Ulica księdza Jałowego w Rzeszowie będzie zabytkiem?

#Bartosz Gubernat

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Rzeszowscy radni Platformy Obywatelskiej proponują żeby zabudowa ulicy ks. Jałowego w centrum Rzeszowa została wpisana do rejestru zabytków. Chcą o tym rozmawiać podczas najbliższej sesji rady miasta.

- Przed wojną była to podmiejska dzielnica willowa zabudowana domami z ogródkami frontowymi, które zlikwidowano podczas modernizacji ulicy. Mimo to klimat tego miejsca jest jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny. Dlatego chcemy wpisać do rejestru zabytków zabudowę całej ulicy księdza Jałowego, aby ochronić ją przed dalszymi, niekorzystnymi zmianami – mówi Jolanta Kaźmierczak, przewodnicząca klubu PO w Radzie Miasta Rzeszowa.

Zabytkowe, unikatowe kamienice

Ulica ks. Józefa Jałowego to dzisiaj centrum Rzeszowa. Obowiązuje na niej strefa płatnego parkowania, a ze względu na duże znaczenie komunikacyjne, podczas modernizacji nieco ją poszerzono i wyposażono w obustronne drogi rowerowe. Radni PO zwracają uwagę, że ze względu na jej wyjątkową i znakomicie zachowaną zabudowę, teraz warto zadbać o odpowiednią ochronę konserwatorską jej zabudowy.

- Jest ona bardzo cenna. To między innymi neorenesansowe kamienice powstałe na przełomie XIX i XX wieku, i neobarokowe kamienice pełne unikatowych na skalę miasta rozwiązań architektonicznych – wylicza radna Kaźmierczak.

Przy tej ulicy, w starych budynkach mieszczą się także II Liceum Ogólnokształcące, i Wydział Pedagogiczny Uniwersytetu Rzeszowskiego. Radni PO zwracają uwagę, że w większości domy przy ul. Jałowego zachowały swoją funkcję mieszkalną. Do dziś od podwórza zachowały się pozostałości ogrodów wraz z elementami małej architektury. To np. altana w ogrodzie przy ul. Jałowego 33.

- W tej chwili ochroną konserwatorską są objęte tylko pojedyncze obiekty. Tymczasem ta ulica jest materialnym świadkiem historii i kultury Rzeszowa doby autonomii galicyjskiej. Objęcie jej w całości ochroną poprzez rozszerzenie wpisu do rejestru historycznego układu urbanistycznego miasta Rzeszowa o ul. Jałowego wydaje się konieczne. Przede wszystkim w celu uchronienia jej zabudowy od nieodwracalnych przekształceń estetycznych i przestrzennych – mówi Jolanta Kaźmierczak.

Projekt uchwały został ujęty w porządku obrad na najbliższą, wtorkową sesję. Jego autorzy zakładają, że jeśli zyska poparcie większości radnych, władze miasta będą zobowiązane automatycznie przekazać go Podkarpackiemu Wojewódzkiemu Konserwatorowi Zabytków. Uchwała będzie wówczas wnioskiem o podjęcie z urzędu działań mających na celu wpisanie ulicy do rejestru zabytków.

Jeśli tak się stanie, bez konsultacji i zgody konserwatora na ul. ks. Jałowego nie będzie można prowadzić żadnych prac modernizacyjnych i remontowych. W taki sposób ochroną objęto ostatnio m.in. willę Kotowicza przy ul. Dekerta. Dzięki temu jej nowy właściciel nie może budynku zburzyć i postawić w jego miejscu apartamentowca.

Latamy dronem nad os. Pułaskiego w Rzeszowie [PODNIEBNY RZESZÓW cz. 3]

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 17

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
JarOn

No toście se kulturalnie i na temat podyskutowali :-). Podkarpatka ma racje: posiadanie nieruchomości w rejonie objętym ochroną konserwatorską to dla właściciela wieczna droga przez mękę i użeranie się z konserwatorem (podkarpackim na pewno!), bez zgody którego nie ruszy się z niczym w swojej własności! To chore prawo!! Rozumiem że konserwator ma prawo głosu w przypadku zabytku, ale czekanie na jego decyzję w przypadku zwykłego budynku, który na nieszczęście znalazł się w strefie, to już istna głupota!! Moi rodzice mają taką sytuację i wiele razy były sytuacje, że już chcieli zrezygnować z remontowania domu, bo konserwator stawiał coraz to nowe żądania. I tak jak pisze Podkarpatka: nasz konserwator nie pomaga, a wręcz utrudnia. Taka to własność.

N
Nie dupkom
W dniu 26.05.2017 o 19:38, Wanesa Kalafior napisał:

a ty geniuszu co masz do powiedzenia na temat chaotycznej zabudowy miasta,jakich przykładow jest wiele, z przyzwoleniem urzedasow z Ratusza

to,że mowa jest o ulicy ,a nie o całym mieście !

o
o
W dniu 26.05.2017 o 19:48, ło joj napisał:

Nosisz kupę w głowie zamiast rozumu. Co ma UB czy PZPR lub WUML do nazwy ulicy?

ma,twój zakalec na mózgu rodem z prl 

ł
ło joj
W dniu 26.05.2017 o 18:12, e tam napisał:

towarzyszu jesteście zapewne starym upierdliwym UBekiem lub byłym,,członkiem '' nieboszczki pzpr .Z wykształcenia zapewne.. WUML-u.

Nosisz kupę w głowie zamiast rozumu. Co ma UB czy PZPR lub WUML do nazwy ulicy?

W
Wanesa Kalafior
W dniu 26.05.2017 o 18:12, e tam napisał:

towarzyszu jesteście zapewne starym upierdliwym UBekiem lub byłym,,członkiem '' nieboszczki pzpr .Z wykształcenia zapewne.. WUML-u.

a ty geniuszu co masz do powiedzenia na temat chaotycznej zabudowy miasta,jakich przykładow jest wiele, z przyzwoleniem urzedasow z Ratusza

e
e tam
W dniu 26.05.2017 o 13:35, a to napisał:

Mały masz narząd zwany móżdżkiem,może się nie wykształtował i tak ci zostało. Wątek dotyczy ulicy ks.Jałowego,warto wiedzieć,skąd wzięła się jej nazwa.

towarzyszu jesteście zapewne starym upierdliwym UBekiem lub byłym,,członkiem '' nieboszczki pzpr .Z wykształcenia zapewne.. WUML-u.

a
a to
W dniu 26.05.2017 o 13:09, a co napisał:

co to wspólnego z tematem ?

Mały masz narząd zwany móżdżkiem,może się nie wykształtował i tak ci zostało. Wątek dotyczy ulicy ks.Jałowego,warto wiedzieć,skąd wzięła się jej nazwa.

a
a co
W dniu 26.05.2017 o 12:59, zator napisał:

Iwan Turkienicz  w grobie się przewraca z żalu nad utraconą ulicą na rzecz księdza Józefa Jałowego.Żaden z nich dla miasta nie był zasłużony bezpośrednio, chociaż Turkienicz zginął podczas zdobywania Rzeszowa przez Armię Radziecką. Natomiast ksiądz Jałowy był proboszczem w kościele Chrystusa Króla i to jest jedyny jego związek z miastem. Nawet nie był rodowitym mieszkańcem Rzeszowa.

co to wspólnego z tematem ?

z
zator

Iwan Turkienicz  w grobie się przewraca z żalu nad utraconą ulicą na rzecz księdza Józefa Jałowego.

Żaden z nich dla miasta nie był zasłużony bezpośrednio, chociaż Turkienicz zginął podczas zdobywania Rzeszowa przez Armię Radziecką. Natomiast ksiądz Jałowy był proboszczem w kościele Chrystusa Króla i to jest jedyny jego związek z miastem. Nawet nie był rodowitym mieszkańcem Rzeszowa.

O
Oj
W dniu 26.05.2017 o 11:07, Podkarpatka napisał:

Wobec takiej decyzji radnych wszystkim właścicielom kamienic należą się już dziś wyrazy współczucia! Z tą chwilą zostajecie ubezwłasnowolnieni! Na waszej własności od razu rękę kładzie rzeszowski konserwator zabytków, który znany jest z tego, że nie ułatwia, a utrudnia wszelkie próby modernizacji nie tylko w obiekcie wpisanym do rejestru zabytków, ale nawet takim, który nie jest zabytkiem, a znajduje się (na nieszczęście!!) w strefie zabytków! Zwykły budynek, niemający NIC wspólnego z zabytkiem, a nieszczęśliwie będący w strefie, już podlega decyzjom konserwatora! Wszystkie (powtarzam:  WSZYSTKIE!) prace remontowe należy uzgadniać z konserwatorem, przedstawiać mu projekty (płatne, bo sporządzone przez osoby uprawnione) planowanych robót, wszelkie mapki, wypisy (płatne), sterty papierów. Pani konserwator może sobie zażyczyć nawet próbkę tynku, żeby zobaczyć, czy aby wybrany przez właściciela tynk nie zaszkodzi budynkowi! A potem czeka się całymi tygodniami, w niepewności, na zgodę lub niezgodę konserwatora. Jednym słowem masz człowieku chałupę, o którą chcesz zadbać, chcesz, żeby wyglądała, nie niszczała, ładujesz w nią swoje własne pieniądze, swój czas, swoje nerwy, własne zdrowie, ale ostatecznie niewiele zależy od ciebie - decydują urzędnicy. Wiem, co mówię, bo od lat mam to na co dzień. Kiedyś ktoś powiedział: człowieku, z tą twoją chałupą jesteś tylko w strefie zabytków, ale bez zgody konserwatora (MIMO ŻE NIE JESTEŚ ZABYTKIEM!!) nawet przysłowiowego gwoździa wbić nie możesz! PRAWDA! ŚWIĘTA PRAWDA! Moja kamienica znajduje się na nieszczęście w rynku jednego z podkarpackich miasteczek, staram się, by wyglądała coraz lepiej. Wokoło pełno starych, nieremontowanych ostrupiałych kamienic, które wręcz straszą wyglądem, z wychodkami na podwórkach, okropnymi klatkami schodowymi... Przejeżdżający zatrzymują się na wybetonowanym, paskudnym, zrewitalizowanym (jak wszystkie!) naszym rynku, patrzą na te brzydkie kamienice i dziwią się, że "właściciele nic nie robią". Ano nie robią, bo są to w większości ludzie starsi i jak mieliby przejść tę drogę papierzyskową i użerać się z konserwatorem, który maksymalnie utrudni im wszystko, a nie ułatwi, dają spokój. Nie dziwi fakt, że na Podkarpaciu widzi się tyle zaniedbanych wiekowych budynków, będących w prywatnych rękach. My, właściciele już pogodziliśmy się z tym, że nikt nam nie pomaga w remontowaniu (a są przecież w Polsce gminy, które zwalniają okresowo z podatków, albo przeznaczają pomocowe środki, aby tylko wspomóc tych, którzy remontują, dbają...), ale nie na Podkarpaciu! Tu, chcąc cokolwiek zmodernizować w starym budynku, musi się przejść drogę przez mękę, czyli przede wszystkim skonfrontować się z podkarpackim konserwatorem zabytków, który maksymalnie zagmatwa to, co pierwotnie wydaje się proste! Zatem szczere wyrazy współczucia dla wszystkich właścicieli kamienic, znajdujących się na ul. Ks. Jałowego! Amen.

no i powiedziała co wiedziała ,tak jest w całym cywilizowanym świecie !

P
Podkarpatka

Wobec takiej decyzji radnych wszystkim właścicielom kamienic należą się już dziś wyrazy współczucia! Z tą chwilą zostajecie ubezwłasnowolnieni! Na waszej własności od razu rękę kładzie rzeszowski konserwator zabytków, który znany jest z tego, że nie ułatwia, a utrudnia wszelkie próby modernizacji nie tylko w obiekcie wpisanym do rejestru zabytków, ale nawet takim, który nie jest zabytkiem, a znajduje się (na nieszczęście!!) w strefie zabytków! Zwykły budynek, niemający NIC wspólnego z zabytkiem, a nieszczęśliwie będący w strefie, już podlega decyzjom konserwatora! Wszystkie (powtarzam:  WSZYSTKIE!) prace remontowe należy uzgadniać z konserwatorem, przedstawiać mu projekty (płatne, bo sporządzone przez osoby uprawnione) planowanych robót, wszelkie mapki, wypisy (płatne), sterty papierów. Pani konserwator może sobie zażyczyć nawet próbkę tynku, żeby zobaczyć, czy aby wybrany przez właściciela tynk nie zaszkodzi budynkowi! A potem czeka się całymi tygodniami, w niepewności, na zgodę lub niezgodę konserwatora. Jednym słowem masz człowieku chałupę, o którą chcesz zadbać, chcesz, żeby wyglądała, nie niszczała, ładujesz w nią swoje własne pieniądze, swój czas, swoje nerwy, własne zdrowie, ale ostatecznie niewiele zależy od ciebie - decydują urzędnicy. Wiem, co mówię, bo od lat mam to na co dzień. Kiedyś ktoś powiedział: człowieku, z tą twoją chałupą jesteś tylko w strefie zabytków, ale bez zgody konserwatora (MIMO ŻE NIE JESTEŚ ZABYTKIEM!!) nawet przysłowiowego gwoździa wbić nie możesz! PRAWDA! ŚWIĘTA PRAWDA! Moja kamienica znajduje się na nieszczęście w rynku jednego z podkarpackich miasteczek, staram się, by wyglądała coraz lepiej. Wokoło pełno starych, nieremontowanych ostrupiałych kamienic, które wręcz straszą wyglądem, z wychodkami na podwórkach, okropnymi klatkami schodowymi... Przejeżdżający zatrzymują się na wybetonowanym, paskudnym, zrewitalizowanym (jak wszystkie!) naszym rynku, patrzą na te brzydkie kamienice i dziwią się, że "właściciele nic nie robią". Ano nie robią, bo są to w większości ludzie starsi i jak mieliby przejść tę drogę papierzyskową i użerać się z konserwatorem, który maksymalnie utrudni im wszystko, a nie ułatwi, dają spokój. Nie dziwi fakt, że na Podkarpaciu widzi się tyle zaniedbanych wiekowych budynków, będących w prywatnych rękach. My, właściciele już pogodziliśmy się z tym, że nikt nam nie pomaga w remontowaniu (a są przecież w Polsce gminy, które zwalniają okresowo z podatków, albo przeznaczają pomocowe środki, aby tylko wspomóc tych, którzy remontują, dbają...), ale nie na Podkarpaciu! Tu, chcąc cokolwiek zmodernizować w starym budynku, musi się przejść drogę przez mękę, czyli przede wszystkim skonfrontować się z podkarpackim konserwatorem zabytków, który maksymalnie zagmatwa to, co pierwotnie wydaje się proste! Zatem szczere wyrazy współczucia dla wszystkich właścicieli kamienic, znajdujących się na ul. Ks. Jałowego! Amen.

l
lu-

Na bezrybiu i rak ryba...

b
bezstronnie

tobie znawco tematu i miejski esteto marzy ci się na Jalowego kolejny betonowy kloc ze śkła i alaminium

m
mieszkaniec

Radni nie zajmujcie się pierdołami. Debatujcie nad zwiększeniem bezpieczeństwa w mieście. Nad monitoringiem z prawdziwego zdarzenia na terenie całego miasta  aby w nocy można było bezpiecznie przejść.

G
Gość

Ksiądz Jałowy byłby dumny ze swojej ulicy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3