Zróbcie referendum tam to okaże się jakim dobrym posunięcie było przyłączenie się do Rzeszowa.

Napisałem, że sobie nie radzi z infrastruktura w starych dzielnicach, ja w takiej właśnie mieszkam. Nie ma chodników, scieżek rowerowych, dróg dojazdowych. Co ciekawe nie przeszkodziło zbudować o okolicy 800 nowych mieszkań.

Naprawdę ciesze sie że u Ciebie jest lepiej.

M
Mieszkaniec
27 marca, 18:54, pchlebow:

Rzeszów łyknął za dużo i teraz sobie z tym kompletnie nie radzi, co gorsze przyłączył nie te tereny, które powinien był przyłaczyć. Nieudolnie próbuje zapewnic infrastrukture dla terenów bardzo odległych, co jest bardzo kosztowne, zaniedbując tereny w okolicach centrum i na starych osiedlach. To co mówi pan Braun jest całkiem sensowne, aczkolwiek lepszym rozwiazaniem był by zwrot tych terenów i starania o przyłaczenie tych które miastu naprawde sa potrzebne.

Rzeszów przyłączył te tereny,które nie stawiały dużego oporu.Wartościowsze ziemie broniły się i bronią nadal,czyli Trzebownisko z lotniskiem,Krasne,Świlcza.Opór jest i tak bezsensowny,bo siłą rzeczy te tereny i tak będą przyłączone.Resztki okrojonyvh gmin powinny być przyłączone do sąsiednich gmin.

Nie zgodzę się,że miasto nie radzi sobie z nowymi dzielnicami.Sam w jednej z nich mieszkam i zrobiono wiele dla poprawy jakości życia mieszkańców.

Zwrot niepotrzebnych terenów?Zróbcie referendum tam to okaże się jakim dobrym posunięcie było przyłączenie się do Rzeszowa.

p
pchlebow

Rzeszów łyknął za dużo i teraz sobie z tym kompletnie nie radzi, co gorsze przyłączył nie te tereny, które powinien był przyłaczyć. Nieudolnie próbuje zapewnic infrastrukture dla terenów bardzo odległych, co jest bardzo kosztowne, zaniedbując tereny w okolicach centrum i na starych osiedlach. To co mówi pan Braun jest całkiem sensowne, aczkolwiek lepszym rozwiazaniem był by zwrot tych terenów i starania o przyłaczenie tych które miastu naprawde sa potrzebne.

M
Mieszkaniec

Z tym niezabieraniem ziem gmin sąsiadujących to dał ciała.Rzeszów się rozwija i musi się powiększać.

Poza tym same ogólniki.

Dodaj ogłoszenie