Po zwycięskim horrorze Asseco Resovia nadal w grze o brąz

Marek Bluj
Tak cieszyli się zawodnicy Resovii wczoraj po pokonaniu ZAKSY.
Tak cieszyli się zawodnicy Resovii wczoraj po pokonaniu ZAKSY. KRZYSZTOF ŁOKAJ
Do hali Podpromie wnoszono już brązowe medale, aby udekorować nimi ZAKSE Kędzierzyn-Koźle. Goście prowadzili z Resovią 2-0 w setach i 23:17 w trzeciej partii. I nagle role się odwróciły.

Nasz zespół wspaniale dopingowany przez swoich fanów wygrał trzy kolejne odsłony. Zwyciężył 3:2 i pozostał w grze o podium.

ASSECO RESOVIA - ZAKSA KĘDZIERZYN - KOŹLE 3:2 (25:27,18:25, 27:25, 25:23, 15:10)
W play-off 2-1 dla ZAKSY

Resovia: Redwitz, Oivanen (20), Gierczyński (14), Kosok (13), Perłowski (10), Akhrem (15), Ignaczak libero) oraz Ilić (3), Papke (3), Mika, Wika (1). Trener Ljubo Travica
ZAKSA: Masny (1), Jarosz (30), Ruciak (13), Kaźmierczak, Gladyr (15), Sammelvo (9), Mierzejewski (libero,1) oraz Martin, Szczerbaniuk (5), Pilarz. Trener Krzysztof Stelmach
Sędziowali: Grzegorz Jacyna (Wrocław) i Wojciech Kasprzyk (Częstochowa). Widzów: 4000 (w tym 20 z Kędzierzyna). MVP: Ivan Ilić.

Jutro o godzinie 20.30 mecz numer 4. Rywalizacja toczy się do trzech wygranych. Nasi chcą koniecznie pojechać na piąty pojedynek do Kędzierzyna. Będzie bój...
Wygrajcie dla nas!

- Resovio, tylko zwycięstwo! - zagrzewali naszą drużynę do walki jej fani. Nasi tę walkę im obiecali. Za kolegów mocno trzymał kciuki Wojciech Grzyb, który skręcił nogę w Kędzierzynie. Przez dwa sety ani gorący doping kibiców, ani kciuki "Grzybka" nie pomagały, bo resoviacy grali słabo. ZAKSA szachowała gospodarzy zagrywką i mocnym atakiem, w którym celowali zwłaszcza Jakub Jarosz i Michał Ruciak.

Resovia była o milimetry mniej dokładna i o sekundy wolniejsza na siatce i w polu od rywali. No i nie miała takiej zagrywki, jak ekipa trenera Krzysztof Stelmacha.

Trener Ljubo Travica robił zmiany, brał czasy, tłumaczył, prosił. Kibice krzyczeli: "Resovio, wygrajcie dla nas! Ale to goście cały czas znajdowali się w ataku. Od czwartego seta za Rafaela Redwitza rozgrywał Ivan Ilić. Szło dalej jak po grudzie, ale w końcu zaskoczyło.
Cudowna odmiana

Kiedy goście przeważali 23:17 wydawało się, że koniec jest już tuż, tuż. I stał się cud, zagrywał Grzegorz Kosok, a rywale zaczęli popełniać seriami błędy. Po akcji sfinalizowanej przez Krzysztofa Gierczyńskiego Resovia objęła prowadzenie 24:23.

I za chwilę cieszyła się w wygrania partii. W czwartej odsłonie znów inicjatywę posiadali rywale, ale w końcówce nasza drużyna pokazała charakter i dowodzona przez Ilicia postawiła na swoim.

W tie-breaku nasi już uwierzyli, że tego meczu nie przegrają, uzyskali przewagę, a zdenerwowana ZAKSA popełniała błąd za błędem.

ZDANIEM TRENERÓW

Krzysztof Stelmach (trener ZAKSY)
Ciężko coś powiedzieć na temat tego meczu. Gratulacje dla Resovii, która wyszła z naprawdę trudnej sytuacji, ograła nas. Jesteśmy w PLS-ie i takie rzeczy nie powinny się zdarzyć. Ale się zdarzają i to jest naszą zmorą. To nie pierwszy mecz przegrany w ten sposób. na tym poziomie nie można sobie pozwolić, czy to zagrywał Kosok, czy ktoś inny na break 7:1. Zwyczajnie nie potrafimy wyjść z sytuacji trudnej i nie potrafimy wybić przeciwnika w sytuacji komfortowej. Dzisiaj jesteśmy zdruzgotani, ale jutro jest drugi mecz, będziemy walczyć dalej.

Ljubo Travica (trener Resovii)
To nie był jeden mecz, to były dwa mecze w jednym. To jest siatkówka, tu trzeba grać do końca. Wynik 23:17 był w meczu Serbia - Polska oraz w spotkaniu Włochy - Japonia oraz w innych pojedynkach. Trochę lepiej dzisiaj niż w ostatnich meczach zagraliśmy w kontraataku oraz w bloku. Może jutro będzie jeszcze lepiej niż w dwóch pierwszych meczach, zwłaszcza w ataku. Zobaczymy.

Więcej we wtorek w Nowinach

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tofel
W dniu 11.05.2010 o 08:52, jolek napisał:

Jak wielka resovia dostawała baty to nie robiliscie z tego halo w gazecie. Wielka resovia z wielkim budzetem wywalone pieniądze w błoto. Sport nudny i statyczny... beznadzieja. Z taką kasa jak maja powinni miec zloto, a nie ledwo bic się o brąz. Sponsorzy popatrzcie na inne zespoły w innych dyscyplinach - za malą kasę potrafią robic wynik!!!!



Możesz wskazać te inne zespoły, które niby są takie dobre?
G
Gość
Ja byłem na tym meczu i nie ma cudów, na pewno wszystko ustawione, trzeba sprzedać bilety na następny dzień, pokazać loga sponsorów w TV i to wszystko. Nie ma takiej możliwości żeby drużyna która nie istnieje przez 95% czasu meczu nagle się tak odrodziła. Dzisiaj będzie szybkie 3:0 identycznie jak w dwumeczu ze Skrą.
j
jolek
Jak wielka resovia dostawała baty to nie robiliscie z tego halo w gazecie. Wielka resovia z wielkim budzetem wywalone pieniądze w błoto. Sport nudny i statyczny... beznadzieja. Z taką kasa jak maja powinni miec zloto, a nie ledwo bic się o brąz. Sponsorzy popatrzcie na inne zespoły w innych dyscyplinach - za malą kasę potrafią robic wynik!!!!
G
Gość
To był najdziwniejszy mecz jaki oglądałem. Nagle staje się cud i beznadziejnie grająca druzyna wygrywa mecz. To jest piekno siatkówki.
M
MC
od dzis wierze w cuda!!!
Dodaj ogłoszenie