Porzucił psa w Budach Łańcuckich

Małgorzata Motor
Archiwum policji
Zarzut znęcania się nad psem usłyszał mieszkaniec powiatu przeworskiego, który porzucił psa w Budach Łańcuckich. Mężczyznę udało się zatrzymać dzięki pomocy mieszkańców, którzy widzieli całe zdarzenie.

Mieszkańcy o sprawie powiadomili funkcjonariuszy z Posterunku Policji w Białobrzegach.

- Zgodnie z przekazaną informacją, został wypuszczony z samochodu przez kierowcę. Mężczyzna odjechał nie interesując się pozostawionym czworonogiem. Pies nie atakował ludzi, ale wchodził na teren okolicznych gospodarstw. Jego obecność wywoływała wśród mieszkańców niepokój - informuje Mariusz Stanio, rzecznik prasowy łańcuckiej policji.

Policja powiadomiła Urząd Gminy w Białobrzegach. Urzędnicy wezwali lekarza weterynarii, który zabrał czworonoga do schroniska. Policja zajęła się z kolei ustalaniem właściciela psa. Dzięki mieszkańcom Bud Łańcuckich, którzy widzieli całe zdarzenie, szybko ustalono, że kierowcą był mieszkaniec pobliskiej miejscowości w powiecie przeworskim.

Mężczyzna usłyszał już zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Przyznał się do winy. Grozi mu kara pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sasasa
W dniu 27.03.2010 o 22:24, lupus napisał:

Helga zastanów się co ty pleciesz.Zwierzak nie myśli.Kieruje się tylko instynktem lub nawykami wpojonymi na tresurze.Pies może uratować ,ale też i zagryźć człowieka.Znam rodzinę,która straciła chłopczyka - zagryzł go kundel pilnujący zagrody,który zerwał się z łańcucha.Po co tyle szumu o porzuconego psa.Powinni go uśpić i kwita. Jeszcze schroniska im budują .Kasy brak na sprawy ludzkie,a wydaje się na psie.A tego gościa ,który go zostawił ukarać porządnym mandatem,żeby na przyszłość nie brał zwierzaka jeśli nie ma warunków ,aby go utrzymać.Osobna sprawa to psy w mieście - powinno się je posiadać jedynie za zezwoleniem .I tylko dla ociemniałych,w celach rehabilitacyjnych itp. A nie tak jak jest dotychczas,że każdy patafian może mieć sierściucha kiedy tylko zechce. Zimą w mieście ,każda większa bryła śniegu była żółta od psiego moczu.Ohyda.Gó..a utonęły w śniegu, ale po jego stopnieniu chodniki i pobocza chodników były obsrane dokładnie. Widzę często z okna jak facet z naprzeciwka wyprowadza bernardyna - ledwie bydlę wypadnie z klatki schodowej ,zaraz wali na trawniku g..no większe od kretowiska. Latem na ten trawnik ,pod drzewo ,małe dziewczynki wynoszą koce i bawią się lalkami. Przez takich zdurniałych psich wielbicieli mieszkamy w syfie.



Lupus sam zastanów się co piszesz. Skoro pies kieruje się instynktem lub nawykami, to rodzina którą znasz nie może się pochwalić zbytnim wychowaniem psa.
Mam 3 psy w domu, na terenie prywatnym (mówię to cobyś mi nie zarzucił obsranego chodnika pod twoim blokiem), które nigdy nikogo nie skrzywdziły, a psy trzymane są w mojej rodzinie od pokoleń. Po co tyle szumu o porzuconego psa? Wyjaśnię Ci skoro nie wiesz. Miarą człowieczeństwa jest sposób w jaki traktujemy zwierzęta. Skoro koleś potrafi zostawić żywą istotę w lesie, to równie dobrze potrafi wlać swojemu dziecku. Skoro na kimś nic nie robi widok zarzynanej świni, skoro ktoś potrafi roztrzaskać psu łeb, to taka sama osoba potrafi zwiać z miejsca wypadku, czy pobić żonę.
"Kasy brak na sprawy ludzkie"- jasne, ale to ludzie ludziom bratem, czyż nie? Masz rączki nóżki to zadbaj o pieniądze, pies, kot, koń nie pójdą same do urzędu, potrzebują opieki. Po to ludzie oswoili zwierzęta żeby się o niee troszczyć i zapewnić im godziwy byt a nie zostawiać w lesie.
Może fakt, powinni psa uśpić, za dużo mamy bezpańskich zwierząt i przepełnione schroniska. Ale jak myślisz, czemu? PRZEZ LUDZI! Bo nie potrafią nie tylko zadbać o siebie, ale o inne istoty. Nie potrafią przypilnować psa, czy stwierdzić, że nie mają warunków? Twoje rozumowanie wydaje mi się nielogiczne.
Osobna sprawa psy w miastach-to nie wina psa, że sra! Tylko człowieka, że nie potrafi zadbać, podnieść tego gówna. Wszędzie na świecie ludzie trzymają psy i koty. Jednak potrafią się schylić po ową kupę i ją wyrzucić. Dodajmy, że miasta zapewniają specjalne kosze na odchody, nawet w centrach naprawdę dużych miast.
Nie mieszkamy w syfie przez zdurniałych właścicieli psów tylko przez ludzi takich jak Ty, którzy mają swoje jedyne i niepodważalne poglądy, których myślenia nie da się zmienić a słowa EDUKACJA boją się jak diabeł święconej wody. Gówna będą leżeć tak długo na chodnikach aż ktoś nie weźmie się za edukacje właścicieli psów, nie postawi koszy na odchody i nie wyśle Straży miejskiej aby pilnowała czy na pewno kupa ląduje w koszu. Tak długo ludzie będą się znęcać nad zwierzętami, aż ktoś nie weźmie się za ich edukacje i nie wyjaśni, że jest to nieludzkie, a zwierzę też czuje. Tak długo kiełbasę będzie czuć zestresowaną świnią, aż państwo nie ureguluje prawnie okrucieństwa nad zwierzętami, a ludzie przestaną uważać kopanie psa czy kota za rzecz normalną. Pozdro.
l
lupus
W dniu 27.03.2010 o 16:14, Helga napisał:

Ludzie powinni uczyc sie czlowieczenstwa od zwierzat!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Helga zastanów się co ty pleciesz.
Zwierzak nie myśli.Kieruje się tylko instynktem lub nawykami wpojonymi na tresurze.Pies może uratować ,ale też i zagryźć człowieka.
Znam rodzinę,która straciła chłopczyka - zagryzł go kundel pilnujący zagrody,który zerwał się z łańcucha.

Po co tyle szumu o porzuconego psa.Powinni go uśpić i kwita. Jeszcze schroniska im budują .Kasy brak na sprawy ludzkie,a wydaje się na psie.
A tego gościa ,który go zostawił ukarać porządnym mandatem,żeby na przyszłość nie brał zwierzaka jeśli nie ma warunków ,aby go utrzymać.
Osobna sprawa to psy w mieście - powinno się je posiadać jedynie za zezwoleniem .I tylko dla ociemniałych,w celach rehabilitacyjnych itp. A nie tak jak jest dotychczas,że każdy patafian może mieć sierściucha kiedy tylko zechce. Zimą w mieście ,każda większa bryła śniegu była żółta od psiego moczu.Ohyda.Gó..a utonęły w śniegu, ale po jego stopnieniu chodniki i pobocza chodników były obsrane dokładnie.
Widzę często z okna jak facet z naprzeciwka wyprowadza bernardyna - ledwie bydlę wypadnie z klatki schodowej ,zaraz wali na trawniku g..no większe od kretowiska. Latem na ten trawnik ,pod drzewo ,małe dziewczynki wynoszą koce i bawią się lalkami. Przez takich zdurniałych psich wielbicieli mieszkamy w syfie.
t
top

Nasz kundelek spędził u nas tylko i aż 16 lat. Takiego przyjaciela nigdy nie znajdzie się w człowieku. Nie wyobrażamy sobie jak można byłoby go wyrzucic z domu ot tak jak zwykłego śmiecia bo juz niepotrzebny, bo przeszkadza, bo dzieci już wyrosły itp.

G
Gość

Mała czacha jest bezrobotnym i ma czas pisać swoje eseje na nowinach.

a
agga

DO Czacha Mała' !!!!!!!!!!!!

takie glupoty napisaleś żę aż szkoda to czytac!!!! PSA TRAKTUJE SIE JAK PRZYJACIELA A NIE ZABAWKE ... TY WYMIENIASZ GO JAK ZABAWKE JAK SIE ZNUDZI TO WTEDY NOWY.... POPROSTU ŻALLLL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PSA SIE POWINNO KOCHAC I DBAC O NIEGO !!!! a nie jak urosnie i juz nie bedzie ładny to sie go wyrzuciii!!!! albo jak sie jedzie na wakacje to oddaje do schroniska i go juz tam zostawia na zawsze!!!! :

e
ela020

Mała Czacha ironizuje.........................................

a
askdjak

mec. Czacha Mała
ale się rozpisałeś już po tym widać że z główką coś nie teges
chciałeś się pochwalić jaka jesteś szmatą ?

H
Helga

Ludzie powinni uczyc sie czlowieczenstwa od zwierzat!!!!!!!!!!!!!!!!!!

A
Agniecha

Pies to żywe, czujące stworzenie, a nie jakaś zabawka, którą mona wymienić lub porzucić jak się znudzi. Zwierzęta mają więcej uczuć niż niektórzy ludzie.

m
mec. Czacha Mała

Poznajcie moje zdanie na temat psów. Jeżeli chodzi o mnie, to zmieniam psa średnio raz na rok. Dzieciom się moim szybko nudzą. Teraz to już siódmy lub ósmy piesek jest w naszym domu. Zaraz go śmiesznie nazwą, jakoś tak: „major”, „bambi”, „czerwoniec”, czy „pedzio”, trudno spamiętać te wszystkie imiona. Wyobraźcie sobie taką komendę „major do nogi”. Można paść ze śmiechu. Zawsze tak do wakacji trzymamy sobie takiego pieska, a jak już wyjeżdżamy na urlop, to oddajemy do schroniska, bo nie ma co z nim zrobić. Do samolotu z psem nas nie wezmą. Chociaż ostatnio to musiałem wywieźć na pewną wieś koło Warszawy, bo w schronisku nie chcieli i znajomi też nas pogonili. Pojechałem więc do tej wsi i zapytałem pierwszego lepszego chłopa z brzegu, czy nie chce psa. Nie chciał. Powiedziałem, że dopłacę do niego 50 zł. Chłop wtedy chętnie wziął i mało co ręki mi nie urwał. Stać mnie na taki gest, dałbym mu nawet stówę, gdyby chciał, jestem prawnikiem, pracuję w znanej warszawskiej kancelarii adwokackiej i dobrze tam zarabiam. Jednak nie wiem jak jest u was na prowincji, ale u nas to podwarszawskie chłopstwo jest strasznie pazerne na pieniądze, za parę groszy, to nawet gówno by wziął. A tak do lasu psa nie chcę wypuszczać i w ten sposób pozbywać się kłopotu, bo to niezgodne z prawem. Innym razem sprzedałem psa znajomemu Wietnamczykowi (honor nie pozwalał mu wziąć psa za darmo), prowadzi taki przyuliczny bar o wdzięcznej nazwie „Hau hau”. Wolno mi było tak postąpić, prawo polskie na to zezwala. Zawsze tak robię przed wakacjami, jak nie chcą wziąć do schroniska. Dziwię się, że właściciele schronisk dla bezdomnych psów nie wejdą w układy z Chińczykami, Wietnamczykami czy Koreańczykami. Przecież oni bardzo lubią psy. Taka współpraca byłaby korzystna dla wszystkich, no i oczywiście, zgodna z polskim prawem. A na prawie znam się, jak mało który prawnik, możecie mi wierzyć na słowo. Dla przeciętnych prawników prawo materialne to czarna magia. Po powrocie z wakacji zawsze kupujemy nowego psiaka, bo dzieci by zaraz się dopytywały gdzie piesek. A tak mają nowego, a w domu jakoś radośniej. Zawsze kupujemy młode pieski, mają takie fajne, mokre i pocieszne mordki, no i takie to wiadomo, że ze schroniska czy na wsi zaraz ktoś sobie weźmie, jak się moim dzieciom znudzą.
Moja znajoma ekolożka, miłośniczka zwierząt, wegetarianka, feministka, wierzy w horoskopy, czary i we wróżby, interesuje się astrologią, mówiąc krótko – w każdym calu jest to bardzo postępowa Europejka. Otóż mówiła mi, że pies to jeszcze nie człowiek, ale już nie zwierzę. To jest po prostu nasz młodszy, szary brat. Dlatego z tego powodu nigdy nie zjadłaby psa pod jakąkolwiek postacią, zresztą jest weganką. Koleżanka ta jest naprawdę prawdziwą ekolożką. Myje się wyłącznie w czystej i zimnej wodzie, nie używa żadnych mydeł, szamponów, balsamów, odżywek i tym podobnych bzdur, a w jej skromnym mieszkaniu nie ma telewizora i radia. Bardzo porządna dziewczyna, ma tylko pewien problem, nie może znaleźć pracy no i jakiegoś chłopaka. Ale zawsze z nieukrywaną troską i ze łzami w oczach pochyla się nad każdym bezdomnym pieskiem, rozdeptanym robaczkiem, czy ptaszkiem ze złamanym skrzydełkiem. Nigdy nie opuściła manify, uczestniczy praktycznie we wszystkich protestach ekologicznych, łącznie z przywiązywaniem i wieszaniem się na drzewach, a za udział w tego typu akcjach zawsze dostanie od organizatorów, jak i inni protestujący, parę ładnych groszy. Ma dziewczyna potem z czego żyć. Spytała mnie, czy słyszałem o piesku „Baliticu”, który sobie dryfował na krze po Zatoce Gdańskiej. Nie słyszałem, mimo, że podobno o tym ważnym zdarzeniu było głośno w mediach całego świata. Okazało się, że psinka ta dostała honorowe obywatelstwo miasta Gdyni. Uważam razem z moją koleżanką, że w ślad za tym powinna mieć jeszcze przyznane czynne i bierne prawo wyborcze. Byłoby to zgodne z duchem dzisiejszych czasów i z obowiązującymi standardami w krajach Unii Europejskiej.

~pepe~

wywieść gnojka na sybir i tam wypuścić, a nie jeszcze czas sędziów marnować

~Magda~

Tylko w zawieszeniu? To i tak za mała kara dla takich podludzi. kary powinny wzrosnąc i może zaczęliby się bac!!!!

e
ela020

Szmaciarz.........................!!!!!

Dodaj ogłoszenie