Ksiądz podejrzany o znęcanie się nad dziećmi

Dorota Mękarska
Prokuratura Rejonowa w Brzozowie przedstawiła ks. Stanisławowi K. zarzuty psychicznego i fizycznego znęcania się nad dziećmi.
Prokuratura Rejonowa w Brzozowie przedstawiła ks. Stanisławowi K. zarzuty psychicznego i fizycznego znęcania się nad dziećmi. FOT. KRZYSZTOF ŁOKAJ
Stanisław K., były proboszcz w Hłudnie, znęcał się fizycznie i psychicznie nad Bartkiem Obłojem. To doprowadziło chłopca do samobójstwa.

Takie są wyniki śledztwa prokuratorskiego. Wczoraj duchownemu postawiono zarzuty.

Przypomnijmy. 13 - letni gimnazjalista z Hłudna przed świętami Bożego Narodzenia popełnił samobójstwo. Zostawił pożegnalny list, którego autentyczność została potwierdzona przez grafologa. Bratek obarczył winą za swoją śmierć proboszcza Stanisława K., który oskarżył chłopca o kradzież pieniędzy i drobnych przedmiotów.

Wieś stanęła przeciw proboszczowi

Grudniowa tragedia tak zbulwersowała mieszkańców Hłudna, że księdzu zakazali wstępu do kościoła. Parafianie zażądali jego dymisji. Proboszcz ustąpił ze stanowiska dobrowolnie. Został oddelegowany do Iwonicza Zdroju.

Prokuratura Rejonowa w Brzozowie, po śmierci Bartka, w tej sprawie przesłuchała kilkudziesięciu uczniów szkoły w Hłudnie, jej absolwentów i rodziców. Jak wynika z zeznań, ksiądz stosował bulwersujące metody wychowawcze, m. in. bił dzieci.
Cztery ofiary księdza

Na podstawie materiału dowodowego prokuratura przedstawiła w czwartek duchownemu dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy fizycznego i psychicznego znęcania się nad Bartkiem Obłojem, co spowodowało targnięcie się dziecka na życie. Za ten czyn grozi księdzu od 2 do 12 lat więzienia.

Drugi zarzut dotyczy znęcania się fizycznego i psychicznego nad trzema małoletnimi dziewczynkami. Według prokuratury trwało to od września 2005 roku do grudnia 2007 roku. Za to grozi do 5 lat więzienia.

Nie potwierdziły się w postępowaniu zawarte w pożegnalnym liście sugestie Bartka, że relacje między nim a księdzem miały charakter seksualny.

Relacje o charakterze manipulacyjnym

Stawiając zarzuty prokuratura oparła się również na opinii biegłego psychologa. Ekspertyza odnosi się do osobowości Bartka oraz do czynników zewnętrznych, które doprowadziły do jego śmierci.

- Chłopiec nie wykazywał zaburzeń psychicznych. Był to normalny 13 - latek, rozwinięty adekwatnie do swojego wieku - ujawnia prokurator Aurelia Skiba.

Opinia nie jest korzystna dla księdza, ale także dla lokalnego środowiska. Biegły uznał, że relacje księdza z Bartkiem opierały się na manipulacji. Ksiądz zastraszał chłopca i groził mu. Zrozumienie tych relacji przekraczało możliwości kompetencyjne dziecka w tym wieku. Przez to Bartek nie mógł się obronić przed atakami.

Biegły wyraźnie stwierdza, że zawiodła szkoła, która nie reagowała na sygnały od rodziców alarmujących, że relacje księdza z dziećmi są nieprawidłowe.

Nie przyznaje się do winy

Ksiądz Stanisław K. stawił się wczoraj w prokuraturze w towarzystwie adwokata.

- Nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień - dodaje Aurelia Skiba.

Najprawdopodobniej akt oskarżenia w tej sprawie trafi do sądu w tym półroczu.
Marta Obłój, matka Bartka nie kryje zaskoczenia.

- Już traciłam czasami nadzieję, że prokuratura postawi księdzu zarzuty - mówi kobieta. - O winie albo niewinności księdza zadecyduje sąd. Wierzę, że sprawiedliwości stanie się zadość.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 39

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

d
deffkoszalin

Llogari Pujol (ur. 1939 r.) - kataloński biblista i badacz tekstów staroegipskich, były ksiądz, studiował teologię na uniwersytecie w Strasburgu.
a) Wobec tezy, iż Faraona w starożytnym Egipcie uważano za syna boga, a jednocześnie za człowieka warto zwrócić uwagę na to, że każdy faraon był synem bóstwa, natomiast Jezus był jeden. Był także Synem Bożym w takim sensie w jakim żaden inny człowiek nie był na świecie, w przeciwieństwie do faraonów gdzie boskie synostwo wiązało się z uzasadnieniem monarchii. Podobnie wspomniane zmartwychwstanie i wstąpienie do nieba w chrześcijaństwie jest odmienne od wyobrażeń starożytnych Egipcjan o życiu pozagrobowym. Obydwa kulty są różne w swojej istocie, chociaż zawierają pewne zbliżone w określony sposób do siebie elementy. Czy to jednak to wystarczy aby mówić o wspólnym źródle?
Problem z "Modlitwą ślepca" (zgodnie z tezami Llogari Pujol ma ona zawierać w sobie elementy z Modlitwy Pańskiej a także teksty związane z ośmioma błogosławieństwami) budzi poważne zastrzeżenia bibliograficzne. Dzieło jest nieznane w podstawowej literaturze przedmiotu i próżno choćby szukać jego przekładów w internecie. Niestety książka, której współautorem jest Llogari Pujol także nie udziela odpowiedzi na to pytanie. Nie pojawia się w niej ani tekst, ani nawet jakiekolwiek bezpośrednie odwołanie do "Modlitwy ślepca". Oczywiście temat tekstu Modlitwy Pańskiej jest poruszany - okazuje się, że istnieją dwa teksty w których faraon zwraca się do Ozyrysa jako do ojca. Czy jednak jest to naprawdę istotna zbieżność? Sam zwrot może być charakterystyczny dla każdej religii uznającej występującej w jakiejś formie ojcostwo bóstwo. W książce poruszany jest także temat egipskiej inspiracji błogosławieństw, ale jak się okazuje mamy do czynienia z nie jednolitym tekstem, lecz z wyborem różnych cytatów z pism starożytnego Egiptu. Autorzy wybierają te, które zdają się odzwierciedlać te same myśli, które pojawiają się w Kazaniu na Górze. Wymienione podobieństwa ograniczają w zasadzie do tego, że nie będzie już różnicy między bogatym i biednym, że głodni będą nakarmieni, że płaczącym otrze się łzy oraz, że dobrzy ludzie będą wynagrodzeni. Te jednak elementy wcale nie muszą świadczyć o tym, że istnieje jakiś związek pomiędzy rozwojem chrześcijaństwa a religią starożytnego Egiptu, gdyż są wspólne wielu tradycjom etycznym.
c) Wobec tez, że nt. teogamii (bóg zapładnia królową i rodzi się nowy faraon; „Opowieść Satmiego”, w której czytamy: „Cień boga pojawił się przed Mahitusket i oznajmił jej: »Będziesz miała syna, którego będą zwać Si-Osiris«; Mahitusket znaczy „Łaski pełna”, a "Si-Osiris" znaczy „syn boga”, czyli syn Ozyrysa, trzeba zauważyć iż Pujol pomija cały fragment dotyczący lekarstwa z łodygi melonu oraz tego, że Si-Osire jest owocem najnormalniejszego w świecie małżeńskiego seksu. Podobieństwa jednak ograniczają się do samego motywu snu w którym ktoś przemawia do ojca, że urodzi mu się syn, który ma coś osiągnąć w życiu i podaje jego imię. Ciekawa sprawa też się ma z Mahituaskhit, która ma być łaski pełna. Autorzy w przypisie wyjaśniają, że w tłumaczeniu jej imię oznacza "pełna szczodrości" (llena de larguezas), co następnie z kolei utożsamiają z "pełna łaski" (llena de gracia). Problem polega na tym, że te dwa terminy jednak nie oznaczają tego samego.
d) Pujol utrzymuje, iż w mitologii egipskiej Set chce zabić dziecko imieniem Horus. Jego matka Izyda ucieka więc z nim, tak jak Święta Rodzina ucieka do Egiptu. Trzeba w tym miejscu odnotować, iż W starożytności, w momencie próby przejęcia władzy, zgładzenie wszystkich potomków oponenta było typowym zachowaniem, więc odwzorowanie tego typu historii w mitach nie jest niczym niezwykłym. W przypadku mitów i legend możemy znaleźć mnóstwo przekazów o ludziach uciekających i ukrywających się przed prześladowaniami. Czy to, że podobnie postąpił biblijny Józef i zabrał swoją rodzinę aby jej nie narażać jest jakieś wyjątkowe? Skoro w historii setki osób się przemieszczało z podobnych powodów to dlaczego akurat podobieństwo między tymi dwoma przypadkami miałoby być istotne?
e) Jeśli Egipcjanie uważali mirrę, kadzidło i złoto za emanacje boga Ra (złoto było jego ciałem, kadzidło jego zapachem, a mirra jego nasieniem), to należy wspomnieć, iż chrześcijanie nie uważali mirry, kadzidła i złota za nic więcej jak prezent dla Dziecięcia i jest to bardzo istotna różnica. Samo wystąpienie takich podarków nie jest niczym niezwykłym, wspominane są one wielokrotnie w Piśmie Świętym, co oznacza, że były charakterystyczne dla tamtego rejonu.
f) Obraz uczty, który znajduje się na grobie egipskim w Paheri przedstawia wyrób wina a nie cud dokonany przez faraona. Pujol wspominają o tym, że Ozyrys był określany jako bóstwo związane z winem, ale teksty do których się odwołuje nie mówią nic o cudzie podobnym do tego z Kany.
g) Pujol argumentuje, iż Bóg Sobek, o czym opowiadają "Teksty z piramid", z 3000 roku przed Chrystusem rozmnożył chleb i ryby i rozdał ludziom na brzegu jeziora Faiun, a następnie chodzi po wodach tego jeziora. Teksty z Piramid wspominają o tym bóstwie, ale nie pojawia się w kontekście takich wydarzeń. Ozyrys, bóg zboża, umierający co roku, pozwalał Egipcjanom żywić się swoim ciałem (chlebem). W "Tekstach z piramid" zwany jest także "panem wina". Ozyrys daje Izydzie do picia z kielicha swoją krew, by pamiętała o nim po jego śmierci. Istnieją jednak wyraźne różnice pomiędzy postacią Ozyrysa i Jezusa. Śmierć tego pierwszego związana jest symbolicznie ze wzrostem zboża, które rozwija się z ziarna. Dopiero z niego robi się chleb. Symbolika ta jest wyraźnie związana z agralną kulturą Egiptu. Eucharystia nie zawiera nawiązań tego typu, co wskazuje na to, że te dwa motywy religijne mogą być niezależne. Symbolika wina i krwi wiąże się natomiast z wylewami Nilu. Ich wody miały czerwony kolor, co kojarzono z krwią zabitego Ozyrysa a także z kolorem wina. W takim wypadku mamy znów do czynienia z symboliką agralną, tym razem wykorzystaną podczas obrzędów magicznych.

~Gosc~

Co dzieje sie ze sprawa Kaszowskiego, przeciez mozna cos na ten temat napisac, czy Biskup Przemyski juz urwal leb sprawie i oglosil swietym swojego pasterza , winnego spowodowania smierci dziecka 13 letniego chlopca Bartka.Dlaczego te sprawe tak wyciszono kto zatym stoi.Prtzeciez to powazna sprawa_smierc dziecka. Czy Zboczeniec Kaszowski otrzymal zasluzona kare i jest kapelanem wieziennym i pokutuje w celi, czy zostal wykastrowany, czy nosi bransoletki ?

~Gosc~

Co dzieje sie ze sprawa Kaszowskiego, przeciez mozna cos na ten temat napisac, czy Biskup Przemyski juz urwal leb sprawie i oglosil swietym swojego pasterza , winnego spowodowania smierci dziecka 13 letniego chlopca Bartka.Dlaczego te sprawe tak wyciszono kto zatym stoi.Prtzeciez to powazna sprawa_smierc dziecka. Czy Zboczeniec Kaszowski otrzymal zasluzona kare i jest kapelanem wieziennym i pokutuje w celi, czy zostal wykastrowany, czy nosi bransoletki ?

G
Gosc

Czerwone Parchy i UB trzymali wszytko w tajemnicy co najwyzej zmuszali kler do wspolpracy jesli przylapali ich na pedofilii i innych niecnych uczynkach.To kler spowiadal ludzi i informacje uzyskane ze spowiedzi przekazywal SB to byla wspolpraca.
W PRL kler mial lepiej niz obecnie, zyjemy w demokracji, uczymy sie demokracji i przeplyw informacji jest bardzo szybki.Jestesmy aktualnie w erze komputerow.
Nie bronic zboczencow, jesli zboczeniec Kaszowski narozrabial , wykonczyl dziecko i znecal sie nad dziewczynkami to nalezy mu sie kara za to.

G
Gość

Czerwone parchy piszą tu komentarze. Pozdrowcie swoich dziadków UB-eków, bękarty.

a
anty despota
W dniu 12.04.2008 o 13:49, sonia napisał:

o iluż tu sędziów, ogłaszających wyroki, chyba sami bezgrzeszni aniołowie sie tu zebrali; oczywiście jezeli ksiądz zawinił ma ponieśc sprawiedliwa karę, ale to nikogo nie upoważnia do rzucania kalumni, wielu tu sie powołuje na Ewangelię (oczywiście w sobie wygodny sposó, wobec tego przypomnijmy słowa "kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień" - ilu z was tu piszacych jest bez grzechu....? Poza tym my ludzie Kościoła jutro będziemy przezywać niedziele Dobrego Pasterza, kiedy mamy sobie uświadomic obowiązek modlitwy za swych kapłanów - wpisujący sie na to forum odpowiedzcie sobie w sercu na pytanie - jak często modlicie sie za swych kapłanów, a może jak sępy czekacie na ich podtknięcie, a może dla zasady plujecie na nich....



O mamy też "siostrę miłosierdzia" co się jej fakty pomieszały. Soniu, zamiast pisać brednie to pomyśl wcześniej chwilę. Modlić to się Ty możesz ale nie za takich zboczeńców jak były proboszcz z Hłudna. Jemu już nikt i nic nie pomoże. Owszem możesz mu i dziesiątkom innym zboczeńców w "czarnych sukniach" pomóc, ale w zupełnie inny sposób. Jak jesteś młoda, zgrabna i atrakcyjna to powinnaś te swoje atuty wykorzystać. Powinnaś bardziej zbliżyć się do nich i próbować im ustawić hormony. A gdy jesteś na dodatek dobrą gospodynią i "wszystko Ci w reku rośnie" to efekt murowany. I "ONI" nigdy Ci tego nie zapomną. W tym przypadku wykorzystałabyś swoje miłości w bardzo pozytywny sposób. A tak wogóle czy Ty nie widzisz faktów czy też udajesz, że ich nie widzisz. Jak możesz, spowodowanie śmierci dziecka, tłumaczyć w tak bezczelny sposób?
Mam do Ciebie w zwiąsku z tym pytaniem:
Czy w taki razie potrafisz odróżnić ogórka od tego co mężczyzna ma w rozporku?
Czy też miałabyś problem odpowiedzieć czym w tej chwili się bawisz?
Modlę się o Twoje zdrowie bo o rozum za późno.
G
Gosc

To nie jest zadna nagonka na zdmoralizowany kler. Nie mieszac polityki do zlych wystepkow Duchowienstwa, ktore zawsze wypiera sie wszystkiego.
Proboszcz Kaszowski spowodowal smierc dziecka i nalezy mu sie zasluzona kara. Czy dlatego ze jezt zboczencem i duchownym , nalezy go uniewinnic
i wstawic do inkubatora ? Dosc obludy, zboczen, kretactw w wykonaniu kleru. Jestesmy w XXI w., czasy sie zmienily i jesli Kosciol nie zmieni
swojego kodeksu postepowania to Kosciol z calym duchowienstwem zostanie w XII w. czyli w Sredniowieczu i takich duchownych jak Kaszowski powinno palic sie na stosie., a byly Proboszcz z Hludna Stanoslaw Kaszowski, ktory spowodowal smierc 12 letniego chlopca Bartka powinien
miec odrobine ambicji i sam sie przyznac so swioich grzechow, a nie wypierac sie przeciez dziecko zostalo stracone wlasnie przez niego.

I
Ignorantia non nocet :-(

Ale-ż skąd, w dzisiejszych czasach niewiedza jest powodem do dumy...

a
a
W dniu 12.04.2008 o 14:50, karolina napisał:

nie wiedziałam że w zakonie macie internet



niewiedza kompromituje, tak więc nie masz się czym chwalić
G
Gość

To był kolejny starannie dobrany element nagonki zorganizowanej przez radykalną lewicę, aby wymusić na głowie suwerennego państwa szczególne honory dla pary wyjątkowo nachalnych aktywistów. No ale skoro wybraliśmy do Sejmu ludzi pokroju Ryszarda Kalisza, to potem zamiast oglądać jak media rozliczają ich z załatwiania naszych prawdziwych problemów, jesteśmy epatowani chorą intymnością dwóch panów znikąd, a to wszystko z dostawą do naszych domów i pozdrowieniami od lewicowych rewolucjonistów w Niedzielę Miłosierdzia Bożego.
Organizatorzy tej hucpy są profesjonalnie przygotowani do manipulowania opinią publiczną i chodziło im oczywiście o wykorzystanie autorytetu władzy parlamentarnej. Widać, jak skuteczny jest ich warsztat kreowania wydarzeń. Dziennikarze tańczyli wokół dwóch nieszczęsnych panów, jak im pomysłodawcy sensacji zagrali.
Temat "grzano" z powodzeniem przez kilka dni. I mam nadzieję, że "przegrzano". Rozmawiałam z reporterem komercyjnej stacji, który chociaż wcale nie miał prawicowych poglądów, nie rozumiał, dlaczego musi ganiać za przypadkowymi gejami bardziej niż za prezydentem. I nie miał komu się zwierzyć, że tak naprawdę go to brzydzi. Skoro nawet zawodowi reporterzy już są tym zmęczeni, miejmy nadzieję, że reszta społeczeństwa też wyłączy telewizor, chociażby dla higieny psychicznej.
- Coraz częściej spotykamy się z - nazwijmy to - podpieraniem się przez gejów autorytetem Kościoła katolickiego, który przecież i tak nie usuwa poza nawias ludzi z podobnymi skłonnościami, krytykuje je jednak jako niezgodne z katolicyzmem. Czy Pani zdaniem środowiska gejowskie mają prawo wykorzystywać autorytet Kościoła?
- Absolutnie nie, ale robią to całkiem świadomie i celowo. Przede wszystkim "podpinają" się pod chrześcijaństwo, żeby zmylić mniej zorientowanych. Dlatego trzeba wyraźnie podkreślić, że w świetle nauczania Kościoła katolickiego, osoba ze skłonnościami homoseksualnymi, która nie praktykuje ani nie głosi tego stylu życia, może być pełnoprawnym katolikiem. Ale aktywista gejowski z definicji katolikiem nie jest.
Prawo kanoniczne mówi, że kto publicznie walczy z nauczaniem Kościoła, ten podlega pod automatyczną ekskomunikę, czyli samowykluczenie z Kościoła. Nie potrzeba do tego żadnych oficjalnych komunikatów kościelnych. Tak samo jest w przypadku polityków dopuszczających lub promujących aborcję - jak Manuela Gretkowska czy Bronisław Komorowski - też nie wolno im uzurpować sobie miana katolika.

w
waldemargajecki@wp.pl

Jezus prawdopodobnie nigdy nie istniał - Ostatnio przeczytałem o badaniach Llogariego Pujola - katalońskiego biblisty i badacza tekstów staroegipskich, byłego księdza, który studiował teologię na uniwersytecie w Strasburgu. Napisał książkę "Jezus, 3000 lat przed Chrystusem. Faraon zwany Jezusem" w której dowodzi, iż życie Jezusa Chrystusa opisane w Ewangeliach jest repliką wcześniejszych o 3000 lat pism egipskich mówiących o faraonie. Jako dowód podaje między innymi następujące zbieżności:

- Faraona w starożytnym Egipcie uważano za syna boga, był człowiekiem, a zarazem bogiem jak Jezus. Jego matce zwiastowano boskie poczęcie, tak jak potem poczęcie Jezusa. Faraon był pośrednikiem między ludźmi a Bogiem, zmartwychwstał i wstąpił do nieba.
- Modlitwa "Ojcze Nasz", którą według tradycji chrześcijańskiej ułożył Jezus, jest prawie jednakowa z "Modlitwą ślepca", która znajduje się w tekście egipskim z 1000 roku przed Chrystusem.
- Tekst egipski (w języku demotycznym) z 550 r. przed Chrystusem, "Opowieść Satmiego", mówi: "Cień boga pojawił się przed Mahitusket i oznajmił jej: »Będziesz miała syna, którego będą zwać Si-Osiris«". W tłumaczeniu Mahitusket znaczy "Łaski pełna". A Si-Osiris znaczy "syn boga", czyli syn Ozyrysa.
- W mitologii egipskiej Set chce zabić dziecko imieniem Horus. Jego matka Izyda ucieka więc z nim. Tak jak Święta Rodzina ucieka do Egiptu.
- Egipcjanie uważali mirrę, kadzidło i złoto za emanacje boga Ra: złoto było jego ciałem, kadzidło jego zapachem, a mirra jego nasieniem.
- Obraz uczty, który znajduje się on na grobie egipskim w Paheri (1500 lat przed Chrystusem). Przedstawia zamienienie wody w wino przez faraona (jest tam sześć dzbanów, w cudzie, jakiego dokonał Jezus, jest też sześć dzbanów. Teologowie ciągle zadają sobie pytanie, dlaczego sześć (Llogari Pujol twierdzi że dlatego, iż skopiowano opowieść egipską)
- Bóg Sobek, o czym opowiadają "Teksty z piramid", z 3000 roku przed Chrystusem rozmnożył chleb i ryby i rozdał ludziom na brzegu jeziora Faiun. Następnie chodzi po wodach tego jeziora. (Na gotyckich malowidłach przedstawiających cudowny połów ryb przez apostołów można się dopatrzeć, że te ryby to specjalny gatunek żyjący tylko w Nilu).
- Ozyrys, bóg zboża, umierający co roku, pozwalał Egipcjanom żywić się swoim ciałem (chlebem). W "Tekstach z piramid" zwany jest także "panem wina". Ozyrys daje Izydzie do picia z kielicha swoją krew, by pamiętała o nim po jego śmierci.

k
karolina
W dniu 12.04.2008 o 14:49, sonia napisał:

o iluż tu sędziów, ogłaszających wyroki, chyba sami bezgrzeszni aniołowie sie tu zebrali; oczywiście jezeli ksiądz zawinił ma ponieśc sprawiedliwa karę, ale to nikogo nie upoważnia do rzucania kalumni, wielu tu sie powołuje na Ewangelię (oczywiście w sobie wygodny sposó , wobec tego przypomnijmy słowa "kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień" - ilu z was tu piszacych jest bez grzechu....? Poza tym my ludzie Kościoła jutro będziemy przezywać niedziele Dobrego Pasterza, kiedy mamy sobie uświadomic obowiązek modlitwy za swych kapłanów - wpisujący sie na to forum odpowiedzcie sobie w sercu na pytanie - jak często modlicie sie za swych kapłanów, a może jak sępy czekacie na ich podtknięcie, a może dla zasady plujecie na nich....



nie wiedziałam że w zakonie macie internet
S
Signum Temporis

Halooo! Tam, po prawej, jest odnośnik do artykułu o pewnym panu, który wraz z tatusiem raczył był molestować pasierbicę. A pod nim tylko jeden, jedyny komentarz... Dziwne...

s
sonia

o iluż tu sędziów, ogłaszających wyroki, chyba sami bezgrzeszni aniołowie sie tu zebrali; oczywiście jezeli ksiądz zawinił ma ponieśc sprawiedliwa karę, ale to nikogo nie upoważnia do rzucania kalumni, wielu tu sie powołuje na Ewangelię (oczywiście w sobie wygodny sposó, wobec tego przypomnijmy słowa "kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień" - ilu z was tu piszacych jest bez grzechu....? Poza tym my ludzie Kościoła jutro będziemy przezywać niedziele Dobrego Pasterza, kiedy mamy sobie uświadomic obowiązek modlitwy za swych kapłanów - wpisujący sie na to forum odpowiedzcie sobie w sercu na pytanie - jak często modlicie sie za swych kapłanów, a może jak sępy czekacie na ich podtknięcie, a może dla zasady plujecie na nich....

G
Gość
W dniu 12.04.2008 o 08:14, Marcin32 napisał:

Gosciu przeciez ten duchowny nikogo nie zabil o czym ty chrzanisz??!!!ty czy ja czesto spotykamy sie z przejawami roznej masci niemilych spraw...i co w zwiazku z tym?tez mam isc na sznur?badz normalny!Nie bronie ksiedza ale jak slysze te hasla ze to on go zabil to mam dosc!przeziec mu stolka spodnog nie zwalil...sam sie chlopaczek powiesil...



Samo ci się napisało ?, czy ktoś miał wpływ na to co napisałeś i że napisałeś ?. Doprowadził go do śmierci słowem, to tak jak by go zabił własnoręcznie.
Pamiętasz jeszcze przykazanie aby nie grzeszyć "...myślą, mową i uczynkiem..." czy może nie rozumisz tego przykazania, to przykro mi bardzo.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3