Sznur samochodów i ludzi w kolejce na testy na koronawirusa przy Medyku w Rzeszowie. - Czekam kilka godzin - żali się Czytelniczka

Iwona Adamek, Ula Sobol
Długa kolejka oczekujących na test na obecność koronawirusa przed Medykiem w Rzeszowie. Krzysztof Łokaj
- Po co umawiać ludzi na konkretną godzinę, skoro trzeba czekać kilka godzin. Obowiązuje jedna kolejka, bez względu na to, czy ktoś był zapisany, czy nie - denerwuje się mieszkanka Dębicy, która przyjechała w sobotę przed południem na test na koronawirusa do Medyka w Rzeszowie. Okazuje się, że pacjentów z podejrzeniem COVID - 19 jest tylu, że personel Medyka nie nadąża z pobieraniem wymazów.

Kobieta żali się, że choć była umówiona na konkretna godzinę, na pobranie wymazu w Medyku przy ul. Rejtana w Rzeszowie czekała w długiej kolejce ponad 2 godziny.

- Przyjechałam specjalnie w Dębicy, bo u nas w weekend nie ma możliwości zrobienia testów. Nie byłam jedyną osobą spoza Rzeszowa, bo w długiej kolejce samochodów były tablice rejestracyjne z całego Podkarpacia

- pisze w mejlu do redakcji Czytelniczka.

Kobieta dodaje, że większość osób czekających w kolejce to potencjalnie chorzy na koronawirusa.

- Wielu cierpliwie czekało w samochodzie na swoją kolej, inny zostawiali samochody na parkingu i szli na wymaz. Kolejka była jedna. Być może dlatego to wszystko tyle trwało

- denerwuje się mieszkanka Dębicy.

Mieszkanka Dębicy dodaje, że po kilkugodzinnym oczekiwaniu na wymaz, przedłuża się również wydawanie wyniku badania. Zwykle pacjenci otrzymywali go po ok. 15 minutach.

- Przy pobieraniu od razu usłyszeliśmy, że na wynik trzeba czekać ok. 50 minut. Są tu ludzie, którzy czekają już 3 godziny. Ok. godz. 16 wywieszono kartkę, że pacjenci umówieni na konkretną godzinę mogą iść na drive thru... Co się dzieje?

- pyta zdenerwowana kobieta, która przed Medykiem jest od ponad 4 godzin.

Kobieta dodaje, że w pewnym momencie zrobiło się nieprzyjemnie.
- Wyszedł do nas dyrektor, próbował uspokajać i tłumaczyć. Ludzie zaczęli krzyczeć, żeby oddali pieniądze za testy. Udał, że nie słyszy... - opisuje.

Dr Mazur: Koronawirus szaleje, ściągam ludzi do pracy

Skontaktowaliśmy się z właścicielem Centrum Medycznego Medyk w Rzeszowie, by zapytać o przyczyny przedłużających się kolejek do wymazów.

- Koronawirus nie odpuszcza. Jesteśmy jedyną firmą, która prowadzi badania całą dobę, przez 24 godziny. W tej chwili wszystkie siły ściągnęliśmy na pokład. Dziś w punkcie pobrań zwiększyliśmy liczbę personelu

– mówi Stanisław Mazur, kardiolog, właściciel Centrum Medycznego Medyk w Rzeszowie.

Doktor Mazur dziś przed godz. 10 wysłał do swoich pracowników SMS-a o treści: „Szanowni państwo bardzo proszę o pomoc, bo nadal jest szczyt pandemii, wirus zbiera mocne żniwo, a zrobiło się ciepło i pogoda aż kusi, żeby odpocząć po trudnym, pracowitym okresie. Bardzo proszę jeszcze o pomoc szczególnie właśnie dziś i jutro”.

Stanisław Mazur podkreśla, że wysyp nowych zakażeń jest w ostatnim czasie bardzo duży i mimo że pacjenci są zapisani na konkretne godziny, w kolejce pojawiają się nowi chorzy, którzy też potrzebują pomocy.

- Ciągle przychodzą do nas osoby, które muszą wyjechać za granicę do pracy albo mają istotne podejrzenie choroby. Nie chcemy nikogo zostawić bez pomocy. Zachęcamy mieszkańców do korzystania ze wszystkich naszych punków pobrań, a na chwilę obecną mamy ich siedem na Podkarpaciu

- dodaje Mazur.

Długa kolejka na testy na koronawirusa przy Medyku w Rzeszow...


ZOBACZ TAKŻE: Ludzie przestrzegają koronawirusowych obostrzeń, gdy robią to też ich bliscy

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Niezły biznes kręci Medyk, testy, szczepionki, doświadczenia na młodzieży oraz być może testy nowej szczepionki, byle jak najwięcej się nachapac i zmusza pracowników do zaszczepienia się bo jak nie to do zwolnienia

G
Gość

W całej Dębicy nie ma ani jednego punktu pobrań ? Trzeba jechać taki kawał ? Ano tak, najpierw na wymazik, potem cyk do jednego hipermarketu, drugiego, potem wpadnę jeszcze do rodzinki i można wracać.

J
Janusz Nosacz

Panna z Dębicy wielce zdziwiona, ryje się ze swojego podwórka tutaj i wielce zdziwiona, że w kolejce musi poczekać...

Typowa Pani, która "pomyślała", że może dziś dużo ludzi nie będzie.

No i wyszło.

Dodaj ogłoszenie