- 27 lipca moja matka była w przemyskim ZUS-ie załatwić sprawy związane z emeryturą. Zarząd ZUS-u wymyślił sobie, że wpuszczają do środka po 2 osoby i w związku z tym musiała wraz z ponad 30 osobami stać przez 5 godzin na zewnątrz w upale a chłodne korytarze stały puste – napisał na [email protected] pan Kamil.
- Czy trzymanie ludzi na zewnątrz uchroni pracowników przed zarażeniem koronawirusem? Może ZUS chce wykończyć ludzi jeszcze przed otrzymaniem pierwszej emerytury - dodaje rozżalony mężczyzna.
Inaczej sytuację przedstawia sam Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
- W Inspektoracie ZUS w Przemyślu jest obsługiwanych jednocześnie 6 klientów, zgodnie z liczbą pracowników realizujących zadania związane z bezpośrednią obsługą klienta. Dodatkowo w przedsionku budynku ustawiona jest skrzynia na dokumenty, umożliwiająca klientom złożenie dokumentów bez oczekiwania na zwolnienie stanowiska
– wyjaśnia Wojciech Dyląg regionalny rzecznik prasowy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Rzeszowie.
Na sali obsługi klientów ZUS-u w Przemyślu trzech pracowników udziela informacji wz. ze sprawami dochodowymi i na temat świadczeń krótkoterminowych. Kolejnych trzech obsługuje stanowisko do spraw obsługi świadczeń emerytalno-rentowych, w tym jeden dodatkowo wspomagający informację ogólną w zakresie świadczeń emerytalno-rentowych.
Czytaj też: Najniższa emerytura na Podkarpaciu wynosi tylko 8 groszy. Z kolei najwyższa to ponad 14 tys. złotych
- Ze względu na bezpieczeństwo prosimy, aby odwiedzać placówki ZUS tylko wtedy, kiedy jest to niezbędne. Takie osoby powinny posiadać środki ochrony osłaniające nos i usta. Obsługa w placówkach ZUS będzie realizowana przy zachowaniu zasady odpowiedniego odstępu między klientami oczekującymi na obsługę (minimum 1,5 metra między osobami – przyp. red.). Klienci będą wpuszczani pojedynczo, w zależności od dostępności stanowiska, na którym możliwe jest załatwienie danej sprawy. Przy stanowisku będzie mogła przebywać tylko jedna osoba. Osoby towarzyszące (za wyjątkiem osób towarzyszących osobom z niepełnosprawnością, tłumaczy języka migowego, pełnomocników lub rodzica z dzieckiem – przyp. red.) nie będą mogły podejść do stanowiska razem z osobą obsługiwaną – powiedział Wojciech Dyląg.
Tylko w czerwcu ZUS w Przemyślu obsłużył 2957 klientów, gdy w maju było to 2671 osób.
Zobacz też: Wojciech Dyląg, rzecznik ZUS w Rzeszowie o oszustach, którzy dzwonią do emerytów i podszywają się pod pracowników ZUS-u
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Dołącz do nas na Twitterze!
Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?