Koszykówka I liga mężczyzn: Piotr Pluta obiecuje walkę na sto procent

Tomasz Ryzner
Piotr Pluta (z piłką) zapewnia, że potrafi wrócić do strzeleckiej formy.
Piotr Pluta (z piłką) zapewnia, że potrafi wrócić do strzeleckiej formy. Tomasz Jefimow
Rozmowa z PIOTREM PLUTĄ, koszykarzem I-ligowego MOSiR-u Krosno

- MOSiR przegrał pięć meczów z rzędu. Co się dzieje?

- Oj, gdybym ja wiedział gdzie leży problem, jak go rozwiązać, to z miejsca bym się tym podzielił w klubie. Co można powiedzie?. Gramy źle. To nawet mało powiedziane.

- Co dalej?

- Siądziemy, pogadamy po męsku i wyniki muszą się poprawić.

- W przeciwnym wypadku zajmiecie pozycję w końcówce tabeli, co będzie pachnieć spadkiem przed play-outami.

- O spadku w ogóle nie myślę, nie dopuszczam tego do siebie. Już samo to, że nie zagramy w play-offach jest dołujące.

- Bywa, że jakieś sprawy finansowe nie pozwalają się zawodnikom skupić na grze?

- Nie tu jest pies pogrzebany. Na nic nie możemy narzekać, dlatego tym bardziej nam głupio przed szefami klubu, przed kibicami, że tyle meczów mamy do tyłu.
- W tamtym sezonie MOSiR zaskakiwał in plus. Obecny zespół nie wygląda na nie wiadomo o ile słabszy. Aż tyle znaczy brak Krzysztofa Kalinowskiego i Marcina Salamonika.

- Nie ma co porównywać obu drużyn. Krzysiek był naszym generałem, stanowił 50 procent drużyny. Rządził na boisku i świetnie to mu wychodziło. Teraz musimy sobie radzić bez niego. Każdy się stara, nowi czyli Marcin Ecka czy Kamil Michalski dają z siebie wszystko, nikt nie pozoruje walki, ale nie możemy wyjść z dołka. To jakaś psychiczna blokada

- Ostatnio i pana wpadł w dołek. Marne 3 punkty w meczu przeciw Górnikowi tego dowodem. Kiedy Piotr Pluta ostatnio tyle rzucił w meczu.

- Ciężko sobie przypomnieć. Rzeczywiście miałem problem ze skutecznością,. Już Łańcucie mi nie wpadało. Ale nie wpadam w panikę. Wiem jak zrobić porządek z tą niemocą.

- Mecz Asseco Prokom II Gdynia to kolejna gra o wszystko.

- Jako kapitan daje słowo, że będziemy walczyć na sto procent. Musimy zagrać dobry mecz. A zresztą, niech on sobie będzie słaby, byle zwycięski. Z Big Starem graliśmy dobrze, ale to rywal wygrał. A nam są potrzebne punkty, żeby podskoczyć w tabeli. Potrzebujemy tego jednego zwycięstwa, które dodałoby nam wiary w siebie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie