Duże badania archeologiczne dzięki budowie obwodnicy Sanoka

Ewa Gorczyca
Archiwum FROA
Udostępnij:
Dzięki budowie obwodnicy Sanoka archeolodzy po raz pierwszy mają możliwość przebadania tak wielkich obszarów i odkryć pradzieje tego regionu.

Fachowo takie wykopaliska nazywają się badaniami przedinwestycyjnymi. Na zlecenie rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która jest inwestorem sanockiej obwodnicy, prowadzi je Fundacja Rzeszowskiego Ośrodka Archeologicznego, działająca przy Instytucie Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Działają dwie ekipy. Praca jest żmudna. Trzeba ar po arze odsłaniać to, co pod ziemią. Czasami obiekt wymaga kopania nawet 1,5 czy 2 metry w głąb. Wszystkie zabytki są oczyszczane, dokumentowane, katalogowane. Zasięg badań jest duży.

- To są naprawdę wielkie obszary, jak na nasze możliwości. Niektóre stanowiska mają po dwa, trzy hektary - mówi Piotr Kotowicz, archeolog Muzeum Historycznego w Sanoku.

Dla porównania dodaje, że na ogół archeolodzy z muzeum badają dużo mniejsze, 1-3 arowe powierzchnie.

- W przypadku badań szerokopłaszczyznowych możemy odkryć nie fragmenty, ale całe osady o dzięki temu lepiej poznać ich strukturę, funkcjonowanie - tłumaczy Kotowicz. - Dla archeologa to fantastyczna sprawa - zaznacza.

To pierwsze takie badania w okolicy Sanoka. I ostatnie, bo możliwość odsłonięcia tak dużych obszarów raczej się już nie powtórzy. Archeolodzy podkreślają, że z ich punktu widzenia ten teren jest bardzo interesujący.

- Mieliśmy świadomość istnienia tutaj osadnictwa z okresu rzymskiego. Jednak zaskoczeniem dla nas jest skala tego osadnictwa. Praktycznie na każdym wzniesieniu natrafiamy na ślady osad z okresu II-IV wieku naszej ery - mówi Mirosław Mazurek, szef jednej z ekip.

- To znaczy, że bardzo prężnie rozwijało się tutaj osadnictwo tzw. kultury przeworskiej, która wkraczała wówczas w ten właśnie pagórkowaty teren odsunięty od doliny Sanu - tłumaczy Piotr Kotowicz.

Świadczy to o tym, że było tutaj na tyle gęste zaludnienie, że osadnicy wybierali mniej korzystne z ich punktu widzenia tereny, nieco oddalone od szlaku komunikacyjnego, od cieków wodnych. Badania potwierdzają, że osady były duże.

- Na jednej z nich odsłoniliśmy ponad 500 obiektów archeologicznych, pozostałości po domach, piecach, paleniskach - mówi Piotr Kotowicz.

Wśród odkrytych zabytków dominują fragmenty ceramiki. Ale są też ciekawsze, bardziej unikatowe przedmioty.

Ekipa Tomasza Tokarczyka natrafiła np. na monetę rzymską z czasów cesarza Antonina Piusa i kilka paciorków szklanych, które należą do rzadkości w osadach. Z kolei ekipie Mirosława Mazurka udało się znaleźć m.in. dwa żelazne sierpy i dwa kamienie żarnowe. - To pokazuje nam, czym się trudnili mieszkańcy osad - mówi Piotr Kotowicz.

- Odkryliśmy także nieco starsze osady, z epoki brązu, czyli mniej więcej z ok. 1000 roku p. Ch. Są niezwykle interesujące - dodaje Mirosław Mazurek.


ZOBACZ TEŻ: Poszli na grzyby, znaleźli miecze sprzed 3 tysięcy lat

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie