Rzeszów. Miasto nie chce zwiększenia dopuszczalnej prędkości na alei Sikorskiego

Grzegorz Anton
Aleja Sikorskiego to jedno z najbardziej newralgicznych miejsc w Rzeszowie. Droga prowadzi m.in. do Dynowa.
Aleja Sikorskiego to jedno z najbardziej newralgicznych miejsc w Rzeszowie. Droga prowadzi m.in. do Dynowa. Paweł Dubiel
Kierowcy domagają się zwiększenia dopuszczalnej prędkości z 50 km/h do 70 km/h na alei Sikorskiego. Chodzi o trzykilometrowy odcinek od skrzyżowania z ulicą Strażacką i Robotniczą aż do Tyczyna. Dodajmy, że jest to trasa, którą codziennie pokonuje tysiące kierowców. – Mam wrażenie, że na ograniczeniu prędkości korzystają tylko policjanci, dla których jest to jedno z ulubionych miejsc do wlepiania mandatów – mówi pan Wojciech, taksówkarz z Rzeszowa. Miejscy urzędnicy nie chcą jednak podnieść limitu prędkości. Jaki jest tego powód?

Kilka lat temu, gdy po remoncie oddawano do użytku tę ulicę, zapowiadano, że będzie w tym miejscu ograniczenie prędkości do 70 km/h. To logiczne, bo aleja jest szeroka, ma cztery pasy, bardzo dobrej jakoś nawierzchnię i nie ma na niej obleganych przejść dla pieszych. Tak się jednak nie stało. Dwa lata temu, miejscy urzędnicy tłumaczyli się, że to na prośbę mieszkańców okolicznych domów utrzymano ograniczenie prędkości do 50 km/h. Mieszkańcy domów, znajdujących się bezpośrednio przy alei twierdzili, że nie mają jak wyjechać ze swoich posesji, gdy samochody jeżdżą zbyt szybko.

W sprawie alei Sikorskiego wnioskowali również policjanci. Twierdzili, że notorycznie na tym odcinku kierowcy jeżdżą z prędkością około 100 km/h. Uważali, że po podniesieniu limitu dozwolonej prędkości kierowcy będą jeździć jeszcze szybciej.

- Pamiętam te tłumaczenia, ale ja nie zauważyłam, żeby nagminnie kierowcy jeździli w tym miejscu z taką prędkością. Większość utrzymuje te 70 km/h

– mówi pani Klaudia, mieszkanka Tyczyna.

– A poza tym idąc tropem myślenia policjantów, to powinno się zabronić sprzedaży jakichkolwiek noży, bo czasami ktoś kogoś nimi zabije – dodaje.

Na tym odcinku alei, bardzo często można spotkać policjantów ruchu drogowego. Łapią na radar, kierowców jadących w kierunku Tyczyna, jak i Rzeszowa. Czasami potrafią stać jednocześnie po dwóch stronach drogi. Jakby tego było mało, na alei Sikorskiego krążą policjanci nieoznakowanymi radiowozami. Ci także zatrzymują wielu kierowców.

– Wcale się temu nie dziwię, bo tam nikt nie jeździ 50 km/h i łatwo im zrobić wynik. Nie zmienia to jednak faktu, że jadąc z prędkością 70 km/h jest bezpiecznie. Jeżdżę tamtędy codziennie i dosłownie nigdy nie spotkałem się z jakąś groźną sytuacją

- tłumaczy pan Wojciech, taksówkarz.

- Za to spotkałem się z niebezpiecznymi sytuacjami drogowymi w wielu innych miejscach Rzeszowa, gdzie limit prędkości został podniesiony do 70 km/h. Na przykład na ulicy Okulickiego – dodaje.

Niedawno zmienił się prezydent Rzeszowa, a co za tym idzie miało się zmienić podejście do różnych spraw w mieście. Postanowiliśmy zapytać, czy limit prędkości zostanie podniesiony? Okazuje się, że nie. Tym razem niechęć urzędników do zmiany przepisów ma inny powód.

- Na przeszkodzie we wprowadzeniu prędkości 70 km/h na wspomnianym odcinku stoją m.in. znajdujące się tam przejścia dla pieszych niewyposażone w sygnalizację świetlną

– komentuje sprawę Artur Gernand, z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.

Sprawdziliśmy. Na wspomnianym odcinku rzeczywiście są przejścia dla pieszych. Jednak częstotliwość ruchu pieszych na nich oscyluje na poziomie… maksymalnie kilku osób na godzinę. Podobnie zresztą jak np. na alei Armii Krajowej, gdzie także przy przejściach dla pieszych nie ma sygnalizacji świetlnych, a obowiązuję ograniczenie prędkości do 70 km/h.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gdzie jest policja?
Błagam, ustawcie fotoradary na Sikorskiego i Armii Krajowej.

Przecież co wieczór gminni rejserzy wyją z dziurawych tłumików!
Z
Zbigniew Rusek
Powolna jazda to spaliny. Powinno być 70 km/h z zaznaczeniem, że dotyczy to także AUTOBUSÓW!!!
p
pchlebow
Mieszkam w okolicy, wypadków tam jest mnóstwo. Wynika to z faktu, że jest to właściwie droga osiedlowa, na której zjazd jest dopuszczalny z każdego pasa w każdą stronę. Rozwiązaniem, którego nikt chyba nie chce, jest ograniczenie do 30 km/h lub/i 2-3 fotoradary(progów zwalniających ze względu na autobusy nie da się zainstalować).

Ograniczenie do 50km/h i kontrole policyjne to rozsądny kompromis.
G
Gość
7 września, 21:53, marcel:

Dobrze że wspomniano o ul. Okulickiego. Tam jest duży ruch od rana do wieczora, skrzyzowania, nawrotki, przejścia dla pieszych co 200 m i przynajmniej jeden dobry dzwon na tydzień a obowiązuje tam ograniczenie do 70 km/h. Nie ma porównania z wyremontowaną i szeroką i w miarę bezpieczną Sikorskiego i ograniczeniem do 50 km/h.....

Na Sikorskiego jest masę wyjazdów z posesji. To wystarczy aby nie zwiększać prędkości. Zwłaszcza że przyjęło się że jedzie się te 10-15 ponad limit.

m
marcel
Dobrze że wspomniano o ul. Okulickiego. Tam jest duży ruch od rana do wieczora, skrzyzowania, nawrotki, przejścia dla pieszych co 200 m i przynajmniej jeden dobry dzwon na tydzień a obowiązuje tam ograniczenie do 70 km/h. Nie ma porównania z wyremontowaną i szeroką i w miarę bezpieczną Sikorskiego i ograniczeniem do 50 km/h.....
G
Gość
nice
G
Gość
No to dać 70 i odcinkowy pomiar prędkości. Założę się, że znowu będzie płacz, że można rzekomo szybciej, a biedni kierowcy są ograniczani.

Swoją drogą ciekawe czy jakby tam postawił kamery przy przejściach, to ile by się tam doliczył wyprzedzań na i bezpośrednio przed PDP tych rzekomo prawilnych kierowców.
Dodaj ogłoszenie