Koszykówka ekstraklasa: Znicz Jarosław ograł warszawian

Tomasz Strzębała
Koszykarze Polonii nie zdołali zatrzymać Znicza w drodze po zwycięstwo.
Koszykarze Polonii nie zdołali zatrzymać Znicza w drodze po zwycięstwo. Dariusz Delmanowicz
Jarosławianie pokazali wolę walki i mimo osłabienia pokonali Polonię 76:73. O tym kto awansuje dalej zdecyduje więc trzeci mecz, który zostanie rozegrany w piątek w Warszawie.

Gospodarze musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Tomasza Zabłockiego, a Jeremy Chappell i Artur Mikołajko zagrali z drobnymi urazami. Nie przeszkodziło to jednak naszej drużynie przez długi okres czasu kontrolować warunki na parkiecie. Już w pierwszych minutach jarosławianie dali wyraźny sygnał, że rywalizacji o play-off nie zmierzają odpuszczać. Na początku drugiej kwarty Polonia; głównie za sprawą Hardinga Nany, na chwilę zbliżyła się do Znicza, ale po skutecznych akcjach Chappella i Witosa jarosławianie znowu odskoczyli na kilka "oczek". Gdy w 14 minucie za trzy przymierzył Chappell Znicz wygrywał już różnicą 10 punktów (34:24) i zaczął uciekać stołecznej ekipie.

ZDANIEM TRENERÓW

ZDANIEM TRENERÓW

Dariusz Szczubiał (Znicz)
Cieszę się, że trafiliśmy na Polonię, bo jak widać to jedna z ciekawszych konfrontacji pre play-off. Zagraliśmy trochę mądrzej niż w Warszawie, ale jeszcze pojawiają się dziwne decyzje. W piątek spróbujemy wygrać po raz drugi.

Wojciech Kamiński (Polonia):
Gramy podobnie więc stan jest remisowy. Popełniliśmy bardzo dużo strat, to było główną przyczyną porażki. Decydujący mecz mamy u siebie i mam nadzieję, że to wykorzystamy.

Po długiej przerwie zaczęła się wzajemna wymiana ciosów. Dla Znicza trafiał Witos Chappell i Keddrick Mays, a dla warszawian Nana i Eddie Miller. Rozrzucał się też Brandun Hughes. Właśnie po jego odważnym wejściu na kosz przewaga naszej drużyny w 28 minucie stopniała do 5 punktów (53:48), a za moment nawet tylko do 1 trafienia - rzut z obwodu Millera (55:54), podobnie było w 31 minucie (59:58). Sama końcówka była niezwykle emocjonująca.

Znicz próbował odskoczyć dzięki trafieniom z dystansu, ale Polonia nie dawała za wygraną. Na niespełna 3 minuty przed końcową syreną wynik wciąż był sprawą otwartą (70:69). Tak samo było na minutę przed końcem (72:71). Polonia miała piłkę, ale Hughes popełnił błąd kroków, więc decydujące słowo miało należeć do jarosławian. Goście faulowali licząc na niecelne wolne, jednak Chappell się nie pomylił i na 20 sekund Znicz miał 3 punkty więcej (74:71). Za moment trafił Nana, ale potem na linii wolnych znowu stanął najlepszy snajper naszego zespołu i wytrzymał wojnę nerwów.

ZNICZ JAROSŁAW - POLONIA WARSZAWA 76:73 (21:13, 19:15, 19:28, 17:17)
Stan rywalizacji pre play-off po dwóch meczach: 1-1
ZNICZ: Mays 16 (1x3), Sarzało 10 (3x3), Chappell 24 (3x3), Diduszko 4, Witos 16 (1x3) oraz Wyka 3 (1x3), Mikołajko 3 (1x3), Moralewicz 0, Szczotka 0.
POLONIA: Nana 20, Bacik 0, Przybylski 6, Miller 17 (2x3), Hughes 16 oraz Nowakowski 9 (1x3), Czujkowski 2, Frasunkiewicz 3 (1x3), Perka 0.
SĘDZIOWALI: Dariusz Szczerba oraz Roman Kuczyński i Artur Fiedler. WIDZÓW: 800.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie