reklama

Iskra Sobów nie chce uczestniczyć w rozgrywkach organizowanych przez podokręg Stalowa Wola

Piotr SzpakZaktualizowano 
Piłkarze Iskry Sobów Tarnobrzeg (w niebieskich koszulkach) nie chcą już uczestniczyć w rozgrywkach stalowowolskiego podokręgu. <br>
Piłkarze Iskry Sobów Tarnobrzeg (w niebieskich koszulkach) nie chcą już uczestniczyć w rozgrywkach stalowowolskiego podokręgu. fot. Grzegorz Lipiec
- Nie chcemy mieć już z tymi panami nic wspólnego. To jest towarzystwo wzajemnej adoracji, dla którego piłka nożna niekoniecznie jest najważniejsza - bulwersuje się Jacenty Zioło, długoletni prezes Osiedlowego Klubu Sportowego Iskra Sobów Tarnobrzeg.

Nie tylko on jest zbulwersowany decyzjami podjętymi przez działaczy stalowowolskiego podokręgu piłkarskiego, która po bulwersujących wydarzeniach podczas meczu klasy A, pomiędzy Sanem Kłyżów oraz Iskrą Sobów, ukarała po dwóch piłkarzy z obu klubów oraz zweryfikowała mecz jako obustronny walkower, choć po 86. minutach gry to sobowianie wygrywali 2-1.

Wtedy właśnie mecz został przez sędziego przerwany. Po faulu Mieczysława Ożoga z Iskry na jednym z zawodników Sanu, Andrzej Maziarz z Kłyżowa dopadł do Ożoga i zaczął go kopać.

Wywiązała się bójka. Na boisko wpadli także miejscowi chuligani, którzy już niejednokrotnie dawali znać o sobie, ale bez większych konsekwencji. Przez zadymę mecz został przerwany, a piłkarze Iskry, by zejść z boiska do szatni, czekali na przyjazd policji.

Kary za niskie
W Sobowie oczekiwano drakońskich kar dla piłkarzy, a przede wszystkim klubu z Kłyżowa. Tymczasem kary - zdaniem sobowian - są niewspółmierne. Piłkarzy i kibiców Iskry szczególnie bulwersuje fakt, że boisko nie zostało zamknięte na dłuższy okres.

- Niech w tym podokręgu czekają aż ktoś kogoś tam zabije, to wtedy się ockną. Dwaj synowie wrócili z meczu poobijani, opowiadali mi, jak zostali przewróceni na murawę i kopani. Piłkarze Sanu pozdejmowali koszulki żeby być anonimowymi - denerwuje się Zioło, zapowiadając, że po tych decyzjach piłkarze Iskry w rozgrywkach podokręgu Stalowa Wola uczestniczyć już nie będą.

- To koniec piłki w Sobowie, jeśli jest decyzja o obustronnym walkowerze, to faktycznie nie ma sensu w rozgrywkach organizowanych przez podokręg w Stalowej Woli uczestniczyć - mówi Mariusz Stasiak, piłkarz Iskry.

- Zobaczyłem jak nasi chłopcy są bici i kopani to wbiegłem na boisko ich ochraniać. Później stwierdzono, że sam uczestniczyłem w zadymie. Czyli miałem siedzieć i patrzeć jak kopią moich kolegów? Bardziej byłem wtedy policjantem (jest nim z zawodu - przyp. red) niż piłkarzem, zadzwoniłem szybko po funkcjonariuszy do Stalowej Woli. Ci spisali się na medal bo nie wiadomo czy przy tej grupie chuliganów nie doszłoby do tragedii, gdyby nie ich szybka reakcja - mówi Stasiak.

To nie my
Prezes klubu z Kłyżowa winą za całe zajście obwinia sobowian, którzy jego zdaniem swoją agresywną postawą wywołali burdy. - Niech panowie w Sobowa opowiedzą, jaką rolę odegrał podczas bójki kierownik ich drużyny. To nie nasi piłkarze rozpoczęli - mówi Grzegorz Siek.

Z kolei przewodniczący komisji dyscypliny stalowowolskiego podokręgu piłkarskiego Wiktor Frankiewicz nie widzi w decyzjach podjętych w sprawie tego meczu niczego złego.

- Zostało przeprowadzone dochodzenie, winni zostali ukarani. Jeden z piłkarzy Sanu nie zagra do końca przyszłego roku. Nie było natomiast podstaw do zamknięcia boiska w Kłyżowie. Podjęliśmy natomiast decyzję, że wiosną na każdym meczu w tej miejscowości, na koszt klubu, obecny będzie delegat naszego podokręgu, który będzie bacznie przyglądał się organizacji meczów - mówi Frankiewicz.

Irytacji takim postawieniem sprawy nie kryje Zioło, który nie tak dawno podczas uroczystości w Stalowej Woli otrzymał złotą odznakę zasłużonego dla piłki nożnej w Podkarpackim Związku Piłki Nożnej.

- To miłe wyróżnienie, ale ja go w tej sytuacji nie potrzebuję i natychmiast odeślę do Stalowej Woli. Nie chcę mieć z tymi ludźmi już nic wspólnego - mówi.

W Sobowie trwa remont boiska, które zostało zniszczone przez powódź. Wiele wskazuje na to, że nie będą na nim rozgrywane mecze o punkty.

Działacze Iskry rozważają możliwość zgłoszenia swego zespołu w sezonie 2014/15 do rozgrywek w podokręgu Sandomierz.

- Jeśli to się nie uda, to będziemy grać mecze w rozgrywkach amatorów, ale w stalowowolskim podokręgu grać już nie będziemy - dodał Zioło.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 19

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
KONIEC KŁYŻOWA JEST BLISKI

Koniec kłyżowa jest bliski , a to za sprawą swojch znajomości w podokręgu bo panowie zaserwowali już im dwa walkowery za ISKRĘ I KORONĘ. Jeszcze jeden i Kłyżowa w A klasie niema. A  to dopiero połowa rundy . No chyba że panowie zrobią jak z Rudnikiem ,że orzeł miał trzy walkowery ,ale panowie załatwili przełożenie meczu z drurzyna przeciwną. TAKŻE PANOWIE Z PODOKREGU JAK CHCĄ TO WSZYSTKO ZAŁATWJA.Ale z tego co wiem wiele drurzyn z A klasy już solidaryzuje sie z Iskrą i z Kłyżowem grać niechcą.

b
bestronny kibic

przez lata jeżdzę po meczach róznych lig i widzę że nie tylko jak to piszą chamstwo jest w okolicach Stalowej,powiem tak jest wszędzie w stronach Tarnobrzega,Kolbuszowej,dębicy wymienie z grupsza co wyprawiają w Nowej Dębie,Mokszyszowie,Majdanie Królewskim,Kopciach,i tak mogę dalej tak wymieniać,ale o tym cisza jak makiem zasiał w echu nie pisza zamiatają pod dywan,trzeba miec znajomości w gazecie,podokręgu,potępiam takie zachowania ,ale wszystkie ,a nie wybrane i wyolbrzymione,wina jest po stronach obu ,prowokowany i atakowany kary powinny być ostre...

p
przemek

propo tak bardzo poszkodowanych piłkarzy mieli wygrany mecz ,a tak sie zachowuje kierownik drużyny wbiega na boisku uderza zawodnika Sanu i jeszcze strona Sobowa wielce poszkodowana sama prowokuje przewraca zawodnika i leci skarżyć o wielkiej zadymie i tragedii do gazety ,żałośni jesteście;idąc na dyskotekę zaczepiając dostał bym ,to nie ośmieszałbym się trochę rozumu....

p
przemek

propo tak bardzo poszkodowanych piłkarzy mieli wygrany mecz ,a tak sie zachowuje kierownik drużyny wbiega na boisku uderza zawodnika Sanu i jeszcze strona Sobowa wielce poszkodowana sama prowokuje przewraca zawodnika i leci skarżyć o wielkiej zadymie i tragedii do gazety ,żałośni jesteście;idąc na dyskotekę zaczepiając dostał bym ,to nie ośmieszałbym się trochę rozumu....

S
ST&amp;MK

Tak Kibice z kłyżowa zawsze są niewinni zawsze nie oni zaczynają bijatyki,tylko jak było na meczu z koroną???Kibice Sanu rzucali paterdami na trybunach na których również przebywały dzieci,Zwracano im uwage kilka razy,a cała bójka zaczeła sie tym iż jeden z kibiców korony dostał petardą w głowe całe szczęscie ze nic mu nie było....Stadion w majdanie zamknięto na 4 kolejki i nałożono kare na Zawodników i klub...Nasuwa sie pytanie dlaczego?-odpowiedz jest prosta bo Majdan Stoi za Siarką.Nie pierwszy raz w tym sezonie juz dzieją sie ekscesy z udziałem Kibiców Kłyzowa,którzy jak twierdzą zawsze są prowokowani.Mecz został przerwany w 83 a przy stanie 1-0 dla korony podejże...Tyle w tym temacie.

J
Jegomość

zgadzam sie w 100%.
Ktoś musi się w końcu dobrać jednemu lub drugiemu do pleców żeby coś  mogło się zmienić

K
Korona

Ciekawe do jakich jeszcze ekscesów musiałoby dojść z udziałem piłkarz/kibiców Sanu Kłyżów żeby w podokręgu ktoś się nimi wreszcie zajął. Kiedy czytałem ten tekst to przed oczami  miałem dokładnie obraz z meczu Korona-San, który skończył się w wiadomy sposób. Działo się dokładnie to samo, a na konfrontacji w OZPN ich prezes mówił dokładnie to samo. Ten klub to jedna wielka patologia, wydaje mi się, że powinno się ich po prostu zbojkotować, nie grać z nimi, nie jeździć do nich, u siebie nie przyjmować. Dla takiej dziczy nie powinno być miejsca w społeczeństwie.

d
działacz związkowy
W dniu 01.12.2013 o 20:20, Witosek napisał:

Redaktorzy mam pytanie. Czy to prawda, ze prezes Kazimierz nie był na warszawskim spotkaniu opłatkowym w PZPN. Jeżeli to prawda, to napiszcie dlaczego. Czyzby histotria zaczynała się od nowa.

 

Nie widzisz że w Warszawie poznali się na tym DYZMIE i jak najmniej kontaktów z nim tym lepiej.

Przecież cały Futsal przeniósł do Rzeszowa bo jeszcze na razie ta zabawka mu została.

 Nie tak dawno w Nowinach w wywiadzie Pan Czajkowski  pisał że Polski ZPN powinien usunąć Grenia i szkoda że z tego nie skorzystali a tak będą mieć jeszcze dużo kłopotów, których im Greń zgotuje- czas pokazał że kto się z Greniem układał i związał złe na tym wyszedł.

W
Witosek

Redaktorzy mam pytanie. Czy to prawda, ze prezes Kazimierz nie był na warszawskim spotkaniu opłatkowym w PZPN. Jeżeli to prawda, to napiszcie dlaczego. Czyzby histotria zaczynała się od nowa.

j
jerry

Stalowa Wola zawsze stosowała tak zwane "edkowe prawo"

j
jaden

 

Później stwierdzono, że sam uczestniczyłem w zadymie. Czyli miałem siedzieć i patrzeć jak kopią moich kolegów?

WIec tak kolego policjancie. Nie wiem czy o Ciebie chodzi bo nie wiem kto sie jak nazywa ale niemal kazdy z trybuny widział że  jeden z po cywilnemu ubranych gosci podszedl do okolo 3 stojacych w miejscu zawodnikow  Sanu i  uderzyl jednego z nich a ten upadł na ziemie. To było powodem głownej bijatyki ktora przerwała mecz bo wczesniejsze przypychanki zawodników po faulu nie uprawnialy do przerwania meczu i udało sie jej opanowac a zawodnicy już ustawiali sie do gry .  To sie działo kilka metrów od słupka bramki gospodarzy nie było na lini ktora prowadziła do ławki gospodarzy ktora była po przeciwnej stronie boiska. Ten człowiek nie musiał tam podchodzic bo nie było w promieniu kilku metów nikogo z jego druzyny byli tylko stojacy gracze gospodarzy. Po upadku zawodnika gospodarzy zrobil sie krzyk  zawodnicy wokol wskazali rekoma na osobe ktora przewrocila zawodnika a wszyscy na wysoko położonych trybynach to widizeli i czesc nie wytrzymała.  Incydent potwierdzony przez sedziow (chyba skoro komisja dała temu wiare) a to nie w smak gosciom ktorzy od razu polecieli do prasy przedstawiac sie jako ofiary. Do takich akcji polecam zakladac czapke niewidke. 

 

Bardziej byłem wtedy policjantem (jest nim z zawodu - przyp. red) niż piłkarzem, zadzwoniłem szybko po funkcjonariuszy do Stalowej Woli. Ci spisali się na medal bo nie wiadomo czy przy tej grupie chuliganów nie doszłoby do tragedii, gdyby nie ich szybka reakcja – mówi Stasiak.

 

Oj podrasowana opowiesc aż tak dramatycznie nie było. Po kilkudziesiecu sekundach  bijatyka zostala przerwana goscie staneli na srodku boiska i tam stali a policja przyjechala po kilkunastu minutach, gdyby ktos chcial pobic gosci to zrobilby to w tym czasie. Nic sie jednak nie działo.

 

Niech w tym podokręgu czekają aż ktoś kogoś tam zabije, to wtedy się ockną.

Piekna retoryka ale mocno naciagana bo to pierwszy przypadek przerwania meczu "tam" . odkad istnieje podokreg nie było tam żadnej tego typu bijatyki ba nawet mniejszej a to sa już dziesiatki lat. Dlaczego? Bo nigdy nie zdarzyło sie że osoba z ławki gosci wbiegła na boisko i prowokacyjnie przewróciła zawodnika gospodarzy.  Czas sie przyznac że takze gosciom pusciły nerwy a takie prowokacyjne przewrócenie zawodnika gospodarzy przed frontem jego kibiców kilkanacie sekund gdy skonczyly sie przepychanki pomiedzy zawodnikami na wiekszosci stadionów doprowadziłoby do wrzenia.

n
num

Tylko ze Pan  z Sobowa zapomniał powiedziec że główna zadyma zaczeła sie gdy działacz z Sobowa uderzył zawodnika gospodarzy i dopiero wtedy zaczeła sie wlasciwa bijatyka bo wczesniejsze przepychanki udalo sie opanowac i mecz byłby kontynuowany. Na dodatek już wczesnie mecz przerwał kibic gosci ktory wbiegł na boisko. Dlaczego takie rzeczy sie wyczynia gdy sie prowadzi 2:1 ze zdecydowanym faworytem? Ano niewykluczone że dlatego ze po meczu miało być sprawdzanie Iskry ktora ma opinie grajacej lewymi zaowdnikami. Kilka kolejek wczesniej Iskara grajac u siebie mecz przy pieknej pogodzie miałą zaledwie 11 zawodników. Nagle na wyjazd przy deszczowej aurze maja super pake z ławka rezerwowych. Ciekawe? No to powiem tym ktorzy nie wiedza że inne klasy w podokregu lacznie z okregówka już pokonczyly rozgrywki. Moim zdaniem wyglada na to że goscie bali sie konfrontacji kart po meczu.

w
wyklęty z wyklętych
W dniu 29.11.2013 o 16:34, czarnovia napisał:

Nie znam dokłądnie tej sprawy, ale wiem jak trego typu konflikty rozwiązywane są w podikręgu dębickim. Tam decydują ukłądy i znajomości, w ięc pewnie tak samo jest w Stalowej Woli. Działacze piłklarscy w okręgach i podokręgach tkwią mentalnie w głebokiej komunie. Dlatego nasz futbol to kompletne dno.

 

Masz przykład spotkania tych pseudo działaczy po kryjomu , przecież nikt inny jak działacz ze Stalowej Woli co utopił się po suto zakrapianej imprezie z Greniem miał około jednego promila jak na te lata to dużo . Gdyby się nie utopił nikt by nie wiedział o spotkaniu. A ilę takich spotkań było tylko nikt nic nie wie? tak czy inaczej i tak za to płacą kluby a świta się bawi i ustala strategię na przyszłość.

s
sędzia
W dniu 29.11.2013 o 16:34, czarnovia napisał:

Nie znam dokłądnie tej sprawy, ale wiem jak trego typu konflikty rozwiązywane są w podikręgu dębickim. Tam decydują ukłądy i znajomości, w ięc pewnie tak samo jest w Stalowej Woli. Działacze piłklarscy w okręgach i podokręgach tkwią mentalnie w głebokiej komunie. Dlatego nasz futbol to kompletne dno.

 

Masz rację to dno zaczyna się od Kazimierza Grenia to on doprowadził do tych układów żeby podporządkować sobie wszystkich - przykład z niedalekiej przeszłości , wyrzucenie klubów z Lecki czy Błażowej jak osiągnął swój cel to ich przywrócił co winna była młodzież. Następnie wyrzucił CRASNOVIĘ i to już było draństwo niepotrzebnie w tym wypadku zadarł z Czajkowskim bo połamał sobie na nim zęby , tak że nie wszyscy są sprzedawczykami i tak trzymać.

s
sparta

TO sie tyczy goscia do goscia hahahaha ty pajacu emeryci chociasz graja bo maja zdrowie a ty pajacu żebrzesz pod sklepem na piwo hej kłyżowska PAMUŁA

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3