MKTG SR - pasek na kartach artykułów

„Nie przyjmujcie mandatów za brak maseczki, sąd umorzy sprawę”, nawołują antycovidowcy. A na Podkarpaciu sądy nakładają kary

Marcin Piecyk
Marcin Piecyk
Podczas protestu "Stop COVID" w Rzeszowie (10 października) prowadzący nawoływali do nieprzyjmowania mandatów za brak maseczek. Jak zapewniali, sądy sprawę umorzą, bo nie mają podstaw, żeby karać
Podczas protestu "Stop COVID" w Rzeszowie (10 października) prowadzący nawoływali do nieprzyjmowania mandatów za brak maseczek. Jak zapewniali, sądy sprawę umorzą, bo nie mają podstaw, żeby karać Marcin Piecyk
Znów obowiązuje powszechny nakaz zakrywania nosa i ust. Wiele osób sprzeciwia się temu. Na Podkarpaciu powstały nawet ruchy, które jawnie nawołują do zdjęcia maseczki. Przekonują, że rozporządzenie ma wadę prawną i nie można karać za takie wykroczenie. Postanowiliśmy sprawdzić w podkarpackich sądach, jak kończą się tego typu sprawy.

Spór o to, czy covidowe przepisy są zgodne z konstytucją trwa od samego początku pandemii. Ustawa, do której odnosi się rozporządzenie dotyczące m.in. noszenia maseczek, przewiduje taki obowiązek tylko dla osób chorych (ustawa z 5 grudnia 2008 roku o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi).

Coraz częściej ruchy antymaseczkowców nawołują ludzi do tego, aby nie przyjmowali mandatów za brak maseczki, jak twierdzą, nie ma podstaw, żeby za to karać, więc sądy umorzą takie sprawy. Co na to przedstawiciele prawa?

Sędzia: sprawa może zostać umorzona, ale nie musi

- Każde rozporządzenie, aby było skutecznie wydane, musi mieć delegację ustawową. W akcie wyższego rzędu, jakim jest ustawa, musi być przepis, który upoważnia radę ministrów czy też poszczególnego ministra do wydania rozporządzenia w danym zakresie. Ponieważ sądy nie dopatrują się takiej delegacji w żadnej z ustaw, może wyniknąć taka sytuacja, że sąd umorzy sprawę albo uniewinni daną osobę - tłumaczy sędzia Tomasz Mucha, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Rzeszowie.

Jak podkreśla sędzia Mucha, ewentualne umorzenie takiej sprawy zależy od danego składu sędziowskiego i wcale nie musi się to tak skończyć. Statystyki ukaranych osób w naszym województwie powinny być tego dowodem.

Podkarpackie sądy jednak karzą. W większości przypadków

Jak więc wygląda sytuacja dotycząca „maseczkowych” spraw w sądach na terenie naszego województwa?

- W samym Rzeszowie mamy dwie sprawy, gdzie zapadły grzywny oraz dwie, które wciąż się toczą. Jeżeli chodzi o Łańcut: cztery osoby dostały grzywnę, Strzyżów: osiem osób z grzywną, Dębica: cztery grzywny, Ropczyce: trzy grzywny, a w jednej sprawie odmówiono wszczęcia postępowania

- wymienia sędzia Tomasz Mucha.

Do tego dochodzi jeszcze pięć spraw z Leżajska: w czterech zapadła decyzja o grzywnie, w jednej o... ograniczeniu wolności.

- W wykroczeniach ograniczenie wolności polega na jednej formie, czyli miesiącu pracy społecznie użytecznej. Nie widzę żadnych umorzonych spraw - dodaje sędzia Tomasz Mucha.

Osoby, które dostały grzywnę mogą się oczywiście odwołać, bo jest to orzeczenie pierwszej instancji.

- Od nałożenia grzywny wyrokiem zwykłym jest apelacja, a musimy pamiętać, że w sprawach o wykroczenia jest możliwość wydawania wyroków nakazowych i wtedy środek odwołania to tzw. sprzeciw. Wtedy sprawa jest rozpatrywana w sądzie rejonowym w innym układzie sędziowskim, niż ten, który wydawał wyrok nakazowy - tłumaczy sędzia Tomasz Mucha.

Kary za brak maseczki w okręgu przemyskim

- Mamy cztery sądy rejonowe, najwięcej wniosków - 38 - wpłynęło w Jarosławiu. W 14 sprawach odmówiono wszczęcia postępowania, można powiedzieć, że sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia tych wniosków. Nie było w tych przypadkach uniewinnienia, tylko odmowa wszczęcia. W 13 sprawach sąd ukarał obwinionych, a 11 spraw czeka na rozpoznanie

- wyjaśnia sędzia Małgorzata Reizer, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Przemyślu.

Jeśli chodzi o pozostałe sprawy w okręgu przemyskim, to na drugim miejscu jest Sąd Rejonowy w Przemyślu, gdzie trafiły 33 wnioski o ukaranie. W 23 przypadkach sąd nałożył na obwinionych karę, jedna sprawa została umorzona (nie znamy powodu), w dziewięciu przypadkach odmówiono wszczęcia. Kolejne miejsce zajmuje Sąd Rejonowy w Lubaczowie, gdzie wniosków o ukaranie było 10: dziewięć z nich zakończyło się ukaraniem, jeden czeka na rozpoznanie. Na ostatnim miejscu jest Sąd Rejonowy w Przeworsku, gdzie wpłynął tylko jeden wniosek. Zakończył się on nałożeniem kary, w tym przypadku nagany. Jak tłumaczy sędzia Małgorzata Reizer, tylko ten sąd podkreślił, że sprawa zakończyła się naganą.

Niestety, nie udało nam się pozyskać informacji z Sądu Okręgowego w Krośnie, ale wiemy, że tam również kilka spraw było prowadzonych: m.in. w Lesku oraz w Jaśle. Nie wiemy jednak z jakim finałem.

Koniec zamieszania z przepisami?

Lewica zapowiedziała w Sejmie złożenie projektu ustawy, który miałby regulować kwestie m.in. zasłaniania ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych.

- Pracowałem jako członek Komisji ds. zdrowia przy tzw. ustawach covidowych i widziałem niechlujność przy pracach legislacyjnych. Chcemy uporządkować ten bałagan, by obywatel wiedział, co mu w czasie pandemii wolno, a czego nie

- mówi Marek Rutka, poseł Lewicy.

"Covid-srovid"? MEMY o foliarzach i niewierzących w koronawi...


ZOBACZ: Jakie błędy najczęściej popełniamy nosząc maseczki?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24