Jak gra Chemik i Developres, to musi być tie-break. Maj, Przybyła i Łukasik [OPINIE]

Łukasz Pado
Łukasz Pado
Chemik Police ograł Developres i wyrównał stan rywalizacji
Chemik Police ograł Developres i wyrównał stan rywalizacji Andrzej Szkocki/Polska Press
Chemik Police pokonał u siebie 3:2 Developres SkyRes Rzeszów. Po dwóch spotkaniach w finale Tauron Ligi jest remis po 1. Jak podkreślają siatkarki, tie-break w meczach między tymi zespołami to już normalność. Oto co miały do powiedzenia Paulina Maj-Erwardt, Daria Przybyła i Martyna Łukasik po meczu w Policach.

PAULINA MAJ-ERWARDT, SIATKARKA CHEMIKA

Chyba dostarczamy wielu emocji dla fanów. Nas to mniej cieszy, że musimy grać pięć setów, ale z pewnością jest to widowiskowe. Te dwa pierwsze sety, może nie że przespane przez nas, bo zespół z Rzeszowa grał bardzo dobrze, ale nie małyśmy jak ich się zaczepić. Ale gdy zobaczyłyśmy ich mankamenty, zmieniliśmy koncepcję gry, to wszystko zaczęło się układać. Fajnie, że są dziewczyny, które wchodzą, potrafią zmienić oblicze gry, to jest właśnie zespół.

DARIA PRZYBYŁA, SIATKARKA DEVELOPRESU

Nie do końca zgodzę się ze stwierdzeniem, że nie spodziewałyśmy się, że możemy wyjeżdżać z Polic smutne. z Chemikiem nie gra się inaczej, jak w tie-breaku, tzn. zazwyczaj tak się nasze mecze kończą. Myślę, że nie było takich osób, które były przekonane, że ta nasza rywalizacja zamknie się w trzech meczach. W rywalizacji między Chemikiem, a Developresem jest to zwyczajnie niemożliwe. Większość naszych meczów, jak widać kończy się tie-breakiem i podejrzewam, że może dojść do tego, że ta batalia potrwa długo. Oby jednak nie, bo i nam i pewnie rywalkom zaczyna brakować. To końcówka sezonu i mamy sporo tych meczów w nogach, a tu jeszcze te pięciosetowe pojedynki są bardzo męczące. Gramy po dwa mecze w tygodniu, a to nie pomaga w regeneracji.

Developres Rzeszów gra z Chemikiem Police. Historia spotkań ...

MARTYNA ŁUKASIK, SIATKARKA CHEMIKA

Byłyśmy przygotowane na to, że te mecze mogą być ciężkie, pięciosetowe. Właśnie w takich momentach potrzebujemy całej czternastki zawodniczek, żeby pomóc sobie, bo możliwe, że będzie w sumie pięć spotkań. A, że dziś miałam swój dzień i wychodziło mi wszystko, to trzeba korzystać. W pewnym momencie okazało się, że nie mamy nic do stracenia, że musi położyć wszystko na jedną szalę i grać na maksa. Zaryzykowałyśmy, wzmocniłyśmy zagrywkę i pomogło. Zawsze te spotkania z Rzeszowem się przeciągają, bo drużyny walczą dzielnie, jest dużo obron, długie akcje. Nigdy nie nastawiamy się na krótkie mecze, trzeba zawsze by gotowym, że może być ich pięć.

Piękna strona Polskiej Ligi Siatkówki. Zobacz zdjęcia uroczy...

Alexandra Lazić z Developresu Rzeszów i jej siostra bliźniac...


Niesamowity awans Igi Świątek

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie