Miał wypadek przy pracy. Dzięki egzoszkieletowi znów chodzi...

    Miał wypadek przy pracy. Dzięki egzoszkieletowi znów chodzi [WIDEO]

    Beata Terczyńska

    Nowiny

    Nowiny

    Wygląda jak pancerz Iron Mana. Powstał w Ameryce i miał ułatwić żołnierzom dźwiganie ciężarów w trudnym terenie. Teraz egzoszkielet stawia na nogi m.in. ludzi z uszkodzonym kręgosłupem.

    W Szpitalu Specjalistycznym im. św. Rodziny w Rudnej Małej obejrzeliśmy pokaz wyjątkowego w skali światowej urządzenia rehabilitacyjnego - egzoszkieletu EKSO GT. Dzięki niemu pacjenci poruszający się dotychczas jedynie na wózku inwalidzkim stają na nogi.

    Spadł z dachu i uszkodził kręgosłup

    - Egzoszkielet początkowo był zaprojektowany dla wojska. Teraz służy pacjentom z uszkodzeniem rdzenia, dystrofią mięśni, stwardnieniem rozsianym, po udarze mózgu - mówi Janusz Franczyk, dyrektor gliwickiej firmy Technomex zajmującej się dystrybucją ezgoszkieletów i prezentacją w szpitalach projektu Ekso.

    Urządzenie testował Leszek Łachmanowicz z Grodziska Górnego koło Leżajska, od 3,5 roku na wózku po wypadku w pracy. Spadł z dachu tak niefortunnie, że uszkodził kręgosłup w odcinku szyjnym. Porażenie 4 kończyn. Rokowania lekarzy były ciosem.

    - Mówili, że będę leżał w łóżku, zdany na pomoc innych, a w najlepszym przypadku - czeka mnie wózek elektryczny - opowiada Leszek. Dzięki swojemu uporowi i rehabilitacji porusza się na normalnym wózku. Co więcej, gra w rzeszowskiej drużynie rugby.

    Zrobiłem samodzielnie 1000 kroków

    W ubiegły wtorek mieszkaniec Grodziska pierwszy raz założył na siebie "robota".

    - Wrażenie nie do opisania. Najpierw siadam, za chwilę wstaję, stawiam kroki, a w zasadzie - robot wykonuje je za mnie. Miałem banana na twarzy cały dzień. Pierwszy raz zrobiłem ponad 400 kroków, kolejnego dnia - ok. 900, a teraz - 1000. Dużo łatwiej mi się ćwiczy po rehabilitacji w egzoszkielecie - mówi.

    NFZ nie refunduje

    Będzie ją kontynuował, jeśli tylko znajdzie pieniądze na dojazd i ćwiczenia w gliwickim centrum, w którym działa jedno z trzech takich urządzeń w kraju. Ćwiczeń w egzoszkielecie NFZ nie finansuje. Godzina w Gliwicach kosztuje 75 zł. Pierwsza, testowa sesja jest darmowa. Drugie urządzenie jeździ co tydzień do różnych szpitali w Polsce. Trzecie jest przeznaczone do badań naukowych.

    - Chcielibyśmy je mieć w swojej w ofercie - przyznaje lek. med. Bożena Sałata, ordynator oddziału rehabilitacji w szpitalu w Rudnej Małej. - Przez kilka dni obserwowaliśmy ćwiczenia z fizoterapeutą sześciu naszych pacjentów z SM i poprzecznym uszkodzeniem rdzenia kręgowego. Bardzo je chwalili. Znacznie zmniejszyło się u nich napięcie mięśni, co ułatwi rehabilitację.

    Grzegorz Boczula, fizjoterapeuta z Fizjofitu, tłumaczy, że egzoszkielet działa na zasadzie przenoszenia ciężaru ciała. Jeśli pacjent przeniesie go w lewą stronę, urządzenie wypuści prawy krok, jeśli zrobi to odwrotnie - wypuści lewy. Dzięki temu ruch jest płynny, zbliżony do naturalnego.

    Choć urządzenie waży 23 kg, pacjent tego nie czuje. Jest sterowane komputerem i zasilane czterema silnikami, co powoduje, że wstaje się i chodzi.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (6) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Najlepsze produkty Podkarpacia

    Najlepsze produkty Podkarpacia

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    SELFIE.COM.PL  w listopadzie w Rzeszowie!

    SELFIE.COM.PL w listopadzie w Rzeszowie!