PKO BP Ekstraklasa. Przed PGE Stalą Mielec mecze z rywalami wagi ciężkiej. Najpierw Lech Poznań

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Mateusz Mak (z prawej) z 5 bramkami na swoim koncie jest najlepszym strzelcem PGE Stali Mielec
Mateusz Mak (z prawej) z 5 bramkami na swoim koncie jest najlepszym strzelcem PGE Stali Mielec Krzysztof Kapica
Udostępnij:
Przed PGE Stalą Mielec seria spotkań z bardzo mocnymi rywalami. W tamtym sezonie mielczanie radzili sobie z nimi całkiem nieźle...

- Można powiedzieć, że wkraczamy w serię spotkań z zespołami wagi ciężkiej - mówi Adam Majewski, trener PGE Stali, którą już w piątek czeka starcie z Lechem Poznań, a więc liderem rozgrywek. Nie da się ukryć, że przed mielczanami zadanie z gatunku tych najtrudniejszych. „Kolejorz” przewodzi stawce i do Mielca przyjedzie tylko w jednym celu.

- Złapaliśmy odpowiedni rytm, na boisku dominujemy i wierzymy w swoje możliwości - mówi Filip Bednarek, bramkarz Lecha w rozmowie z oficjalną stroną klubu.

- Do każdego przeciwnika podchodzimy z szacunkiem, ale przede wszystkim patrzymy na siebie. Jak zagramy na miarę własnych możliwości i nastawienie mentalne będzie odpowiednie, to myślę, że ten mecz wygramy - dodaje.

To goście są bez wątpienia faworytem tego pojedynku, choć w poprzednim sezonie PGE Stal miała na tego rywala sposób. U siebie zremisowała z Lechem, a z ulicy Bułgarskiej w Poznaniu przywiozła trzy punkty.

- Dobrze pamiętam tamto spotkanie i pewnie jest jakaś zadra. Ten mecz nie ma może takiej rangi, jak ten z Legią, ale bardzo nam zależy na zwycięstwie - mówi golkiper „Kolejorza”.

- Wiemy z kim się mierzymy, na co stać Lecha i znamy swoje miejsce w szeregu, natomiast nie mamy żadnych obaw. Nie boimy się więc tego spotkania, a wręcz przeciwnie, czekamy na nie z dużą niecierpliwością, bo nie mamy nic do stracenia. Podchodzimy do tego tak, że możemy tylko dużo zyskać

- stwierdził Adam Majewski, trener PGE Stali.

- Oczywiście, aby to osiągnąć nie wystarczy tylko zaangażowanie, determinacja i serce, ale przede wszystkim głowa, myślenie i podejmowanie szybkich decyzji, a na końcu umiejętności czysto piłkarskie i mam nadzieję, że je pokażemy w tym spotkaniu - dodaje.

Chcąc cokolwiek ugrać przeciwko takiemu rywalowi wszystkie wspomniane przez niego elementy muszą w pełni ze sobą współgrać.

Należy się spodziewać, że gospodarze oddadzą piłkę rywalowi i sami spróbują szybkiego ataku. Już nie raz udowodnili, że potrafią to robić i wtedy są groźni dla swoich przeciwników.

- Trzeba będzie znaleźć sposób, aby sforsować defensywę Stali. Musimy szybko rozgrywać nasze ataki i muszą być one urozmaicone - powiedział Rafał Janas, asystent Macieja Skorży, trenera Lecha.

- Trzeba też będzie uważać na kontry i stałe fragmenty gry, bo to na pewno bardzo mocna strona naszego rywala - dodał.

Mielczanie w tym sezonie na własnym boisku grają bezkompromisowo - cztery mecze wygrali, dwa przegrali. Coś nam jednak mówi, że teraz remis wzięliby w ciemno. I o niego łatwo jednak nie będzie...

Mecz w piątek o godz. 20.30.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie