Przy Żwirowni w Rzeszowie powstanie pięć wieżowców. Ruszyła wycinka 64 drzew

Marcin Piecyk
Marcin Piecyk
Rozpoczęła się wycinka drzew pomiędzy kąpieliskiem Żwirownia a ulicą Kwiatkowskiego w Rzeszowie. Ma tu powstać pięć bloków. Marcin Piecyk
Pomiędzy kąpieliskiem Żwirownia a ulicą Kwiatkowskiego w Rzeszowie ma w założeniu powstać pięć wieżowców. Przed rozpoczęciem inwestycji trzeba jednak wyciąć aż 64 drzewa, które rosną na działce. Wycinka właśnie się rozpoczęła, inwestor na początek wybuduje jeden, 9-kondygnacyjny blok.

To jedna z największych wycinek drzew w ostatnim czasie w Rzeszowie. Aż 64 rośliny idą pod topór, a wszystko, by przygotować teren pod inwestycję.

Rzeszowskich ekologów czy architektów najbardziej niepokoi to, gdzie ta działka się znajduje: pomiędzy kąpieliskiem Żwirownia a ul. Kwiatkowskiego. W założeniu ma tam powstać pięć budynków mieszkalnych nawet do 15 metrów wysokości. Na razie powstanie tylko jeden blok.

- Jest wydane pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego, wysokiego na dziewięć kondygnacji. Zostało wydane jeszcze w 2019 roku

- informuje Artur Gernand z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa.

Wokół działki przed weekendem pojawiło się blaszane ogrodzenie, a za nim trwa wycinanie drzew. Miasto zapewnia jednak, że prace nie sprawią, iż pozostanie tam "pustynia", bo na obszarze jest jeszcze ok. 500 drzew. Poza tym, jak słyszymy w ratuszu, część roślin, które są właśnie wycinane, było chorych i prawdopodobnie i tak musiałyby pójść pod topór.

- W zamian inwestor ma nasadzić kolejne 30 sztuk drzew i zapłacić prawie 40 tysięcy złotych. Nasadzenia będą wykonane na tej samej działce - mówi Artur Gernand.

Działka pomiędzy Żwirownią a Kwiatkowskiego była miejska. Inwestor dostał ją dzięki wymianie

Kilka miesięcy temu, kiedy o sprawie wycinki zrobiło się głośno, ekolodzy zastanawiali się nad kontrowersyjną decyzją miasta o pozwoleniu na wycięcie takiej liczby drzew. Podkreślali, że tereny wokół Żwirowni powinny służyć rekreacji, a nie zostać zabudowane.

PRZECZYTAJ TEŻ: Wycinka 64 drzew przy Żwirowni w Rzeszowie skutkiem kontrowersyjnej zamiany działek. Dlaczego radni na to pozwolili?

Okazuje się, że działka pierwotnie do inwestora nie należała, a trafiła w jego ręce na skutek zamiany z miastem. Firma oddała ratuszowi teren przy Zalewie Rzeszowskim znajdujący się przy ul. Grabskiego, miasto oddało firmie właśnie działkę przy Kwiatkowskiego.

W uchwale zamiana była argumentowana w taki sposób, że działka należąca wówczas do inwestora była miastu potrzebna, bo na jej terenie znajduje się ścieżka rowerowa i plac zabaw. Kiedy już inwestor wszedł w posiadanie terenu przy Kwiatkowskiego, wystąpił o pozwolenie na wycinkę. Miejscy urzędnicy tłumaczą, że nie mogli mu odmówić, bo inwestor mógłby skierować sprawę do sądu. W razie przegranej sprawy, miasto musiałoby zapłacić nawet klika milionów złotych odszkodowania.


POLECAMY: Rozmowa z Markiem Bajdakiem pełniącym obowiązki prezydenta Rzeszowa

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Cały Budziwój się zachwycał komunistycznym Tadkiem, sami sobie go wybraliście i to nie jeden raz a teraz nie możecie do domu dojechać. Lewactwo jeszcze nikomu nie wyszło na dobre, czas to zrozumieć

G
Gość
1 marca, 08:59, Bobbudowniczy:

Jak dobrze, że nie mieszkam w tym Betonowe.

1 marca, 09:11, Marcin Piekaż:

Smutne, że nie mieszkasz a zmuszasz się do czytania....:D Czyżby jakiś kompleks dziury zabitej dechami?:P

Jaki kompleks,szczęście.Do czytania nikt mnie nie zmusza,robię to z przyjemnością zwłaszcza poranne przemyślenia mieszkańców.

p
pchlebow

Słyszałem :-), że ponoć Prezydent postawił warunek, że odległość nowych bloków od tafli wody musi być taka aby mieszkańcy nie mogli zakiepować wprost w Zalewie.

M
Marcin Piekaż
1 marca, 08:59, Bobbudowniczy:

Jak dobrze, że nie mieszkam w tym Betonowe.

Smutne, że nie mieszkasz a zmuszasz się do czytania....:D Czyżby jakiś kompleks dziury zabitej dechami?:P

B
Bobbudowniczy

Jak dobrze, że nie mieszkam w tym Betonowe.

R
Róża won Tfuj

Na dziada Ferenca to teraz lawinowo sypią sie wszelkie plagi. Koronawirus, wydane debilne decyzje, które jak trupy wypadają z szaf gabinetu doktora honoris causa w Ratuszu a to jego ukochana Stal Rzeszów prze[wulgaryzm]a z młodzieżą Lecha. O jo joj... .

G
Gość
28 lutego, 20:04, Gość:

super. no po prostu super. kto dał na to zezwolenie?? Ulica Kwiatkowskiego już jest zapchana. Z rana korek do zapory ma średnio 4 kilometry. A jeszcze nie wszystkie bloki i domki w tym rejonie zostały oddane. A teraz jeszcze dobije taki 9-o piętrowiec. Czy ludzie pracujący w zagospodarowaniu przestrzennym miasta cokolwiek robią i myślą co robią czy tylko siedzą i kasę biorą?? Na tym terenie nigdy nie powinno być zgody na budowę bloków. To są tereny rekreacyjne (praktycznie jedyne w Rzeszowie) a tak będzie zabetonowane blokiem.

Rzeszów, kiedyś miasto innowacji, obecnie miasto betonu i bloków. Niech ktoś w końcu w urzędach zacznie myśleć!!

jak to kto.... Ferenc

G
Gość

ja bym widział kolejnych pięć koło ratusza i następne dziesięć w parku na cieplińskiego

G
Gość

super. no po prostu super. kto dał na to zezwolenie?? Ulica Kwiatkowskiego już jest zapchana. Z rana korek do zapory ma średnio 4 kilometry. A jeszcze nie wszystkie bloki i domki w tym rejonie zostały oddane. A teraz jeszcze dobije taki 9-o piętrowiec. Czy ludzie pracujący w zagospodarowaniu przestrzennym miasta cokolwiek robią i myślą co robią czy tylko siedzą i kasę biorą?? Na tym terenie nigdy nie powinno być zgody na budowę bloków. To są tereny rekreacyjne (praktycznie jedyne w Rzeszowie) a tak będzie zabetonowane blokiem.

Rzeszów, kiedyś miasto innowacji, obecnie miasto betonu i bloków. Niech ktoś w końcu w urzędach zacznie myśleć!!

G
Gość

Dziwię się mieszkancom że pozwolili na to, bowiem powinny być tam porobione estetyczne scieżki spacerowo-rowerowe, alejki spacerowe, posadzona ciekawa roslinność, a wieżowce wypizgać na obrzeża, np przy krajowej 4rce w okolicach Krasnego czy krajowej 9 w okolicach Rudnej itp miejscach na OBRZEŻACH a nie w centrum czy blisko centrum miast!

Dodaj ogłoszenie