Wakacje bez rodziców. Rady psychologa

Ula SobolZaktualizowano 
- Trudno określić obiektywne kryterium, które wprost wskazałoby nam ten właściwy moment na pierwszy, samodzielny wyjazd dziecka - mówi psycholog
- Trudno określić obiektywne kryterium, które wprost wskazałoby nam ten właściwy moment na pierwszy, samodzielny wyjazd dziecka - mówi psycholog Krystyna Baranowska
Rozmowa z Małgorzatą Strzyż-Beściak, psycholog z Krainy Twórczego Rozwoju "Smoki i Smoczki" w Rzeszowie

- Kiedy po raz pierwszy możemy wysłać dziecko na kolonię?

- Trudno określić obiektywne kryterium, które wprost wskazałoby nam ten właściwy moment na pierwszy, samodzielny wyjazd dziecka. Pośrednio możemy sugerować się wiekiem dziecka. Dzieci w wieku szkolnym, mające już za sobą pierwsze, dłuższe rozstania z rodzicami powinny być lepiej przygotowane na dwutygodniowy wyjazd, aniżeli przedszkolaki. Należy jednak wziąć pod uwagę, że każde dziecko rozwija się w innym tempie. Zdarza się nierzadko, że rezolutny i dojrzały emocjonalnie 6-latek świetnie sobie poradzi z nowym wyzwaniem, a dla niesamodzielnego 9-latka będzie to trudne, choć niejednokrotne potrzebne doświadczenie.

- Wystarczą same chęci dziecka i można rzucić go na głęboką wodę?

- Za deklaracją samego dziecka, co do chęci wyjazdu, musi iść nasza pewność, że dziecko poradzi sobie z wymaganiami oraz obowiązkami stojącymi przed kolonistą m.in. samodzielne zasypianie, samoobsługa. W przeciwnym razie wymarzony wyjazd stanie się fatalnym rozczarowaniem, które może zniechęcić dziecko do dalszych wyjazdów w ogóle.

- Jak zatem przygotować pociechę na wyjazd?

- Jeżeli mamy taką możliwość, warto umożliwić dziecku doświadczenie "minikolonii" np. podczas kilkudniowej wycieczki szkolnej lub spędzenia nocy u kolegi. Istotna jest również rozmowa o wyobrażeniach dziecka na temat planowanego wyjazdu. Jeżeli odbiegają one od rzeczywistości, postarajmy się w łagodny sposób je urealnić, m.in. opowiadając, jak wyglądały kolonie "za naszych czasów".
- Zabrać dziecko z koloni, jeśli dzwoni i płacze, że chce wracać?

- Przede wszystkim nie dajmy mu odczuć, że jesteśmy zdenerwowani i zestresowani tą sytuacją. Spokojnym tonem zachęćmy dziecko, aby opowiedziało nam, dlaczego chce wrócić do domu. Nie pozwólmy dać się zbyć ogólnikami "wszystko jest źle". Być może jest to krótkotrwały kryzys, wynikający z nowej, nieznanej mu sytuacji lub spontaniczna reakcja na kłótnię z kolegą, czy nielubianą zupę mleczną na śniadanie. Poprośmy, aby pociecha zadzwoniła do nas za kilka godzin. Jeśli był to chwilowy kryzys, do tego czasu powinien już minąć.

- Jeżeli sytuacja nadal wydaje się być trudna?

- Możemy skontaktować się z wychowawcą. Sprawdzić sytuację dziecka poprzez odwiedziny lub odebrać dziecko z półkolonii. Na te rozwiązania decydujmy się jednak, kiedy mamy pewność, że dziecko celowo nie wymusza płaczem naszego przyjazdu.

- Powinniśmy się sugerować odległością od miejsca zamieszkania posyłając dziecko na samodzielny wyjazd. Im bliżej, tym lepiej?

- Należy przede wszystkim zadbać, aby miejsce, do którego jedzie, było bezpieczne i przyjazne dzieciom. Jeżeli znajduje się ono w bliskiej odległości od domu, możemy często odwiedzać naszego kolonistę. Również bezproblemowe będzie odebranie go wcześniej do domu, gdyby była taka potrzeba. Myślę jednak, że nie należy z góry zakładać, że nasze dziecko sobie nie poradzi. Wierzmy w nie i w to, że sprosta wyzwaniu. Dobrze je przygotujmy, a wróci do domu pewniejsze siebie i bardziej samodzielne.
- Jak często dzwonić do kolonisty?

- Skoro zdecydowaliśmy się wysłać nasze usamodzielniające się dziecko na kolonię, bądźmy konsekwentni. Nie dzwońmy do niego kilka razy dziennie. Ustalmy, że jeśli będzie chciało się z nami podzielić czymś ważnym, to samo zadzwoni. Pozwólmy mu na zintegrowanie się z grupą i adaptację do nowej sytuacji. Częsty kontakt, powoduje, że dzieci bardziej koncentrują się na tym, co tracą, wyjeżdżając z domu, aniżeli na atrakcjach związanych z wyjazdem "tu i teraz". Przed wyjazdem ustalmy stałą częstotliwość kontaktu m.in. co 2-3 dni, najlepiej w formie sms, ponieważ kończenie rozmowy telefonicznej bywa trudne dla obu stron.

- A jak rodzice mają poradzić sobie z tęsknotą?

- Pierwsza kolonia dziecka to często trudniejsze doświadczenie dla rodziców, aniżeli dla samych dzieci. Nie pozwólmy, aby nasze pociechy to dostrzegły. Żadne wakacje nie będą przyjemne, jeśli przypomnimy sobie zapłakaną, żegnającą nas mamę, czy markotnego na tydzień przed wyjazdem tatę. Martwimy się, czy dzieci sobie poradzą, czy będą bezpieczne, czy zjedzą posiłki, kto je przytuli, kiedy zatęsknią za domem. To zrozumiałe, ale przecież: dobrze sprawdziliśmy organizatora wypoczynku, na kolonię wybierają się również dzieci znajomych, a nasze dziecko jest na miarę swoich możliwości zaradne. Pomyślmy, że taki wyjazd niejednokrotnie pomaga dzieciom przełamać swoje lęki. Często taka próba pozwala rodzicom dostrzec, że ich mały Jaś to już całkiem samodzielny Janek.

- Dla dorastającej pociechy wakacje to czas swobody, luzu, szaleństwa i nowych doświadczeń. Dla rodziców - świadomość czyhających zagrożeń. Czy da się pogodzić potrzebę wolności dziecka i matczyne obawy?

- Zupełna swoboda, nawet podczas wakacji, nie jest właściwa. Żaden rodzic nie może sobie pozwolić na wakacje od wychowywania swojego dziecka. Podstawowe granice i wartości powinny zawsze obowiązywać. Granice są jednak czymś zupełnie odmiennym od nadmiernej kontroli i nadopiekuńczości. Trzymanie dziecka pod kloszem, ograniczanie go i wykonywanie wielu czynności za niego, spowoduje, że wychowamy nieporadnego, uzależnionego od pomocy i decyzji innych człowieka. Natomiast dookreślona swoboda pozwala dzieciom nabrać samodzielności, pewności siebie, poradzić sobie w różnych sytuacjach bez pomocy rodziców. Warto obrać złoty środek pomiędzy świadomością tego, że wszystkie doświadczenia uczą dzieci samodzielnego życia, i faktem, że za dobro i bezpieczeństwo dzieci jesteśmy odpowiedzialni.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3