MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Na Podkarpaciu wybory do rad gmin, miast i powiatów są bardziej odpartyjnione

Józef Lonczak
Józef Lonczak
Doktor Hubert Kotarski, prodziekan Kolegium Nauk Społecznych Uniwersytetu Rzeszowskiego.
Doktor Hubert Kotarski, prodziekan Kolegium Nauk Społecznych Uniwersytetu Rzeszowskiego. fot. Archiwum Polska Press
Rozmowa z doktorem Hubertem Kotarskim, prodziekanem Kolegium Nauk Społecznych Uniwersytetu Rzeszowskiego o zakończonych w niedzielę wyborach samorządowych.

Panie doktorze, wybory samorządowe mamy już za sobą. Kto został ich zwycięzcą na Podkarpaciu?

Oficjalnych wyników ogłoszonych przez PKW dotyczących wyborów do Sejmiku Województwa Podkarpackiego jeszcze nie znamy. Niepełne wyniki pokazują jednak, że zakończyły się zwycięstwem Prawa i Sprawiedliwości, które według wstępnych danych będzie miało większość w sejmiku.

A w Rzeszowie będzie II tura.

Owszem. Wybory prezydenckie w Rzeszowie zakończyły się zwycięstwem urzędującego prezydenta Konrada Fijołka. Jednak niespełna 38 proc. głosów uzyskanych przez Fijołka oraz 5 mandatów w Radzie Miasta Komitetu Konrada Fijołka Rozwój Rzeszowa są zaskoczeniem i wynikiem słabszym, niż można było zakładać. Waldemar Szumny (PiS) zdobył 24,23 proc. i przeszedł do II tury. Największym beneficjentem wyborów jest prof. Jacek Strojny, który uzyskał bardzo dobry wynik w wyborach i wprowadził 4 radnych do Rady Miasta Rzeszowa.

Mówiąc o wynikach i oczekiwaniach, w Rzeszowie zupełnie rozjechały się sondaże od rzeczywistych danych. Jaki jest sens robienia takich badań? Skąd się wzięły aż tak duże rozbieżności?

Różnica znacznie przewyższa zakładany błąd i może wynikać ze sporej liczby odmów odpowiedzi, które mogły być oszacowywane przez przyjęty model statystyczny, bazujący na wcześniejszych wynikach wyborów samorządowych. Badania exit poll są zawsze obarczone dużym ryzykiem, a ich sukces zależy w bardzo dużym stopniu od chęci udziału w nich respondentów i ich szczerych odpowiedziach. Rozbieżność w ich wynikach z oficjalnymi danymi może wynikać również z tego, że respondenci wstydzą się mówić, na kogo zagłosowali, ukrywając swoje prawdziwe wybory.

Jak patrzeć te na wyniki - zwyciężają bardzie partie, czy komitety wyborcze, a może poszczególne osoby?

Wybory samorządowe szczególnie, jeśli spojrzymy na wybory do rad gmin i miast charakteryzują się większym odpartyjnieniem i głosowaniem na lokalne komitety i osoby. Wybory do sejmiku województwa charakteryzują się starciem komitetów wyborczych pod szyldami ogólnopolskich partii. Wybory wójtów, burmistrzów i prezydentów miast to głosowanie na konkretne osoby, kandydaci zaś w większości startują oni pod szyldem lokalnych, imiennych komitetów. Warto podkreślić, że spośród największych podkarpackich miast, jedynie w dwóch, to jest w Krośnie i Stalowej Woli udało się wybrać prezydenta w pierwszej turze. Szczególnie ciekawy przypadek dotyczy prezydenta Krosna Piotra Przytockiego, który nieprzerwanie sprawuje swoją funkcję od 2002 roku i jest najdłużej urzędującym prezydentem w województwie podkarpackim.

Frekwencja odnotowana na Podkarpaciu jest w okolicach 50 procent, to dużo czy mało?

Frekwencja jest na pewno zaskoczeniem in minus. Po rekordowej frekwencji z wyborów parlamentarnych można było liczyć na wynik oscylujący wokół 60 proc. Na niski wynik wyborów samorządowych niewątpliwie mogła złożyć się bardzo dobra, wręcz letnia pogoda, która skłoniła obywateli do wyjazdów poza swoje miejsce zamieszkania, niższa chęć do głosowania wśród młodych osób oraz mniejsza atrakcyjność medialna wyborów samorządowych w porównaniu do wyborów parlamentarnych i prezydenckich.

Jak głosowali na Podkarpaciu zwolennicy poszczególnych partii ze względu na wiek i wykształcenie oraz osoby z różnych grup wiekowych?

Trudno wyczerpująco odpowiedzieć na to pytanie bez dokonania dogłębnych badań.

Teraz w wielu samorządach trzeba będzie zawiązywać porozumienia. Które komitety mają większą „zdolność koalicyjną”, a które mniejszą?

To złożone pytanie, gdyż wybory samorządowe, szczególnie na poziomie gmin i powiatów to bardzo często lokalne komitety, które zawierają porozumienia o ściśle lokalnym charakterze, dlatego trudno mówić jest o mniejszej lub większej zdolności koalicyjnej. Niewątpliwie czynnikiem ułatwiającym zawiązywanie takich koalicji jest silna pozycja wójta, burmistrza lub prezydenta, które jest w stanie skupić wokół siebie radnych, którzy będą chcieli wraz z nim współrządzić.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24