Tuż przy rzeszowskim Zalewie powstanie kolejny blok [ZDJĘCIA]

Arkadiusz Rogowski
Arkadiusz Rogowski
Nowy blok powstanie na tej działce, nieopodal Wisłoka
Nowy blok powstanie na tej działce, nieopodal Wisłoka Mariusz Guzek
Kolejny deweloper ubiega się o pozwolenie na budowę bloku nad Wisłokiem. Ma on powstać przy ul. Kępy, na obecnych terenach zielonych tuż przy odmulonym Zalewie.

O tej inwestycji już w 2019 roku pisał portal Czytaj Rzeszów. Ośmiopiętrowy blok ma być oddalony od brzegu Wisłoka o zaledwie 40 metrów. Zasłoni też widok na rzekę i miasto wielu dotychczasowym lokatorom bloków przy ul. Kwiatkowskiego. Deweloper, który chce tu budować blok, złożył właśnie wniosek o pozwolenie na budowę.

W czwartek, na jednej z konferencji prasowych, zapytaliśmy o tę inwestycję prezydenta Rzeszowa. - Nie znam jej szczegółów, natomiast inwestor ubiega się o to, aby móc tam realizować inwestycję na podstawie WZ-tki [decyzji o Warunkach Zabudowy – red.] i my dzisiaj już mamy jasne zasady, jeżeli chodzi o wydawanie WZ-tek. Nawiązujemy do sąsiedztwa, robimy analizę urbanistyczną – odpowiedział, dodając że część WZ-tek zostało wydanych zanim pojawił się w Ratuszu.

Krótko mówiąc, wygląda na to, że obecny prezydent Rzeszowa nie stanie na drodze powstania bloku przy ul. Kępy. A ta inwestycja deweloperska nie podoba się większości rzeszowian.

- Słyszałem, że w Rzeszowie zaczęła się era dbania o zieleń i tereny rekreacyjne, tymczasem betonowanie nabrzeża Wisłoka postępuje dziś jeszcze szybciej niż za Tadeusza Ferenca – mówi nam jeden z mieszkańców tego osiedla. – To po co ten zalew był odmulany? Żeby tu stawiać kolejne bloki czy po to, żeby ? – pyta poirytowany pan Sławomir.

Podobne głosy można przeczytać na forach internetowych. - Tu powinna być kawiarnia, taras widokowy, jak w makiecie projektowanego zalewu, przystań, plaża, plac zabaw itp. – napisał pan Zbigniew.

Także zdaniem radnego PiS Marcina Fijołka tereny wzdłuż zalewu i Wisłoka miasto powinno precyzyjnie określić i zabezpieczyć na tym obszarze tereny zielone i odseparować je od terenów inwestycyjnych. - Niestety pomimo wielu starań przede wszystkim naszego klubu dla terenów Wisłoka i zalewu nadal nie powstała żadna spójna koncepcja przestrzenna. Odnosząc się jednak bezpośrednio do aktualnych planów inwestycyjnych na działce położonej przy ul. Kępa jest dla mnie jasne, że projektowany budynek będzie położony na terenie, który z uwagi na bardzo bliską odległość od zalewu powinien zostać przeznaczony na rekreacje – mówi Marcin Fijołek.

Betonowanie nabrzeży Wisłoka ciągle w Rzeszowie jednak trwa. Ma to miejsce m.in. na os. Grabskiego, przy Moście Zamkowym, przy ul. Podwisłocze czy na Olszynkach. Michał Wróbel z ruchu miejskiego Razem dla Rzeszowa nie ma wątpliwości, że winne temu jest przede wszystkim miasto.

- Generalnie można było uchronić przed zabudową cały Wisłok, tylko trzeba się było do tego odpowiednio zabrać. Punktem wyjścia było niezrealizowanie celu wywłaszczenia. Kiedy cel rekreacyjny dla tych terenów nie został zrealizowany, wtedy spadkobiercy bądź ich następcy prawni wystąpili o zwrot tych terenów, często motywowani wolą deweloperów. I wtedy pojawiło się prawo pierwokupu, z którego miasto również nie skorzystało. A potem jeszcze, gdy tereny były już w rękach dewelopera, to Ratusz mógł wykorzystać narzędzia w formie planowania przestrzennego i kształtowania przestrzeni według interesu ogółu, a nie jakiejś grupy biznesowej. Z tego miasto również nie skorzystało – tłumaczy Wróbel.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wyższy podatek od nieruchomości od 2023 roku - video flesz

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
klara
Budować budować a wcześniej wyciąć chaszcze bo żule tam siedzą, piją i mówią że za Tuska alkohol był mocniejszy
p
pchlebow
We Wrocławiu, Bydgoszczy, Krakowie dziesiątki jeśli nie setki budynków stoją przy Odrze i Wiśle i mimo to jest tam również widok na wodę, i co ważniejsze nie jest to widok "przechodni"(dzisiaj jest jutro nie ma). Dzieje się tak dlatego, że jest tam również miejsce na tereny niezabudowane. A to, że nie ma tam(w to akurat wątpię?) problemów z wydawaniem pozwoleń jest wynikiem tego, że nikt o takie na terenach zielonych nie występuje.
r
roch
We Wrocławiu, Bydgoszczy, Krakowie dziesiątki jeśli nie setki budynków stoja przy Odrze i Wiśle. Bo mieszkania z widokiem na wodę się po prostu lepiej sprzedają. Tam nie ma z tym problemów a u nas wydawanie pozwoleń wygląda jak rodzenie przez rok kamienia przez Fijołka.Ten czlowiek nie nadaje się na prezydenta tak dużego miasta.
m
murarz staszek
Inwestycje to są pieniądze dla miasta. W tym problem że u nas ci co już mieszkają nie chcą obok mieć nikogo. Bez inwestycji nie będzie pracy i wpływów do budżetu. Protestuje 10 emerytów a do nowego bloku wprowadzi się 150 rodzin z dziećmi. A sama budowa da miejsca pracy najmniej setce ludzi przez dwa lata. Rozumiem protestujących. Nikt nie chce mieć ciężarówek i żurawia obok swojego domu ale rozwój miasta ważniejszy od fochów jednostek.
s
stary
Dożyliśmy czasów, kiedy interes społeczny, wspólny, zupełnie się już nie liczy i większości włodarzy tak naprawdę nie obchodzi, a liczy się tylko interes partii, grupy towarzysko-koleżeńskiej oraz ustawienie siebie i rodziny na pokolenia. W takim stanie rzeczy społecznikostwo jawi się jako nawiedzone frajerstwo równane już chyba do zaburzenia funkcji poznawczych i zdolności adaptacji w tym poddanym agresywnej presji braku zasad i prawu silniejszego społeczeństwie.
N
Narciarz
20 stycznia, 22:24, stary:

Niech ten cały fiołek weźmie się za odśnieźanie chodników a nie ludziom budowy blokować!

Kup se kijki narciarskie i buty z "traktorem" a fijołek niech pilnuje żeby nam miasta nie spieprzyła chciwość deweloperów. Tobie Stary to wystarczy już TVP.

A
Amanda
20 stycznia, 20:57, Zygmunt64:

Jak w taki sposób będzie prezydent Rzeszowa blokował ludziom budowy to gospodarka padnie. Ktoś przychodzi z walizą pieniędzy chce tu a nie w Kielcach inwestować swoje pieniądze chce tu zatrudniać a ten pożal się boźe pseudo prezydent na co liczy? To już powinni startować. Na co czeka? Jakie tereny zielone? Tam żule z alkoholikami siedzą i piją denaturat bo ich z ulicy nie widać. Ręce opadają jakiego gospodarza sobie mieszkancy Rzeszowa wybrali.

Jezusicku!!! Przecież chodzi o tak zwany ład przestrzenny! O zasady zgodnie z którymi można budować lub nie. Głównie o lokalizację. To że ktoś poskupywał działki to nie znaczy że może sobie budować jak popadło! W okolicy są już inne budynki i ci ludzie też mają prawa. Nie wszyscy muszą mieszkać nad zalewem. Są inne, zancznie bardziej przestrzenne miejsca. Tereny zielone są potrzebne z wielu względów a głównie zdrowia. Szlag mnie trafia jak słyszę takie pitolenie!

s
stary
Niech ten cały fiołek weźmie się za odśnieźanie chodników a nie ludziom budowy blokować!
Z
Zibi Zibi
Wielu tu pisze w czyimś interesie.takie to powtarzalne.
w
w co gra Fijołek?
Obok tej planowanej inwestycji w miejscu gdzie firma składowała muł prezydent obiecywał park! Park miał powstać zaraz po ukończeniu odmulania.Odmulanie ukończne. Firma się wyniosla i wzięła swoje zabawki. Jak już koniecznie do szczęścia potrzebny mu kolejny park to niech robi ten park gdzie obiecywał. Co on tak się uwziął na cudzą działkę obok?
Z
Zygmunt64
Jak w taki sposób będzie prezydent Rzeszowa blokował ludziom budowy to gospodarka padnie. Ktoś przychodzi z walizą pieniędzy chce tu a nie w Kielcach inwestować swoje pieniądze chce tu zatrudniać a ten pożal się boźe pseudo prezydent na co liczy? To już powinni startować. Na co czeka? Jakie tereny zielone? Tam żule z alkoholikami siedzą i piją denaturat bo ich z ulicy nie widać. Ręce opadają jakiego gospodarza sobie mieszkancy Rzeszowa wybrali.
m
malarz ze Strzyżowa
W Rzeszowie ludzie mają prace głównie po budowach. Jakiegoś ważnego przemysłu u nas nima. Mnie ciekawi jak skończy się to zwykłych mieszkańców to zarzynanie budowlanki przez Fikołka?
G
Gość
Inwestycje mieszkaniowe dają pracę. Ci co już mieszkają będą zawsze protestować. To takie polskie zwykłe sqrwysyństwo.
m
maniek
20 stycznia, 17:46, Gość:

Niech się WZ nie zasłania. Zrobić w końcu plan zagospodarowania i nie pozwolić na tego typu inwestycje.

Co zdziwiony że w MIEŚCIE budują bloki? A co mają budować domek z poddaszem na działce wartej miliony? Ha ha ha. A Ty gdzie mieszkasz nie w bloku?

G
Gość
A w Tyczynie Sz. przedstawiciele władzy wymyślili drogę na terenach zielonych, na terenach zalewowych, na terenach siedzisk zwierząt, wytną wszystko do gołej ziemi. W Rzeszowie to wielcy ekolodzy, poza Rzeszowem mają ekologię i środowisko gdzieś. Krzyczą w Rzeszowie a poza Rzeszowem robią na odwrót. Gdzie są organizacje ochrony środowiska poza rzeszowem
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie