Za przekazywanie biletu nie dostaniesz mandatu

Ewelina Pakłos Piotr Wróbel
Rzeszowskie MPK wystawia rocznie 40 tysięcy mandatów. Przedsiębiorstwo traci na gapowiczach ok. 3 mln zł. Ocenia się, że ok. 10 proc. pasażerów jeździ bez biletu. Kara za to wynosi 105 zł.
Rzeszowskie MPK wystawia rocznie 40 tysięcy mandatów. Przedsiębiorstwo traci na gapowiczach ok. 3 mln zł. Ocenia się, że ok. 10 proc. pasażerów jeździ bez biletu. Kara za to wynosi 105 zł. Wojciech Zatwarnicki
Udostępnij:
Przepisy nie zabraniają przekazywania biletu innym pasażerom.

Bilet, po skasowaniu, ważny jest do końca kursu autobusu. Na trasie można go zatem oddać komu się chce. - To dlaczego kontrolerzy wlepiają za to mandaty? - pytają pasażerowie.

- W takich przypadkach nie wypisujemy mandatów, a jedynie pouczamy - zapewnia Wiesław Pomianek, dyrektor rzeszowskiego MPK.

Przyznaje przy tym, że kontrolerzy próbują "wpłynąć" na pasażera, który przejął od kogoś bilet, aby skasował własny.

- Wprawdzie nie ma, co do tego podstaw prawnych, ale taka osoba zwykle godzi się na to. "Karą" dla niego jest negatywna ocena innych pasażerów i - po prostu - zwykły wstyd.

Zaobserwowano, że osoby, które najczęściej oddają swój bilet komuś innemu, to nie ludzie młodzi (jak można by sądzić), ale ludzie w podeszłym wieku.

- Rozwiązaniem jest wprowadzenie biletów elektronicznych. Prawdopodobnie pojawią się one już od 2007 r. Pieniądze na wdrożenie projektu pochodziły będą z funduszów unijnych - mówi Pomianek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

w
ws
W dniu 01.02.2010 o 06:23, WANAT napisał:

BILET TO TOWAR PAJACU A NIE OPŁATA ZA USŁUGĘ!JA JAKO KLIENT KUPUJĄC BILET NIE MUSZE KORZYSTAC Z USŁUGI JAKĄ JEST JAZDA AUTOBUSEM!



są ludzie i parapety.... TY juz wiesz do jakiej grupy należysz
a
amapik
W dniu 01.02.2010 o 06:23, WANAT napisał:

BILET TO TOWAR PAJACU A NIE OPŁATA ZA USŁUGĘ!JA JAKO KLIENT KUPUJĄC BILET NIE MUSZE KORZYSTAC Z USŁUGI JAKĄ JEST JAZDA AUTOBUSEM!


Bilet to BURAKU tylko potwierdzenie opłaty za usługę a nie towar. Płacisz za usługę i możesz z niej skorzystać lub nie. Twoja wola.
W
WANAT
W dniu 31.01.2010 o 21:40, amapik napisał:

Niestety to nie to samo, chleb to towar i faktycznie sprzedawcę nie obchodzi dla kogo i dla ilu jest ten sprzedany produkt, ważne jest dla niego, że za dany produkt dostał zapłatę. Natomiast bilet to opłata za usługę, którą ktoś dla Ciebie wykonuje i żąda za to zapłaty. Jeżeli jedziesz na bilet, który ktoś Ci przekazał, to znaczy że za tą usługę nie zapłaciłeś i należy Ci się kara. To podobnie jak z biletem np do kina. Płacisz za usługę a nie za towar!



BILET TO TOWAR PAJACU A NIE OPŁATA ZA USŁUGĘ!
JA JAKO KLIENT KUPUJĄC BILET NIE MUSZE KORZYSTAC Z USŁUGI JAKĄ JEST JAZDA AUTOBUSEM!
a
amapik
W dniu 31.01.2010 o 20:01, ADRIAN - TYczyn napisał:

Dlaczego mam płacić tyle samo za przejechanie jednego przystanku co i całego "kursu". Zróbmy tak: kupię w sklepie chleb ale powiem sprzedawczyni że zjem tylko jedną kromkę, a resztę moi np. koledzy. Co sprzedawczynię obchodzi KTO zje resztę. Tak samo z biletem. Niech MPK zatrudni matematyka- analityka który wyliczy ile przeciętny pasażer przejeżdża przystanków i na tej podstawie obliczy cenę biletu. A jeśli chodzi o przekazywanie.... -człowiek to tylko człowiek - czy to będzie "ten worek na kości" czy inny co to obchodzi kontrolera. No ale oczywiście kanar Grzesiu R. musi zrobić normę udupień pasażerów - no cóż niektórzy kontrolerzy po zawodówkach nie mająszerszego poglądu na drugiego człowieka - "worek na kości" to worek. Paragraf zawsze się znajdzie


Niestety to nie to samo, chleb to towar i faktycznie sprzedawcę nie obchodzi dla kogo i dla ilu jest ten sprzedany produkt, ważne jest dla niego, że za dany produkt dostał zapłatę. Natomiast bilet to opłata za usługę, którą ktoś dla Ciebie wykonuje i żąda za to zapłaty. Jeżeli jedziesz na bilet, który ktoś Ci przekazał, to znaczy że za tą usługę nie zapłaciłeś i należy Ci się kara. To podobnie jak z biletem np do kina. Płacisz za usługę a nie za towar!
b
bp
A zeby było smieszniej od jutra drozeja bilety MPK:)
A
ADRIAN - TYczyn
W dniu 31.01.2010 o 19:49, amapik napisał:

A pisze w przepisach przy przewozie osób i bagażu pojazdami miejskiej komunikacji zbiorowej dostępnych w dziale "Regulaminy" na stronie MPK Rzeszów KLIKNIJ. & 8. pkt 2. Ale jak ktoś ma kłopoty z rozumieniem tekstu, to już jego problem. Szkoda tylko, że się tym chwali.

Dlaczego mam płacić tyle samo za przejechanie jednego przystanku co i całego "kursu". Zróbmy tak: kupię w sklepie chleb ale powiem sprzedawczyni że zjem tylko jedną kromkę, a resztę moi np. koledzy. Co sprzedawczynię obchodzi KTO zje resztę. Tak samo z biletem. Niech MPK zatrudni matematyka- analityka który wyliczy ile przeciętny pasażer przejeżdża przystanków i na tej podstawie obliczy cenę biletu. A jeśli chodzi o przekazywanie.... -człowiek to tylko człowiek - czy to będzie "ten worek na kości" czy inny co to obchodzi kontrolera. No ale oczywiście kanar Grzesiu R. musi zrobić normę udupień pasażerów - no cóż niektórzy kontrolerzy po zawodówkach nie mająszerszego poglądu na drugiego człowieka - "worek na kości" to worek. Paragraf zawsze się znajdzie
a
amapik
A pisze w przepisach przy przewozie osób i bagażu pojazdami miejskiej komunikacji zbiorowej dostępnych w dziale "Regulaminy" na stronie MPK Rzeszów KLIKNIJ. & 8. pkt 2. Ale jak ktoś ma kłopoty z rozumieniem tekstu, to już jego problem. Szkoda tylko, że się tym chwali.
g
gugi
Po pierwsze to artykuł z 2006 roku...po drugie to autobus a nie kino czy basen i nie w każdym są kontrolerzy... a po trzecie to w jakim regulaminie pisze, że nie można przekazać biletu?? moim zdaniem artykuł jest dobry...
G
Gość
Bilet, po skasowaniu, ważny jest do końca kursu autobusu I NALEZY DODAĆ dla jednej i tej samej osoby.
Ktoś tutaj popełnił gafę bo idąc tym tokiem myślenia to :
-idąc np: do kina i wychodząc przed końcem filmu dam mój bilet komuś ito co wejdzie?
-idąc np:na baseny otwarte i wychodząc o 12 ej dam go innej osobie to co wejdzie?
-idąc na lodowisko kończę jazdę i daje bilet to co wejdzie?
-idąc do fitnes klubu czy do sauny mam dość i dam mój bilet komuś to co wejdzie?
Ten artykuł i wypowiedź byłego to jakiś nieprzemyślany lub przejęzyczony przez dziennikarza bełkot poza tym w regulaminie pisze:
Pasażerowi nie wolno przekazywać skasowanego biletu innej osobie.
o
okularnica
przecież to artykuł z 2006... pfff
i
igi
faktycznie od 2007r się pojawią,nie mam co do tego żadnych wątpliwości:-)
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie