Uwaga kierowcy! Zmienią się taryfikatory mandatów

Bartosz Gubernat
Marcin Cyran z Rzeszowa: Zwiększenie limitu punktów karnych to dobry pomysł. Przy dzisiejszych karach złapanie 24 punktów nie jest specjalnie trudnym wyczynem. Zwłaszcza, gdy dużo jeździ się samochodem.
Marcin Cyran z Rzeszowa: Zwiększenie limitu punktów karnych to dobry pomysł. Przy dzisiejszych karach złapanie 24 punktów nie jest specjalnie trudnym wyczynem. Zwłaszcza, gdy dużo jeździ się samochodem. Wojciech Zatwarnicki
Kierowca, który zaparkuje samochód na miejscu dla inwalidy dostanie za to nie tylko mandat, ale i punkty karne. Podobnej kary należy spodziewać się za rozmawianie w czasie jazdy przez komórkę.

Rewolucję na drogach szykuje Komenda Główna Policji oraz Ministerstwo infrastruktury. Policjanci pracują nad zmianami do taryfikatora mandatów. MI przesłało z kolei do Sejmu projekt ustawy o kierujących pojazdami.

Mandat plus punkty

Najciekawsze zmiany mają dotyczyć najczęściej popełnianych przez kierowców wykroczeń. To przede wszystkim parkowanie auta na kopercie zarezerwowanej dla osób niepełnosprawnych oraz rozmawianie w czasie jazdy przez telefon komórkowy.

- Z doświadczenia wiemy, że kierowcy łamią te przepisy i traktują je z przymrużeniem oka. Dlaczego tak jest? Bo nie ma za nie punktów karnych, czyli dla wielu kara jest mało znacząca. A to błąd. Oba wykroczenia są poważne i dlatego będziemy za nie karać surowo - zapowiada Marek Kąkolewski z Komendy Głównej Policji.

Ile punktów proponuje policja za te przewinienia? Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, ale ma to być w obu przypadkach ok. 4-5 pkt. Jeszcze więcej, bo aż 15 pkt. dostanie z kolei sprawca wypadku drogowego.

Większy limit, dotkliwsze skutki

W ustawie o kierujących pojazdami pojawia się z kolei pomysł zlikwidowania kursów kasujących punkty karne i podniesienia dopuszczalnego limitu punktów z 24 do 48. Po złapaniu połowy tej liczby, kierowca byłby kierowany na kurs doszkalający do WORD. Po 48. musiałby nie tylko zdać od nowa egzamin, ale dodatkowo zrobić od początku kurs na prawo jazdy.

Zdaniem Jana Sowy, właściciela rzeszowskiej szkoły nauki jazdy Autokurs, ten zapis jest jednak absurdalny.

- Przecież jeśli punkty dalej będą kasować się po roku, to nikt nie straci prawa jazdy za wykroczenia. Żeby nałapać ich 48, trzeba być piratem drogowym i mieć niesamowitego pecha. Zamiast zajmować się bzdurami, proponuję wydłużyć czas szkolenia przyszłych kierowców. Bo po dzisiejszych 30. godzinach tylko ci super zdolni potrafią na prawdę dobrze jeździć - mówi J. Sowa.

Nowy taryfikator mandatów zacznie obowiązywać najpóźniej na początku drugiej połowy roku. Prace nad ustawą o kierujących pojazdami potrwają natomiast jeszcze kilka miesięcy.

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Ciekawe kiedy wreszcie krośnieńska policja poskromi bandytów zza kierownicy ,którzy notorycznie ignorują czerwone światła na ul.Podkarpackiej /skrzyż.Al.J.Pawła II,Zręcińska,Składowa/.Mając zielone swiatło trzeba odczekać niekiedy aż 4-5 bandytów pokona czerwone światło. Cud że nie doszło do śmiertelnych wypadków bo stłuczek to raczej nie brakuje.Czy dalej należy czekać na czyjąś śmierć?
m
mig
W dniu 08.03.2010 o 10:03, albin45 napisał:

No panie Sowa - swietny pomysl. Wiecej godzin nauki to wieksza kasa dla Pana. Mamy tu sprzecznosc interesow. Ja jako wlasciciel zakladu pogrzebowego proponuje - mniej godzin nauki, wiecej klientow dla mnie. !!


Koszty się zwiększą,ale nie o koszt całego kursu jaki proponują w ustawie
n
nn
W dniu 08.03.2010 o 11:49, Z napisał:

Kolejny kiepski pomysł. Powinno się poprzestać na wysokich mandatach. Skoro kierowcę popełniającego wykroczenie można wlepić nap 1000 zl mandatu i skierować go na powtórny egzamin to co zrobić z lekarzem partaczem ? Wlepić mu 20 000 i kazać zdawać egz na specjalizację jeszcze raz ? Dalej będą "równi" i "równiejsi". A sędziowie, prokuratorzy. Najłatwiej wyciągnąć kasę od ludzi pod płaszczykiem dbania o powszechne bezpieczeństwo eeehhhhh. Niech pomysłodawcy równolegle z mandatami wezmą się za poprawę nawierzchni i oznakowania dróg.


lekarze, sędziowie, prokuratorzy, kierowcy, budowniczowie, urzędnicy - tak naprawdę każdy powinien zająć się sobą i wykonywać tak swoją prace, jakby chciał żeby inni wykonywali swoją. BARDZO CIEKAWĄ RZECZĄ JEST TO, ŻE KAŻDY TEMAT DA SIĘ PODCIĄGNĄĆ POD LEKARZY I IM DOPIEC.
a
amivisage
Panie Marcinie, strach pana spotkać na drodze. Ja przez 10 lat jazdy nie uzbierałem nawet 10 punktów a panu mało 24 na rok. Szok. Jakiś prat z pana. Oddać prawo jazdy i jeżdzić na saniach wyłącznie w kuligu.
g
grzechoo
no fakt, rozmowa przez telefon to poważne wykroczenie, prawie takie samo jak trzymanie pasażerki za kolano, ciekawe tylko które jest bardziej rozpraszające....
rozmowa przez telefon w czasie jazdy jest prawie tak samo niebezpieczna jak rozmowa przez CB, jedzenie bułki w czasie jazdy i picie gorącej kawy... bo przecież można się przez nieuwagę (na kawę, nie na drogę) oblać.....
hehe
ale o tym już sporo było więc to śmiech....

nie czepiał bym się punktów karnych a tych stawek mandatów...
no bo przecież czym, że jest 500zł mandat dla właściciela 2letniego merca za 300tys zł, który rocznie płaci za niego no cóż.... pewnie kilkanaście tysięcy na ubezpieczenie, przeglądy w autoryzowanym serwisie itd,
a czym jest taki sam mandat dla statystycznego Kowalskiego który zarabia najniższą brutto i jeździ 12-15letnim oplem, fordem fiatem itd....

jednemu i drugiemu zapłacić trzeba, przy czym ten drugi weźmie kredyt na 75% w prowidencie...
bo cóż mu zostało

policja już raz dogadała się z Urzędem Skarbowym w kwestii ściągania mandatów, to może by wreszcie...
dogadała się co do wysokości zarobków potencjalnego właściciela merca....

no bo np.... taki Kowalski kupił swojego 15toletniego opla za 5tys i zapłaci 500zł madatu co daje tylko 10%wartości tego auta,
a gdyby taki właściciel merca musiał zapłacić 30tys zł? za przekroczenie prędkości o tylko 50km?

i gdyby tylko połowa tej kasy szła na budowę autostrad to za max 2 lata dogonilibyśmy kraje zachodnie przynajmniej w ilości km autostrad!

ale się rozmarzyłem,
najgorsze jest to, że gonimy zachód... podpatrujemy....
fotoradary na zachodzie?- są i u nas....
światła przez cały rok na zachodzie?- są i u nas...
nie ważne czy to zdało tam egzamin czy nie.... ważne że u nas...

a sprawy które mogły by... ochłodzić zapały tych właścicieli merców.....
zresztą nie tylko merców... ale i audików, bmów, i innych słynych, szbykich i drogich....

aha,
zacznijcie uczyć jeździć a nie zdać egzamin, to 30h szkolenia w zupełności wystarczy...
sam mam cały komplet literek w prawie jazdy więc wiem coś o szkoleniu na kierowcę.....
G
Gość
W dniu 08.03.2010 o 11:49, Z napisał:

Kolejny kiepski pomysł. Powinno się poprzestać na wysokich mandatach. Skoro kierowcę popełniającego wykroczenie można wlepić nap 1000 zl mandatu i skierować go na powtórny egzamin to co zrobić z lekarzem partaczem ? Wlepić mu 20 000 i kazać zdawać egz na specjalizację jeszcze raz ? Dalej będą "równi" i "równiejsi". A sędziowie, prokuratorzy. Najłatwiej wyciągnąć kasę od ludzi pod płaszczykiem dbania o powszechne bezpieczeństwo eeehhhhh. Niech pomysłodawcy równolegle z mandatami wezmą się za poprawę nawierzchni i oznakowania dróg.



1000 zł dla jednego to pół pensji (albo cała) a dla drugiego to jak splunąć. Punkty karne powinny pozostać żeby ostudzić zapały tych bogatszych piratów drogowych. Jak by nie było zdawanie egzaminu od nowa to spora niedogodność. Skoro wprowadzają punkty za nowe wykroczenia to logiczne że ich limit powinien nieco wzrosnąć ale nie aż do 48 punktów. Jeżdzę już samochodem 14 rok i do tej pory zdobyłem 2 punkty karne. A przepisy lekko naginam lub przekraczam codziennie, ot choćby prędkość o te 10 - 20 km/h. Policja nawet na to nie reaguje a ja jak ją widzę to nawet nie próbuje zwalniać. Trzeba nieźle zapier.... i jechać zupełnie bezmyślnie żeby sobie w ciągu roku napstrykać ich aż 24.
b
bodzio
Jak wynika z rankingu ostatnio prezentowanego na łamach gazety szkoła Pana Sowy jest jedną z najsłabszych w Rzeszowie i co on ma do powiedzenia - wielki autorytet !
Z
Z
Kolejny kiepski pomysł. Powinno się poprzestać na wysokich mandatach. Skoro kierowcę popełniającego wykroczenie można wlepić nap 1000 zl mandatu i skierować go na powtórny egzamin to co zrobić z lekarzem partaczem ? Wlepić mu 20 000 i kazać zdawać egz na specjalizację jeszcze raz ? Dalej będą "równi" i "równiejsi". A sędziowie, prokuratorzy. Najłatwiej wyciągnąć kasę od ludzi pod płaszczykiem dbania o powszechne bezpieczeństwo eeehhhhh. Niech pomysłodawcy równolegle z mandatami wezmą się za poprawę nawierzchni i oznakowania dróg.
V
Voyt3c
Podwyższenie limitu punktów to głupota - kto to popiera? Chyba tylko piraci...
Do zmian dorzuciłbym karę 5000 zł za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h - to by ostudziło zapały wielu miszczów kierownicy...
G
Gość
A kiedy zaczną pomagać kierującym,by drogi były bezpieczne.Stan dróg się nie poprawi przez głupie przepisy mające na celu przyniesienia korzyści określonym grupom a utrudniające życie normalnym obywatelom. Dawać punkty i mandaty za dziury w drodze jej właścicielom.
Kierowanie pojazdem to już nie żaden luksus a potrzeba do normalnego życia.
a
albin45
No panie Sowa - swietny pomysl. Wiecej godzin nauki to wieksza kasa dla Pana. Mamy tu sprzecznosc interesow. Ja jako wlasciciel zakladu pogrzebowego proponuje - mniej godzin nauki, wiecej klientow dla mnie. !!
a
asior
taaaa w tych wszystkich ministerstwach i urzędach jest po prostu za dużo pracowników którzy się nudzą i co pół roku zmiana jak nie tego to tamtego przepisu w myśl zasady: co by tu jeszcze s...c panowie
s
slawek
W dniu 08.03.2010 o 09:02, guest napisał:

ciekawe gdzie byl taki odcinek na warszawskiej gdzie mozna bylo 100 km/h:))) dobry żart tynfa wart


9 lat temu był. Teren niezabudowany zaczynał się chyba mniej więcej za samochodówką i kończył się w Miłocinie, oczywiście na zwężeniu drogi obowiązywało już ograniczenie chyba do 70, ale nie pamiętam dokładnie. A w terenie zabudowanym prędkość obowiązywala 60 km/h
Pamiętam dokladnie jak mnie instruktor pytał jaki znak widzę - odpowiedziałem że konec terenu zabudowanego, wtedy zapytal jaka tu prędkość obowiązuje, powiedzialem że 90, ale on poprawil mowił są 4 pasy rodzielone pasem zieleni więc 100 km/h można jechać i kazał mi przyśpieszyć do 100 km/h
g
guest
ciekawe gdzie byl taki odcinek na warszawskiej gdzie mozna bylo 100 km/h:))) dobry żart tynfa wart
s
slawek
Ja robiłem kurs w 2001 roku u pana Sowy, czyli w Autokursie, zdalem za pierwszym razem, miałem 20 godzin, z tym że nie oceniam się jako super zdolny to ja po 10 godzinach jeździłem już bardzo dobrze a kolejne 10 to już były fajne przejażdzki po mieście. Zaznaczam że było to w zimie i warnki czasem były ciężkie, miałem szczęście na kursie bo mialem gołoledź(nuczyłem się kontrolowac poślizg), błoto pośniegowe, mgłe w której nie było nic widać na 10 metrów, mogłem też poruszać się z prędkością 100 km/h (był taki odcinek na terenie niezabudowanym na warszawskiej przy czterech pasach odzielonych pasem zieleni), a na kursie naprawde to frajda pojechac sobie szybciej, spróbować jak się zachowuje samochód. Teraz już po tym czasie zrobiłem ponad 200000 km -w tym mialem tylko dwa mandaty 5 i 6 lat temu . A wyjazd w góry w zimie to nie problem, zero strachu, no może czasem się boje jak kurde ktoś nie potrafi się zachować na drodze i gupieje bo samochód go nie słucha na śliskiej powierzni. Życzę szerokości i wyobraźni. Slawek
Dodaj ogłoszenie